Zniesienie cenzury, logiczną podstawą legalizacji pedofilii.

maj 15, 2008 | johndoe 30 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste

Jak donosi gazeta koszerna, kolejny raz katoendeckie elementy reakcyjne ukrywające się obecnie pod postacią bibliotekarki z Zespołu Szkół Urszulańskich, szerzą ciemnotę i nie pozwalają rozwijać się młodym ludzikom.
Otóż pani bibliotekarka kupiła kilka książek do biblioteki, przeczytała je dopiero po kupnie i jak przeczytała, to stwierdziła, że dzieci tego czytać nie powinny (Z jakich powodów? Nie ważne, w szkole nie ma demokracji, więc jej decyzja powinna zostać uznana za końcową.).

Jak wiadomo, wolność polega wg komunistów na tym, żeby dzieci oglądały pornosy i uczyły się rozmaitych technik masturbacji od przedszkola. W tym przypadku, gazeta koszerna stwierdziła, że dostęp do „Kodu Leonarda”, „Pachnidła”, „Samotności w sieci”, czy „Fantastyki” jest kwestią wolnościową. Nie może przecież jakaś tam bibliotekarka sobie decydować, czy książka się dla dzieci nadaje czy też nie. O tym powinny decydować dzieci, bo jak wiadomo dzieci, to takie małe ludziki, co to o sobie w pełni mogą decydować.

Tak więc ałtorytet podręczny, społeczny rzecznik praw ucznia Maciej Osuch, stwierdził, że ta cenzura jest sprzeczna z prawem (ciekawe jakim ;] ).

Ja sądzę, że nadszedł już czas, by gazeta koszerna zajęła się prawdziwą dyskryminacją, bo te książki to nic przy innej bardzo ważnej kwestii. Otóż jak wiadomo, dzieci nie mogą uprawiać seksu z dorosłymi, jest to ewidentna niesprawiedliwość społeczna (łamanie konstytucji), a przecież jeśli dzieci mogą decydować o tym, co mogą czytać, tak więc powinny mieć prawo decydować o tym, czy chcą uprawiać seks z dorosłym, czy ze swoim rówieśnikiem.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy dzieci mogą wybierać sobie partnerów seksualnych, to jest ciemną masą, niewykształconym i nie wyedukowanym seksualnie wsteczniakiem. Przecież po to właśnie dąży się do wprowadzenia wychowania seksualnego od przedszkola, żeby dzieci mogły świadomie już w młodym wieku wybierać partnerów seksualnych, bez tego procesu dydaktycznego, mogą zdarzyć się sytuacje, że seks dziecka i dorosłego nie będzie za obopólną zgodą.

Tak więc należy skończyć z dyskryminacja seksualną dzieci i niczym pedalstwo niemieckie po rewolucji obyczajowej 68 zacząć otwarcie głosić, że pedofilia to zło, ale tylko i wyłącznie, gdy dziecko się na ten seks nie zgadza, jeśli zgoda występuje, wtedy wszystko jest w porządku.

Jeśli wyciągam zbyt pochopne wnioski, na podstawie tego, że dziecko ma prawo samo o sobie decydować w pełni, to niech mnie ktoś z gazety koszernej skoryguje.

Tagi: , , ,

Postęp w kościele, a postępowcy jak zwykle płaczą.

kwiecień 30, 2008 | johndoe 25 Komentarze/y | Kategoria: Johndoe, Polityka

Otóż jedna katechetka po przeczytaniu za dużej ilości artykułów mądrych głów w juden zeitung na temat wczesnego wychowania seksualnego, stwierdziła, że jak już dzieci uczą co to jest zapinanie w dupala w małżeństwie gejowskim, to i ona powinna dzieci uświadomić co jest grzechem.

No i zrobiła sobie broszurkę, z czego to się dzieci powinny spowiadać, no i co?

Niestety nie ogłosiła tego w juden zeitung czy tygodniku powszechnym, wiec nie można tego uznać za poprawnie postępowe kościelne wychowanie seksualne, tylko za formę zwyrodnienia kleru, czy jak to się na katechetki mówi ładnie.

Jak zwykle totalni debile piszący o tym, że związek dwóch pedałów tworzy rodzinę i że dzieci o tym powinny wiedzieć już w przedszkolu. Tłumaczą to tym, że jakiegoś kolegę, co się w takiej pedalskiej „rodzinie” wychowuje będą gorzej traktować. Na dodatek jak to było wspomniane w jednej z nazistowskich broszurek wydanych u naszych sąsiadów w województwie niemieckim: „Ojciec powinien stymulować waginę swojej córki” i takie tam.

Gdyby pani katechetka powiedziała, że stymulacja waginy jest bardzo dobra, ale trzeba uważać, żeby nie wkładać tam ostrych przedmiotów, no to wtedy by była ok, ale ona tylko potępiała. Nie ma w niej nawet odrobiny miłości, którą emanuje nasz najukochańszy premier donaldu Tusku, oraz dziwka z pejczem, co to wszystko wie na temat seksu.

Naczytała się baba, że trzeba dzieciom w wieku 8lat o seksie gadać i nawet nie zrozumiała, że do tego seksu ma namawiać, a nie seksualność ganić. Przecież wytyczne juden zeitung, krytyki politycznej, gejostwa i innego ścierwa są jasne, dzieci powinny się posuwać od 5 roku życia, wcześniej ma być edukacja seksualna, najlepiej przez dwóch tatusiów wykonywana.

Tagi: ,

Komunizm w obronie Relgii.

luty 28, 2008 | johndoe 30 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste

Nie pisałem trochę bo miałem sesje … i nadal ją mam, no ale nie ważne.

Nie piszę raczej o homełopatiach i perfekt dejach, bo takich zdolności zmyślania chyba nie mam, za to lubuje się w sprawach tyczących się mnie lub ludzi z mojego bezpośredniego otoczenia i tego tez się ten post.

Dzisiaj rozmawiając z moją mamusią dowiedziałem się, że ma dość spory problem w „swoim” gimnazjum, w którym jest dyrektorką. Sprawa po części dziwna, po części straszna, ale dobrze wpisująca się w komunistyczny polski system oświatowy i jego niemoc w radzeniu sobie z podstawowymi problemami, jak „odwieczny” problem postępu czyli prawa człowieka vs. Religia przez duże R.

Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , ,

Biedne dzieci

luty 3, 2008 | johndoe 51 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste

Poszkodowani

biedne dzieciTo chyba nie to wideło, no ale sobie można wyobrazić, że o tym pisze najsłuszniejsza gazeta.
wideło z prawiepieprzenia

Temat może bardziej na pudelek.pl się kwalifikuje, no ale mnie szlak trafia, jak widzę te kurwiące się na lewo i prawo gimnazjalne bydło. Dzisiaj wracając z koła poprawkowego, po wyjściu z pociągu i przesiadce do autobusu, natrafiłem własnie na to bydło, które zapewne za 2-3godziny, będzie się jebać w jakimś kiblu w dyskotece. Normalnie by to mnie nie ruszyło, no ale dzisiaj moja cierpliwość była dość nadwyrężona i patrzac na tych debilów i debilki, to chciało mi się żygać, na dodatek jeszcze na jednym forum trafiłem na link do tego artykułu z wybiórczej, na filmik, i na komentarz postępowca, no i to już wprowadziło mnie w solidnie zrypany nastrój.

Otóż nasza postępowa wyrocznnia ubolewa, nie nad faktem, że dzieciaki się pieprzą w kiblu w dyskotece, oni ubolewają nad tym, że ich życie jest w rozsypce, bo filmik z ich preformansu został umieszczony w necie. Zdziwiło mnie trochę, że nie napisano, że przez taką traume, chłopak i dziewczyna mogą zaprzestać pieprzenia się na jakiś czas, chłopak może mieć problemy z przedwczesnym wytryskiem lub erekcją, dziewczyna z odpowiednim nawilżeniem pochwy, nawet nie zbluzgano tych ochroniarzy, za to że nie pozwolili im “skończyć”, a sex bez orgazmu, to sex stracony!

Dyrektor jakiegoś liceum uważa, że:

Nie chodzi tylko o wydźwięk moralny, etyczny zachowania młodzieży, ale także pokazanie, jakie mogą być fatalne konsekwencje takiego czy innego zachowania.

No, rzeczywiście, nie chodzi tylko o moralnośc. Ba! W ogóle to jebać moralnośc, trzeba dzieci poinstruować, że zanim zaczną się pieprzyć to żeby obadały, czy ich z góry można filmować, albo z dołu, jak tak, to niech idą szukać innego miejsca do bzykania, bo inaczej moga się w internecie znaleźć, a wtedy koledzy będą się z nich śmiać.

No a teraz znowu kwiatek:

Organizujemy często prelekcje dla rodziców, ale np. na ostatnie spotkanie z edukatorem seksualnym przyszło zaledwie 20 osób. Rodzice nie czują takiej potrzeby, szczególnie ci, którzy mają jakieś problemy, unikają kontaktu, bo np. mogliby się dowiedzieć, jakie błędy popełniają.

Co to do cholery jest edukator seksualny? Czy on może instruuje jak pieprzyć się, by nie zostać wykrytym? Sama idea wychowania seksualnego w szkole jest dla mnie totalnym absurdem, tak jak religia w szkole, czego taki edukator niby uczy, “wiary” w sex tak jak ksiądz “wiary” w boga? No rozumiem, żeby gej fizyk uczył na temat seksu gejowskiego, to jest potrzebne w ejuropie, żeby sie nie wstydzić rozmów “towarzystwie ejuropejskim” na temat wyższości seksu analnego, nad innymi formami współżycia. No, ale czego taki edukator ma ich nauczyć po takiej “aferze” z filmikiem? Dzieciaki w szkole doskonale wiedzą, kto z kim i kiedy się posuwa, filmik tylko nagłaśnie i umedialnia sprawę, przez co sprawą “zajmują się” dorośli.

Nie rozumiem rodziców, którzy puszczają swoje bachory cholera wie gdzie w środku nocy, a potem załamują się, że w internecie na jutubie ich dziecko ze spodniami do kolan posuwa jakąś rówieśniczke. No, ale jak dziecku się powie “Nie możesz iść ćpać, chlać i się pieprzyć na dyskoteke” to się jest faszystą, kaczorem, ciemnogrodem, antyeuropejskim, nawet się prawa dzieci łamie. Ja nie wiem, czy obecni rodzice są niedorozwinięci, czy już naprawdę zostali wychowani przez adasia michnika na europampersów, którzy boją się dziecku powiedzieć nie.

Ehh nie wiem po co robia z tego taka afere. Dzieciaki i tak maja przerabane, a wszystko to wina rodzicow. Ale nie dlatego ze nie upilnowali tylko tego ze pilnowali za bardzo, mogliby im dac na luz, nie wchodzic do pokoju co 5 minut i nie pytac czy chca herbatki.Moi zawsze byli liberalni, i mojej panny tez, a bzykalem sie 1 raz w zyciu bedac w wieku tych dzieciakow na filmie. I cholera fajnie bylo, nikt zadnej traumy nie przezyl, wszystko to kwestia tego jak szybko sie do tego dorasta i jakie ma sie libido. Nie musialem tez sie chowac po piwnicach ani kiblach, moglem sie kochac spokojnie i w lozku, a maja 16 lat zalozylem zamek na drzwiach od pokoju. A na pytanie ojca po co mi, spytalem czy mysli ze bedziemy z dziewczyna k… w bierki grac:D O nic wiecej nie pytal :D

To jeszcze komentarz, do tego jak “powinno” postępować się, by uniknąć nieprzyjemności związanych z filmowaniem w kibelku przez ochronę. To jest wizja godna wysokich obcasów, albo jakiegoś feminazistowskiego pisemka, synuś czy córeczka w ramach bezpiecznego seksu pierdzielą się za ścianą, ze swoim partnerem/partnerką zakłócając odgłosami kolejnych orgazmów odcinek “na dobre i na złe”, który oglądają rodzice w sąsiednim pokoju. Zastanawiające jest to, że postęp postępuje tak szybko, to co “za moich czasów” czyli dosłownie kilka lat temu, było uważane za coś besczelne i niestosowne, jest obecnie proponowane przez przyszłych rodziców (ten komentarz powyżej jest pisany przez człowieka jak się orientuje 25-30letniego).

Może jakiś lek homeopatyczny na tą totalną amoralność ktoś wynalazł?

Tagi: , , ,

Nauka fizyki z elementami wychowania do życia w homoseksualizmie

styczeń 26, 2008 | johndoe 9 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste

Kobieta Gazeta

postepowa_lekcja_fizyki

Pewnie tą formę krzewienia tolerancji miałbym w dupie, tak jak każdą inną, ale ten artykuł dotyczył fizyka, który uczy w szkole. Mam kilku znajomych, którzy uczą, bądź będą uczyć w szkole, więc dobrze by było wiedzieć, czego w ejuropie na fizyce uczą, żeby im przekazać.
Okazuje się, że fizyka to nauka NADinterdyscyplinarna, tzn. łączy nie tylko matematykę, biologie, socjologie, ekonomie, astronomie, łączy ona w sobie też elementy przygotowania do życia w homoseksualizmie, czy jak ktoś woli wychowanie seksualne poprawne politycznie.

Oczywiście bastion postępowości nie byłby sobą, gdyby nie przemycił „odniesień do polskiej rzeczywistości”. Tak więc mamy wytknięcie niepostępowości, przez uczennice muzułmankę i na dodatek w chustce na głowie, co by podkreślić, że ona naprawdę lubi Allaha, a nie jak większość Polaków to „katolicy”.

Chłopak z czerwoną różą na ławce (jego dziewczyna ma dziś urodziny): – Ja im powiedziałem. Powtarzam klasę i w tamtym roku rozmawialiśmy o tym z panem Höpfnerem.
Dziewczyny z tylnej ławki razem: – Ale nie chciało nam się wierzyć i koleżanka zapytała pana na lekcji.
- I co, rozmawiacie o tym na przerwach?
Muzułmanka w dżinsach: – Nie ma o czym, homoseksualizm to normalna rzecz.
Chłopak z różą: – Wynajmuję mieszkanie z parą gejów. Dla mnie to całkiem normalne.
Druga muzułmanka: – Teraz nauczyciel jest nawet bardziej lubiany w szkole, bo się nie kryje.
- A rodzicom powiedzieliście?
Córka tureckiego kucharza: – Ja rozmawiałam i nie robili z tego problemu.
Muzułmanka z pierwszej ławki poprawia chustę: – A dlaczego pan tak pyta? Jak to właściwie jest z tolerancją w Polsce? Widziałam w telewizji, że macie jakiś problem z teletubisiami.

No, ale naprawdę przeraża mnie NADinterdyscyplinarność nauczania, oczywiście w wolnej i tolerancyjnej europie jest to przymusowe. No a jak by inaczej! Przecież wolność, to odpowiednio ukierunkowany przez mędrców przymus:

Dziwiłem się, że na lekcji o prądzie zmiennym albo przy okazji rachunku prawdopodobieństwa Höpfner może mówić o życiu seksualnym.
Okazuje się, że w berlińskich szkołach (każdy land ma swój system oświaty) nie ma osobno wychowania seksualnego, tylko każdy nauczyciel ma obowiązek zająć się tym w ramach swojego przedmiotu.
Może być plastyka z seksem. Trochę o współżyciu na chemii. I kwadrans o miłości na historii. Oczywiście pierwsze uświadamiające lekcje są na biologii. Każdy nauczyciel powinien też wyjaśnić, czym jest homoseksualizm, i podkreślić, że jest “formą seksualności równoprawną z heteroseksualizmem”.

Oczywiście, ktoś z mózgiem większym niż ten, którym dysponuje mysz, mógłby zadać proste pytanie, a czy fizyk ma prawo edukować dzieci na temat homoseksualizmu obce dzieci? Otóż i tutaj jest podane postępowe rozwiązanie tego problemu:
A jeśli nauczyciel sobie z tematem nie radzi, zawsze może poprosić koleżankę lesbijkę lub kolegę geja, bo “szkoła ma obowiązek stwarzać dobrą atmosferę, by homoseksualni nauczyciele mogli otwarcie mówić uczniom o swojej orientacji”. Takie są zalecenia władz oświatowych.(zalecenia = rób tak, bo jak nie to spierdzielaj do ciemnogrodu faszysto)

Każdy powinien ten tekst sobie przyswoić, już ktoś tutaj pisać, że szukanie komunistów w wybiórczej, jest jak polowanie na karpia w zbiorniku w Tesco przed świętami, ale wg mnie trzeba takie tematy powtarzać do znudzenia, bo to i tak jest już prawda „objawiona” i jeśli nikt tego nie kwestionuje, to jak taki mały komunista ma się zmienić?
Takie artykuły będą tyczyły nie Berlina, tylko Warszawy, postęp nadchodzi wielkimi krokami, takie artykuły powinny dawać do myślenia wszystkim, którzy są zwolennikami państwowych szkół, państwowe szkoły zawsze są przechylone w stronę ogólnych poglądów, a postępowa szkoła umocniona przymusem posyłania do niej dzieci może naprawdę Polskę zrujnować. Ja na pewno wypruje sobie żyły, żeby tylko dziecka do szkoły publicznej nie posyłać. Na szczęście mam kilka lat zanim mi się dziecko pojawi i będzie w szkole, ale w ciągu tych kilku lat, szkoły zostaną przejęte, przez to czym się brzydzę, czyli fałszywą tolerancją i wielbieniem wykolejonych poglądów.

Wracając do NADinterdyscyplinarności, to naprawdę dziwi mnie to, jak to może być, że ludzie się na to godzą? Fizyk będzie tłumaczył się uczniom z homoseksualizmu? Może niedługo pani z biologii, będzie opisywać swoje eksperymenty z psami, albo drzewami, pani od polskiego opisze zbawiennych skutkach masturbacji przy pisaniu wypracowań z romantyzmu, a pan z kółka teatralnego odegra scenki sado maso z wybranymi uczennicami?

Ile lat dajecie czasu polskiemu szkolnictwu na dorównanie standardom ejuropjskim? Ja sądzę, że maksymalnie 10lat, ale wydaje mi się, że edukacyjny Berlin w Warszawie będziemy mieć za jakies 4-6lat, 10lat to raczej ostatnia wiejska szkoła publiczna w Suwałkach.

Tagi: , , , , , , , ,
... free counters