Zima
Kiedy spadło tego śniegu tyle, kiedy trzeba było łopatą machać, kiedy zaspy naturalne czy zepchniety snieg na 5 m wysoki, nie wiem czemu ale śmiałam się jak glupia do sera. Jakaś dziwna radość, a machanie tą łopatą wcale nie takie straszne.
Mróz zrobił swoje, jeziora w lód zamienione. Przez ostatnie dwa lata byla era ocieplenia, syndrom Ala Gora – z lodem krucho.
Dziś skorzystałam z okazji. Rewelacja, na zewnątrz minus 15, a pod wodą cieplutko.




