W Sieci
Myszy w domu nie ma [odpukuję]. W stodole, wiadomo, harcują. Mam za to pająki. Właściwie pajączki, nie żadne tarantule.
Pająki te nie tylko pajęczynują przy suficie, ale też przy oknach czy gdzieś przy podłodze. Cieszą się ogromnie, kiedy jakaś cegła przy murze stoi. hehe, se myślą że m4 ktoś im zbudował.
Na pierwszy rzut oka ich nie widać, kiedy coś domalowywuję, pędzlem przy cegłach np przejadę, nagle wychodzi taki jeden z drugim, i dam sobie rękę odciąć, patrzą na mnie z wyrzutem – co robię? im. Że, w sensie, zawracam im głowę, mir domowy zakłócam.
Jestem taka pewna [tego wyrzutu w spojrzeniu], bo to nie raz się zdarzyło. Popatrzą, podrepczą w miejscu, i widząc że dalej pędzlem macham dopiero odchodzą.
Za to pająki z gatunku czepiających się tynku na zewnątrz, biegusiem się pakują do środka, kiedy okno otworzę.
Tagi: pająki