Ekspert Kwiatkowski równa do średniej

luty 28, 2010 | pe 13 Komentarze/y | Kategoria: Ekonomia, Polityka, pe

Doktor nauk ekonomicznych Ireneusz Kwiatkowski oszacował o ile za mało polskie państwo wydaje na służbę zdrowia. Wydaje za mało o 20 miliardów złotych. Jak pisze doktor „Podstawą tego oszacowania jest porównanie procentowego udziału w PKB wydatków publicznych na świadczenia zdrowotne w Polsce ze średnią PKB dla krajów Unii Europejskiej.” Zanim jednak zdążymy przestraszyć się tym stanem rzeczy, ekspert Kwiatkowski proponuje rozwiązanie tego problemu „możliwości zwiększenia publicznych pieniędzy w systemie ochrony zdrowia są dość ograniczone. W zasadzie może to być wzrost stawki oprocentowania składki zdrowotnej, zmiana i wzrost stawki za ubezpieczonych w KRUS oraz zwiększające się, na określonych zasadach, dofinansowanie z budżetu państwa.” I trudno odmówić mu racji – skoro wydajemy za mało na służbę zdrowia, to trzeba dopłacić te 20 miliardów i wszystko będzie dobrze. Ekspert Kwiatkowski potrafi elegancko przedstawić drogę ratunku: „Moim zdaniem najprostsza droga wiedzie przez znaczące nasycenie go [systemu ochrony zdrowia] dopływem publicznych środków pieniężnych.” Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , ,

Sprawiedliwy system podatkowy

sierpień 25, 2009 | pe 80 Komentarze/y | Kategoria: Ekonomia, Polityka, pe

Co jakiś czas odnawia się w Polsce dyskusja na temat tego jaki system podatkowy jest sprawiedliwy. Ludzie mający serca po lewej stronie, twierdzą, że sprawiedliwy podatek to podatek progresywny: im ktoś więcej zarabia, tym większą część jego urobku trzeba mu zabrać. Oczywiście w imię solidarności społecznej. Jeśli ofiara takich praktyk do owej solidarności się nie poczuwa to tym gorzej dla niej. Druga strona wywodzi, że sprawiedliwy podatek to podatek liniowy: każdemu zabieramy stały procent jego dochodów. W dyskusji ginie zazwyczaj głos nielicznych ekstremistów, którzy opowiadają się za podatkiem pogłównym: każdy płaci dokładnie tyle samo. Czy któryś z tych systemów można nazwać sprawiedliwym?

Zasada Bastiata mówi, że jeśli jakieś prawo przyznaje rządowi kompetencje, których nie przyznajemy obywatelom państwa, to prawo takie nie może być moralne. Jeżeli zaakceptujemy tą zasadę jako probierz, to żaden z wymienionych wyżej systemów podatkowych nie jest sprawiedliwy. Bo też nie chcielibyśmy przyznać naszym współobywatelom prawa wtargnięcia do naszego mieszkania, może z tęgą pałą w rekach, i żądaniem: od dzisiaj płacisz mi co miesiąc 40% swoich dochodów a w zamian za to zapewnię ci opiekę zdrowotną, opłacę szkołę twoim dzieciom a także opłacę ludzi, którzy będą pilnowali czy nie przechodzisz ulicy na czerwonym i czy nie palisz w miejscach publicznych. Skoro tak, to przyznanie takiego prawa rządowi z pewnością nie jest moralne. Czy jednak możliwy jest sprawiedliwy system podatkowy?

Wbrew pozorom tak. Pomysł na sprawiedliwy system podatkowy to po prostu pomysł aby podatki nie były płacone pod przymusem ale by podatki płacił tylko ten kto chce i w takiej wysokości, w jakiej sobie życzy. Taki system, nie używający przymusu, możemy nazwać sprawiedliwym.

Większość osób słysząca o tym pomyśle wysuwa zaraz oczywistą obiekcję: w takim razie nikt by nie płacił podatków. Jedna z odpowiedzi na taki zarzut to: i bardzo dobrze. Sprawa wcale jednak nie jest tak oczywista.

Podatki płacimy zawsze w jakimś celu: na zdrowie, na edukację, na drogi, na bezpieczeństwo, na emeryturę, itd. Płacąc podatki zawieramy kontrakt z państwem. My płacimy, a państwo dostarcza nam danych usług. Problem w tym, że jedna strona tego kontraktu działa pod przymusem. Sprawiedliwy system podatkowy powinien tę dysproporcję zlikwidować. Jeśli zamierzam korzystać ze służby zdrowia oferowanej przez państwo – zawieram kontrakt i płacę podatek na NFZ. Jeśli zamierzam oglądać mecze reprezentacji – płacę podatek na sport. Jeśli nie wynajmuję sobie ochroniarzy do pilnowania mnie, mojej rodziny i majątku – podpisuję kontrakt na podatek policyjny. Pragnę wreszcie ochrony swojego zdrowia przed szkodliwością tytoniu – płacę dużą akcyzę przy zakupie papierosów. Nie chcę ochrony zdrowia – kupuję papierosy bez akcyzy.

System, w którym każdy podatek płacony jest na podstawie umowy zawartej przez dwie równorzędne(!) strony ma wiele zalet. W szczególności dopuszcza on możliwość, żeby na terenie jednego państwa działały dwa lub więcej, konkurujące ze sobą w poziomie usług rządy. Ci, którzy wolą PO, zawierają umowę z rządem PO. Ci którym bliższy PiS, UPR, SLD, płacą rządom tworzonym przez te partie. Znosząc monopol zmuszamy rządy do konkurowania ze sobą poziomem usług, wysokością opłat itp. Każdy może wybrać to, co mu bardziej odpowiada. Czyż to nie piękne?

Może system taki to na razie ideał. Może wiele szczegółów trzeba jeszcze dopracować. Jest to jednak jedyny sprawiedliwy system podatkowy jaki znamy.

Addendum
O systemie tym przeczytałem kiedyś, gdzieś, w jakiejś książce. Niestety nie pamiętam, kto wymyślił ten system. Będę wdzięczny za ewentualne namiary.

Tagi: ,

Zbieg Okoliczności

lipiec 2, 2009 | Basia 5 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Zerkam na wiadomości i wszędzie -t.j. na tych najbardziej znanych portalach wytłuszczono raport z pensji Prezesów spółek . I tak mamy pensje prezesa Stalproduktu – blisko 8 mln rocznie; dalej BRE Banku prawie 7,  Orlenu 5,7.

Żeby nie było że nieobiektywnie, jest to analiza firmy doradczej Deloitte [swoja drogą, ciekawe ile bierze pensji w tej firmie Prezes i ile dostali wynagrodzenia i od kogo za tę analizę] Właściwie to mnie nie ciekawi specjalnie, a zanalizowani Prezesi w ww spółkach kojarzą się politycznie. Piszę o tym, bo to istotne.

Nic mnie nie obchodzą pensje tych panów jak i inne. Owszem, jest demoralizujace, bo te ciepłe posadki są żerem polityków/partii i tylko z tego tytułu miałabym zastrzeżenia co do wysokości pensji. Nienaturalne jest tworzenie dwóch światów, a tak to wygląda.

Z tymże to nie jest to, na co chciałam zwrócić uwagę. Łukasz Warzecha na S24 pisze o propozycji min.Rostowskiego aby dołożyć próg podatkowy 40%. Nie widzę tej informacji na owych "wiodących portalach" Za to jest wspomniane na wstępie  info o milionowych pensjach Prezesów .

Czyżby to zbieg okoliczności? czy populistyczne nastawienie społeczeństwa , aby tego dodatkowego progu się domagała, co w rezultacie ma zapewnić poparcie Rządu, Tuska jako tego Janosika, co bogatym zabiera a biednym rozdaje?

Oczywistym jest, że te 40% nie zagrozi pensjom netto Prezesów wspomnianych spółek, ono zagrozi pensjom/dochodom średnich przedsiębiorstw ale o tym się specjalnie pisać nie będzie.

Tagi: , ,

Homo Fiskalikus

styczeń 3, 2008 | Siedem 6 Komentarze/y | Kategoria: Siedem

Już w czwartek rano był u nas, aby odebrać wygraną – zdradza Andrzej Dominiak, dyrektor bydgoskiego oddziału Totalizatora Sportowego. – Podał numer swego konta bankowego i poprosił o przelew. Była to jedyna szóstka w kraju, warta 13 641 628 zł! Moją rolą było jedynie zaakceptowanie tego przelewu z racji mojej funkcji – dodaje Dominiak. [...] Bydgoski szczęściarz nie otrzyma całej zwycięskiej kwoty. 10 proc. musi oddać fiskusowi. – Przy takiej wygranej podatek to przecież grosze – śmieje się dyrektor.

Buchahaha :( . To daj mi kilka groszy ekonomatołku.

Tagi: , , ,

Cena Karpia

grudzień 23, 2007 | Siedem Brak Komentarzy | Kategoria: Polityka, Siedem

W tym roku za wigilijnego karpia zapłacimy więcej niż przed rokiem. Cena ulubionej, tradycyjnej świątecznej ryby Polaków może sięgnąć nawet 14 zł za kilogram.Taka podwyżka może sprawić, że na niektórych stołach karp nie zagości. A wszystko dlatego, że drastycznie podrożało zboże, którym hodowcy karmią karpie. Przed rokiem zakup kilogramowego karpia był wydatkiem 11 – 12 zł. Ale w tym roku będziemy musieli zapłacić 13 – 14 zł, a niektórzy twierdzą, że nawet więcej. Sytuacji nie poprawi nawet import ryb z Czech i Ukrainy. Dla smakoszy karpia mamy jednak informację że podwyżka cen karpi nie jest większa niż innych produktów spożywczych.

Biadoli Interia.pl (LasWegas wśród portali) . i To jest wersja dla ogłupionego tefałenem motłochu.

Prawda wygląda trochę inaczej. Gdyby nie 75% akcyzy na paliwo, VAT i kilkadziesiąt innych podatków (bo opłatę klimatyczną w Zakopanem hodowca z Mazur też musi sobie doliczyć), to PanKarp kosztowałby 3,8 PLN a po klęsce suszy i drastycznych podwyżkach cen zboża z Ukrainy 4,10 za kilogram. Być może nie posłalibyśmy wojska do Iraku na pomoc cebulakom, być może Pani minister nie kupiłaby wozów za 800 tys. w ramach taniego państwa Herr Thuska.

karp nasza klasa

Tagi: , , , ,
... free counters