Kodeks żywnościowy
Czyli CODEX ALIMENTARIUS od 2010 roku wchodzi w życie. Faszyzm pełną gębą prosze ja Was. Jeszcze pare lat temu racjonaliści pukali w głowy “fanatykom teorii spiskowych” , że to niemożliwe. Aktualnie formalizują się przepisy dotyczące suplementów diety. Mafia i kartele farmacetyczne dokonają w końcu ostatecznego rozwiązania kwestii medycyny alternatywnej. Czy skończą się tanie terapie naturalne bazujące na witaminkach, ziółkach czy minerałkach?
“Komisja Kodeksu zakazuje informowania o korzystnym działaniu (zdrowotnym lub leczniczym) produktów bez zezwolenia (co zostało obwarowane przepisami nie do przejścia dla producentów), dopuszcza wysokie dawki ponad trzech tysięcy różnych pestycydów w żywności, w tym DDT i innych podejrzanych o działanie rakotwórcze i zakazanych przez Konwencję Sztokholmską, dopuszcza uprawę i sprzedaż roślin genetycznie modyfikowanych, a także stosowanie genetycznie modyfikowanych hormonów w hodowli zwierząt rzeźnych i mlecznych, dopuszcza substancje chemiczne w żywności ekologicznej i jej napromieniania (czego nie będzie świadomy konsument, bo Kodeks nie nakłada obowiązku informowania o tym na etykiecie), co w rzeczywistości oznacza jej stopniową likwidację. Możliwe, że nie będzie też wolno bez zezwolenia prowadzić przydomowej hodowli warzyw, owoców i ziół.” Katarzyna Lewkowicz-Siejka
Już na sam koniec pozwolę sobie zauważyć, że nasz piękny Kraj aktualnie jest największym producentem ziela w Europie, rzędu 70%! Niestety w wyniku wielkiego burdelu w Ministerstwie Rolnictwa eksport się zmniejszył i zostaliśmy zepchnięci na trzecie miejsce. Cały czas jednak posiadamy olbrzymi potencjał, w szczególności mamy zdrową i nieskażoną ziemię pestycydami jak to ma miejsce w starej Ujni.
Tagi: codex alimentarius, minerały, ONZ, who, witaminy, zioła