Pieniądze leżą na ulicy
Wystarczy postawić stówę by za niecały miesiąc otrzymać 300 pln. To niemal 200% rentowności miesięcznie. Lepiej jak za balcerowicza.
Tagi: bet, Jarosław Kaczyński, PiSWystarczy postawić stówę by za niecały miesiąc otrzymać 300 pln. To niemal 200% rentowności miesięcznie. Lepiej jak za balcerowicza.
Tagi: bet, Jarosław Kaczyński, PiSMam tylko jedną obawę. w 2007 roku do momentu wyjścia z zakrętu na ostatnią prostą – PiS deklasowal PO. Nawet debilowaci platformersi nie wierzyli w wygraną Donka. Debatka, zabierz babci dowód, zmień ten kraj i cholera wie co jeszcze zmieniły diametralnie wynik wyborów.
Tak więc żeby tak bryliant było do samego końca a nie do połowy kampanii. Jakubiakowa już wdała się w pyskówkę z Nitrasem a Kluzik-Rostkowska tłumaczyła się przed Żakowskim z wiersza. Łykają haczyk z trucizną.
Tagi: Jarosław Kaczyński, prezydentJak podaje Rzeczpospolita, Godło Polski wiszące w saloniku prezydenckim Tu-154 zostało znalezione przez Rosjanina w jakiś sposób związanego z lotniskiem w Smoleńsku. Nie jest powiedziane w jak i kto to dokładnie, ponieważ znalazca boi się, boi się swoich rodaków śledczych.
Smutna wiadomość dla tego pana – i tak się o tym śledczy FSB czy podobne dowiedzą… Nie chcę krakać. A na marginesie, jakie to typowe. Nic się nie zmieniło od czasów Stalina. Rosjanie nadal żyją w strachu i mają do tego powody niestety.
_____________________
Nie umiem przejść do porządku dziennego z brakiem tylu osób wśród żywych. Skoro ja nie umiem, wyobrażam sobie jaką pustkę czują ci, którzy z nimi współpracowali na codzień. Tę pustkę należy wypełnić materialnie.
Jarosław Kaczyński powiedział ” Tragicznie przerwane życie prezydenta, śmierć elity patriotycznej Polski, oznacza dla nas jedno: musimy dokończyć ich misję. Jesteśmy im to winni (…)”
Tragicznie i nagle. Stąd właśnie taka potrzeba. Sadzę, że starczy im sił i odwagi.
Tagi: Godło, Jarosław Kaczyński, testamentPrezydent Polski spoczął na Wawelu. Skończyła się żałoba narodowa, ta oficjalna. I choć w naszych sercach długo jeszcze zabliźniać się będzie bolesna rana, z podniesionym czołem musimy patrzeć w przyszłość, która – śledząc niedzielną uroczystość pogrzebową – nie wygląda jak prosta droga ku świetlanej przyszłości. Nie łudźmy się. Głaskanie po głowie dobiegnie za chwilę końca.
Rysują mi się dwie ewentualności tragicznego wydarzenia sprzed tygodnia. Pierwsza jest szlachetna i pedagogiczna. Opatrzność widząc swego Prawego Syna poniżanego i upadlanego przy każdej okazji, u kresu jego urzędowania postanowiła przywrócić mu należną cześć i stosownie go wywyższyć. STOSOWNIE GO WYWYŻSZYĆ! Kto za dwadzieścia, pięćdziesiąt czy sto lat pamiętał będzie teksty redaktora Żakowskiego czy programy Moniki Olejnik? Któż przypomni sobie o pośle Palikocie? Każdy natomiast, odwiedzając Wzgórze Wawelskie, znał będzie Lecha Kaczyńskiego, naszego Prezydenta. Naszego! To nie był ich prezydent i nie ma co udawać, że przerzucone zostaną jakieś mosty porozumienia. Nawiązując do wpisu pe, zwróciłem się do kilku osób, do platformersów, o słowo przepraszam. Odpowiedzi nie da się przytoczyć. Po prostu nie da się tego upublicznić!
Druga hipoteza jest mniej szlachetna. Być może w Pradze, przy okazji podpisywania nowej umowy rozbrojeniowej między USA i Rosją, doszło do doprecyzowania czegoś więcej niż ilości głowic jądrowych przeznaczonych do kasacji. Swoją drogą, Barack Obama albo jest wizjonerem i przewyższa kunsztem politycznym Makiawela albo jest naiwny jak pięcioletnie dziecko. Rosjanie skasują część arsenału który i tak nadawał się na złom uzyskując dobrowolne osłabienie siły uderzeniowej USA i znacznie poprawiając swój wizerunek. Jak pompowały program atomowy Iranu tak pompować będą dalej a Europie w najlepsze wciskać będą obrazek otwartej i przyjaznej Rosji, która rozlicza się ze swoją przeszłością, taką jak Katyń. No, może nie tak do końca bo w sądzie niedawno po staremu wyparli się wszystkiego lecz myślę, że studentki socjologii na francuskich uczelniach nie będą aż tak wybrzydzać. Otrzymując zielone światło od naiwnego Baracka, Władymir 7go ustawił pionki na szachownicy a 10go chirurgicznym pociągnięciem zlikwidował rozbieżności polskiej polityki. Nie będzie już dwu polityk, będzie jedna właściwa polityka zagraniczna i wewnętrzna Polski.
W tym złowieszczym przekonaniu utwierdziła mnie uroczystość pogrzebowa i przybyli na nią goście. Nie oszukujmy się, POLSKA JEST SAMA! Jest sama jak palec, nie przybył nikt znaczący z Zachodu, nie przybył prezydent USA, nie dotarła delegacja Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch. Nie dotarł nawet sekretarz generalny NATO. Nie dotarł kard. Sodano. Chmura uniemożliwiła? Nie kochani, ona była wymówką! Przybył za to Prezydent Rosji. Przybył na stare włości, utracone tylko chwilowo. Usiadł dumnie w katedrze, żegnając ostatnią znaczącą przeszkodę polityki Rosji w Europie Wschodniej.
Jednak nie ma nic pewnego na tym świecie. Przed nami dubeltowe wybory, prezydenta i parlamentu. MUSIMY JE WYGRAĆ!! Polska musi zwycieżyć! Przecież jeśli powyższe jest prawdziwe, jeśli rzeczywiście to nie Opatrzność wezwała Lecha Kaczyńskiego na miejsce wiecznego spoczynku, to znaczy że ważą się właśnie nasze losy! Waży się nasze prawo do egzystencji!!! Tak właśnie, nie ma w tym żadnej przesady! Idylla się skończyła, “jesteśmy w NATO, jesteśmy w Unii Europejskiej” nic już nie znaczy. JESTEŚMY SAMI w obliczu odradzającego się zła!
Jarosław Kaczyński. Jedyny realny kandydat. Póki nie zabierze głosu możeby bawić się w domysły czy a jeśli nie on to któż inny. Ale czy możliwy jest ktoś inny? Ktoś, kto nie będzie tylko marnym plasterkiem na broczącą ranę?! Czy możecie wskazać polityka lepszego od niego, skuteczniejszego, sprytniejszego, który ma więcej pary, który mógłby wygrać? Ja takiego nie widzę. Cóż nieludzkiego jest w przekonaniu o tej potrzebie!? Czy to jest jakaś prywatna zachcianka? Czy sprzeniewierzyłby się bratu, czy byłoby to niestosowne? Czy Polska jest niestosowna!?
Czy Jarosław Kaczyński będzie kandydował? Wierzę w to. Jest przecież mężem stanu a Polska nie jest w dobrych rękach! Stracił brata i szwagierkę, najbliższych współpracowników. To prawda. Bądźmy pewni, że będzie to jeden z koronnych argumentów. Niezrównoważony po stracie najbliższych nie może pełnić tak odpowiedzialnej funkcji, wymagającej rozwagi, spokoju i dialogu. Lecz czy i my ich nie straciliśmy? Czy nie straciliśmy prezydenta? Kogo jeszcze mielibyśmy stracić? Czy mamy również utracić nadzieję?!
Wygrać te wybory! Wybrać Polskę!! Sz0k napisał kilka dni temu, że dzieje się na naszych oczach historia. To prawda. Wolałbym, inni zapewne również, żeby ona się nie działa ale ta wola niczego nie zmieni. Dopiero wybory prezydenta a potem sejmu będą chwilą, w której będziemy mogli zniweczyć rozpisany dla nas piekielny scenariusz [oby był on tylko moją imaginacją, obym bredził]. Nie wolno nam wątpić! Będą nam mówić, że bracia bliźniacy nie mogą być po sobie prezydentami, że po takiej stracie Jarosław Kaczyński nie udźwignie ciężaru, będą nas straszyć że dążyć będzie do zemsty do odegrania się, że będzie złym prezydentem.
NIE BĘDZIEMY SUCHAĆ TYCH KŁAMSTW! Naszym najbliższym, znajomym doradzimy to samo: by nie dawali wiary kłastwu! Czyż nie mamy najświeższego przykładu – Lecha Kaczyńskiego? Mało o tym napisaliśmy? W tydzień z niedorajdy i safanduły stał się tytanem, ojcem narodu. Takiej wolty spodziewać się można było u Orwella, co zauważa red.Piana. Ale nie tylko! W polskich mediach to również jest możliwe. Czy ludzie mają aż tak krótką pamięć? Czy ich sumienia w memencie wyboru wyhylą się w drugą stronę i będą odreagowywać dzisiejszy krzyk prawdy?!
Jarosław Kaczyński może śmiało wygrać te wybory. Karta może się odmienić. Gołym okiem widać, że nie chodzi już o żadną wojenkę PiS-PO. Że chodzi o rzeczy zasadnicze, o nasze prawo do bycia! Byśmy w końcu przestali w głębi duszy zastanawiać się, ile pozostało czasu!
Jarosław Kaczyński wygra te wybory, gorąco w to wierzę!
Tagi: Jarosław Kaczyński, polska, prezydent