Żabojad

marzec 30, 2010 | Basia 10 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste, Przyroda

Na drewnianym mostku leżały zwłoki żaby całkiem rozpłaszczonej. Nic nadzwyczajnego. Pies przechodził ze mną ze dwa razy na tyle blisko, że mógł wciągnąć nosem niczym odkurzacz jak zwykle prawie wszytko co leży. Moje “nie wolno” zadziałało, ale nie w dzień “głupawki wiosennej” . Dzisiaj wracając ze spaceru pobiegła przodem i już żadne “nie wolno”, “wypluj” nie poskutkowało. Porzuła tę żabią podeszwę i połknęła. Później jeszcze krążyła wokół mojego kawałka rzeczki. Krążyla, krążyła, nachylała się aż w kocńu przekonała się, że głębiej jest niż w kałuży. Wygramoliła się z moją pomocą, robiąc dobrą minę do złej gry – prawie jakby chciała  zaśpiewać za kibolami “nic się nie stało, chłopaki, niec się nie stało”. W efekcie zaliczyła jeszcze swoją pierwszą kąpiel w wannie.

Siedząc nad tą/taką/inną rzeczką, naprawdę można poczuć wiosnę. Ptaków takie chmary, że hej. Pięknisie z pomarańczowymi brzuszkami [nie wiem jakie to] a i szpaków dużo, nawet dzięcioły nie stukają w drzewa tymczasem tylko krążą-ptasie radio słychać na cały regulator.

Aha, a pies moj, na razie z radości wita się z ludźmi skacząc np. na plecy. Aż strach pomyśleć jak będzie skakać nie z radości i jak dorośnie szczeniak… szakal jeden…

łapy długie jak u kangura a poduszki wielkie jak u niedźwiedzia.

 

śpi

Tagi: , , ,

Gniazdo

lipiec 19, 2009 | Basia 2 Komentarze/y | Kategoria: Przyroda

Ptaków jest od groma. Ćwierkają, latają nad głowami, wylatują spod nóg znienacka itp. 

Przechodząc wczoraj wieczorem koło starej pompy usłyszałam przeraźliwe ćwierkanie. Z uchem przy pompie zrozumiałam – “Ratunku! wyciągnijcie mnie stąd”. Zaglądam do środka – nic nie widać, zerkam na kota on na mnie – też nie wie o co chodzi.

Kwocza natura kazała mi ruszyć na pomoc, ale jak?! Przecież nie rozbiorę pompy; ruszę wajhą to jeszcze rozgniotę. 

Stoję tak i dumam, a do tego burza nadciąga. Nagle przeleciał mi jakiś ptak nad głową lotem koszącym. Chyba chciał mi powiedzieć, że przeszkadzam.. Wsłuchuję się i już jestem pewna, że to nie jeden pisk a chór pisków. Może trochę rozgrzeszając swoją niemoc, stwierdzam, że to jakiś ptak w tej pompie zrobił sobie gniazdo a piszczą jego głodne młode. Skąd ten ptak wiedział, że ta pompa jest nieużywana? – nie wiem, może po smaku rdzy.

Dzisiaj pochmurno od rana i pada, ale zaglądam znowu. Widzę! :) są, są. Z 6-7 dziubków krzyczy w nieboglosy. Więc to nie było wołanie “ratunku!”, “ale jeść, jeść, prędko, głodny!” Ha! no i mamę lub tatę ptaszkową ze świeżą dostawą też udaje mi się zobaczyć. Szybki lot, ułamek sekundy siedzi na pompie, wchodzi do środka i po sekundzie wylatuje. Musi się śpieszyć skoro tyle dziubków do wykarmienia.

Próbowałam zrobić zdjęcie i nagrać ten pisk. Efekty marne, komórką się nie dało inaczej. W pompie ciemno a nawet słońce nie świeciło. Jednak po tym “pokazaniu palcem opisowym” co macie zobaczyć dojrzycie mam nadzieję.

Na deser bocian na łące.

No i pisk

Tagi: ,

Ptasiek

luty 29, 2008 | Siedem 22 Komentarze/y | Kategoria: Kultura

“Każda forma sympatii dla rosji jest dewiacją”

Lou Lou Dynastia Ming

 

sikorkaPracownicy rosyjskich służb socjalnych odnalazły 7-letniego chłopca, który potrafi się porozumiewać jedynie poprzez “piskanie” i “ćwierkanie”. To efekt działań jego matki, która wychowywała syna w ptaszarni, sztucznym środowisku stworzonym dla ptaków – pisze telegraph.co.uk powołując się na rosyjski dziennik “Pravda”.

Miejscowe władze stwierdziły, że zaniedbany chłopiec żył w małym dwuczęściowym pomieszczeniu otoczony klatkami z ptakami, karmą i ptasimi odchodami.

Chłopiec-ptak – bo tak został nazwany – nie rozumie żadnego ludzkiego języka. Porozumiewa się jedynie za pomocą pewnego rodzaju “świergotu” i trzepotania rąk.

Tagi: ,
... free counters