Jan Karol I Dzieciobójca

marzec 7, 2010 | sz0k 15 Komentarze/y | Kategoria: Kultura, Ludzie, Sz0k, Świat

Oświadczenie Klubu Konserwatywnego w Łodzi i Organizacji Monarchistów Polskich

Don Juan Carlos de Borbón y Borbón-Dos Sicilias, zwący się i zwany w „ukoronowanej” demokracji ateistycznej „Janem Karolem Pierwszym”, jako konstytucyjny szef Państwa, podpisał 5 marca b.r. (z datą 3 marca) przeforsowane przez rząd socjalistyczny nowe prawo aborcyjne, jeszcze bardziej niż dotychczas rozszerzające możliwość zabijania nienarodzonych dzieci w łonie matek.

Decyzją tą D. Juan Carlos (który nawet nie próbował stawić oporu zbrodniczej ustawie, mimo iż konstytucja Hiszpanii wcale nie nakłada na niego jednoznacznie obowiązku podpisanie każdej ustawy uchwalonej przez parlament) swoiście “uwieńczył” ciąg zdrad, których dopuścił się od czasu, gdy – po śmierci gen. Francisca Franco – z jego woli został proklamowany przez Kortezy Królem Hiszpanii. Przypomnijmy pokrótce najważniejsze:

- złamanie przysięgi na wierność (złożonej jako desygnowany do objęcia władzy Książę Hiszpanii) Ustawom Organicznym państwa katolickiego oraz Zasadom Ruchu Narodowego, poprzez zgodę na transición ku monarchii parlamentarnej i podpisanie ateistycznej konstytucji z 1978 roku;

- podpisanie prawa wprowadzającego rozwody;
- podpisanie pierwszej ustawy aborcyjnej;
- podpisanie ustawy wprowadzającej „małżeństwa” pomiędzy dewiantami seksualnymi;
- podpisanie ustawy edukacyjnej czyniącej ze szkół jaskinie perwersji.

Mimo tych wszystkich występków przeciwnych świętej wierze katolickiej, moralności, prawu naturalnemu i dobru wspólnemu narodów Hiszpanii, aktualny konstytucyjny szef Państwa używa nadal, pośród tytułów tradycyjnie przysługujących władcom Hiszpanii, tytułu Króla Katolickiego (El Rey Católico). W rzeczywistości kala on tron Hiszpanii i przekreśla dziedzictwo królów prawdziwie katolickich, jak Rekared, Pelayo, Alfons VII, Ferdynand III Święty, Alfons X Mądry, Izabela Katolicka, Karol I i Filip II. Swoim wielokrotnym przyzwoleniem na zło jawnie lekceważy przestrogę największego autorytetu chrześcijańskiej tradycji monarchicznej, Doktora Kościoła św. Tomasza z Akwinu: „Niech zatem zrozumie ten, kto przyjął królewską posługę, by był w królestwie tym, czym w ciele dusza i czym Bóg w świecie”, i „że do jego stanu należy, by kierować królestwem w imię Bożego sądu” (De regno, 13.4).

Tego zaś, który nie kieruje się Bożym prawem i sprawiedliwością, nie należy już zwać “królem”, tylko “tyranem”. Królowie (reges) bowiem – jak pisał już św. Izydor z Sewilli – “biorą swoją nazwę od dobrego postępowania (recte agendo), tak więc nazwa królów przysługuje dobrze czyniącym, a nie przysługuje grzesznikom” (Sententiae, ks. III, XLVIII, 7); tyran zaś – mówi Akwinata – jest jak bestia, “bo nie różni się od bestii człowiek, który kieruje nie zgodnie z rozumem, ale według rozpustnej woli swojej duszy” (De regno, 4.12).

Od tyranów dawniejszych, takich jak morderca Niewiniątek Herod czy Neron, tyranów nowoczesnych, jak Jan Karol Dzieciobójca, różni tylko jedno: tyrania tamtych, sprawujących rzeczywistą władzę, brała się z pychy; tyrania „malowanych królów” w demokracji bierze się z ich tchórzostwa. Motorem niegodziwości, na które przyzwalają jest strach, aby rządząca w imieniu „suwerennego ludu” oligarchia partiokratyczna nie pozbawiła ich również resztek tej czysto symbolicznej i reprezentacyjnej funkcji, którą im jeszcze dotąd łaskawie pozostawiono.

Nie możemy także nie wyrazić zdumienia stanowiskiem Konferencji Episkopatu Hiszpanii, która – ustami swego sekretarza generalnego, bpa Juana Antonio Martíneza Camino – pospieszyła z zapewnieniem, że D. Juan Carlos, w przeciwieństwie do polityków głosujących w parlamencie za ustawą aborcyjną, nie jest ekskomunikowany, jako że królowie nie podlegają tym samym ocenom moralnym. Trzeba powiedzieć jasno, że pogląd, który wyraził JE Bp Martínez, to nie chrześcijańska, lecz na wskroś pogańska koncepcja „króla-boga”, stojącego jakoby „poza dobrem i złem”. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: królowie nie tylko że podlegają, jak wszyscy inni śmiertelnicy, tym samym normom moralnym oraz tym samym przepisom prawa kanonicznego, ale wręcz ponoszą większą odpowiedzialność z racji swojej godności. „Komu bowiem więcej powierzono, od tego więcej będzie się wymagać” (Św. Izydor, Sententiae, ks. III, L, 5); już Pismo św. mówi: „Mocnych czeka mocna kara” (Mdr 6, 6). Podpisując ustawę dozwalającą zabijanie jego niewinnych, potencjalnych poddanych, konstytucyjny szef Państwa bez wątpienia zaciągnął ekskomunikę latae sententiae, a przyjęcie przez niego (i podanie mu) Komunii św. byłoby potwornym świętokradztwem i zgorszeniem.

W samym już porządku dynastycznej „prawowitości pochodzenia” (legitimidad de origen) prawa D. Juana Carlosa do tronu nie były najmocniejsze; swoją intronizację zawdzięczał on raczej woluntaryzmowi gen. Franco i jego tragicznej pomyłce, że desygnowany nie okaże się liberałem. Teraz, po wspomnianym wyżej ciągu sprzeniewierzeń się powinnościom Króla Katolickiego, w szczególności tej ostatniej partycypacji w ustawodawczej zbrodni dzieciobójstwa, winno być oczywiste, że nie ma on moralnego prawa do tronu w porządku „prawowitości wykonywania” (legitimidad de ejercicio). Jedynym ratunkiem dla Hiszpanii byłoby skupienie się wszystkich prawych Hiszpanów przy tym Księciu, który nie tylko jest depozytariuszem legitymizmu monarchicznego i Strażnikiem Tradycji (Abanderado de la Tradición), ale całym swoim życiem udowadnia nieustannie, że jest prawdziwym Księciem Katolickim, który na pewno nie promulgowałby dzieciobójczej ustawy – D. Sixto Enrique de Borbón y Borbón-Busset, księciu Aranjuezu, Infancie Hiszpanii, Regencie Wspólnoty Tradycjonalistycznej.

¡Abajo del Usurpador, Juan Carlos!
¡Viva el Rey Legítimo, Sixto Enrique!

Co istotniejsze fragmenty odnoszące się w dużym stopniu do poruszanych tu ostatnio tematów – wyróżniłem. Jedyne z czym nie mogę się zgodzić z Panami Bartyzelem i Nikielem to fragment:

” (…) swoją intronizację zawdzięczał on raczej woluntaryzmowi gen. Franco i jego tragicznej pomyłce, że desygnowany nie okaże się liberałem.”

Owszem to okazało się tragiczną pomyłką, ale dlatego że Chujan Karols okazał się dupokratą (ergo socjalistą). Ja rozumiem tą niechęć do liberalizmu niektórych środowisk konserwatywnych, ale tylko jeśli mówimy o kwestii moralności i formie jaką przyjął liberalizm (i rzeczy, które tym mianem się określa) np. w Stanach. Natomiast w sferze gospodarczej liberalizm jest jak najbardziej pożądany i doszedł do tego sam gen. Franco, który po niepowodzeniach spowodowanych państwowym interwencjonizmem w gospodarce, wprowadził szereg liberalnych zmian doprowadzając Hiszpanię do “cudu gospodarczego”.

PS. Proszę plujących na monarchistów o zostawienie dla siebie swoich uwag w stylu “to znowu te pryszczate, onanizujące się szczyle wierzące w bajki o klulu alturze” i postaranie się o choć odrobinę merytoryki.

Tagi: , , ,

Chomiki Podtapiane

kwiecień 6, 2009 | Siedem 18 Komentarze/y | Kategoria: Kultura

W tej historii jest jeden szkopuł wg mnie niezwykle interesujący dla publicystyki blogowej. Rzecz dotyczy torturowania skorupiaka i chomików na deskach teatru [i nie chodzi o pieszczotliwe zdrobnienie dla pedryli, biedroni]. Co "ałtor" miał do powiedzenia też jest mało ważne. Mój kumpel kiedyś podczas wspólnego oglądania Animal Planet na którym pokazywali operację chirurgiczną powieki u chomika rzekł: "a nie mogliby go po prostu wyjebać do kosza i z zoologicznego przynieść nowego? ". Oczywiście tak!

Teraz Szkopuł . Otóż Pan Reżyser na przesłuchaniu w mędziarni [komisariat] powiedział, że nigdzie na świecie publiczność nie reagowała w ten sposób. To jest nie było zerwania przedstawienia ani donosów do organów ścigania. I nad tym faktem należy się na dłużej zatrzymać a jeszcze lepiej wyciągnąć wnioski.

Wg mnie zabory, hitler i pół wieku komuny poczyniło takie spustoszenie w tkance ludzkiej, w nas Polakach, że tylko płakać. Tylko w takich ludzkich zgliszczach pierdolce spod zielonej flagi mogą tak bezczelnie harcować. To tyle.

"W piątek dziennikarka Radia Wrocław złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Chodzi m.in. o spektakl, podczas którego reżyser torturował, a następnie zabił homara .

Dzień później Garcia topił na scenie chomiki. Ta sztuka została jednak przerwana przez Straż dla Zwierząt, która przygotowuje doniesienie do prokuratury.

Sam reżyser został wczoraj wieczorem przesłuchany w obecności tłumacza. Hiszpan nie widzi problemu – twierdzi, że nigdy wcześniej nie miał tego typu problemów i nie był przesłuchiwany. Zapewniał, że jego przedstawienia są sztuką. Dołączył decyzje od Generalnego Lekarza Weterynarii, który miał się zgodził na użycie zwierząt podczas przedstawienia. "

Acha… Chomiki żyją 18 miesięcy bez podtapiania.

Tagi: , , ,

Święto św. Antoniego

styczeń 17, 2008 | Siedem 17 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Siedem

koń, ogień,ognisko, hiszpania, antoni, święty antoni“W hiszpańskiej miejscowości San Bartolome de Pinares odbyły się kolejne obchody święta św. Antoniego. Z tej okazji tradycyjnie zorganizowano skoki koni przez płonące stosy.”

A ja się pytam gdzie była profesor Szyszkowska gdy te konie skakały, gdzie “Zieloni 2000“, co robił piknik z doliny Rospudy, co robił towarzysz Biedroń (fuj! Cofam to pytanie).

Jeżeli ktoś z Was ma ambicje blogera śledczego to zapraszam do zbadania tej sprawy. Nurtuje mnie to czy wprowadzają te zwierzęta w jakiś rodzaj ekstazy jak tych ludzi, którzy łażą bez sensu po ogniskach, czy może smarują czymś mokrym? Na jednej z 8 fotografii kuń dymi się jak bebechy renifera rozprutego zimą w Laponii.

dwie teorie na temat przyjaźni końsko-ludzkiej. To znaczy ja znam dwie i przychylam się tylko do tej drugiej. Pierwsza teoria (nazwijmy ją Snem Gimnazjalistki), przedstawiona w filmie “Konioszeptacz” Pana Roberta Redforda z gimnazjalistą Johansson, Scarlett, mówi, że konie lubieją tylko dobrych, wrażliwych ludzi takich jak Robert. Oznacza to mniej więcej tyle, że konioszeptacz profesjonalny powinien mieć “wrażliwe wnętrze”, słuchać Dżona Lenona i Joko, rozmawiać ze zwierzakiem o kłopotach w domu, żalić mu się na żonę, która nie daje, radzić się Go jak uratować przypalony gulasz (albo lepiej nie, bo jeszcze Mu się skojarzy z rzeźnią) no więc co zrobić z przypalonymi brokułami, etc. Słowem: mało wiarygodne pierdoły jakby wycięte z Ełrokonstytucji.

Teoria Druga i Prawidłowa: Koń i nie tylko Koń kocha człowieka za to, że jest super-drapieżnikiem, którego OPŁACA się mieć po swojej stronie i w tym celu służy się mu wiernie. Dobrze jest koniowi dać marchewkę soczystą, ale jeszcze lepiej jest na jego oczach zatłuc durnego psa, który chciał Mu wcześniej poprzegryzać ścięgna. Po tym “nasz przyjaciel” będzie ciągnął wóz z węglem aż zdechnie od surowych ziemniaków jak ten pod Szkołą Podstawową Nr 26, w Gliwicach, w 1984.

Dowody? Proszę bardzo. Nas ludzi też dotyczą te mechanizmy. 1) “Syndrom Sztokholmski” ofiara kocha oprawcę do czasu odbicia przez SWAT po tym kocha chłopaków ze SWAT. 2) Terminator II stoi już po stronie słabych ludzi – Tęsknota za opiekunem. Predator II (w jedynce wcinał ludzi jak przepiórki w dżungli)(straszny szit) – to samo.

A teraz zastanówcie się czy chcielibyście mieć w profilu NKlasy gościa, który jeździ Bentlejem, z Preziem bywa na imprezach w Belwederze, wyciska 240 na kacu, itepe. Nie męczcie się – chcielibyście.

Tagi: , , , , ,
... free counters