Dr Flajszman
W pierwszych słowach mego wpisu chciałbym podziękować Małemu Dżonowi za skierowanie mnie w stronę seriali. Był czas zwątpienia, ściągnąłem wszystkie pełnometrażowe filmy i powątpiewałem w sens torrentów. Seriale dostarczyły wielu radości choćby swoimi rozmiarami. Taki np “Przystanek Alaska” – kilkanaście płyt DVD = 50GB. Ile wspomnień, ile ulgi. Nie trzeba tydzień czekać zapominając fabułę. W weekend wciągamy dwa sezony i to lepiej odrywa od ziemi niż rakieta sajuz.
Doktor Flaszman klasyczny judek z NY [Nowy Jork to takie żydowskie Betlejem] za karę ląduje w miasteczku Cicily na Alasce, psy huskie dupami szczekają, łosie kopulują z japońskimi samochodami, słowem rzeczywistość równoległa a w niej wszystko co Nas Trapi w tej właściwej realnej. Od początku, od pierwszych odcinków czuć w powietrzu Ozon z iskrzenia między Dr Flajszmanem a Pilotką. Czasami między nimi grzmi jednak nigdy nie dochodzi do finału i nie dojdzie.
Czasem po wciągnięciu nosem zbyt wielu amerykańskich produkcji mam wrażenie, że Pejsaci zbudowali całą zachodnią cywilizację ostatnich stu lat. Nabieram takiej pewności. Wszystko kręci się wokół Frojda, którego jak mrówki okres przeżywają scenarzyści [po terapiach], następnie żydowscy reżyserzy obsadzają w głównych rolach cebulaków jak Dr Flaszman. Wspomniany Flaszman w tym 6 sezonie po 5 latach alaskańskich przygód przeszedł już “na drugą stronę Gangesu” [zakończył terapię z pilotką]. Ona jeszcze nie wie skąd się wzięła jej mordercza historia i czemu jest FDD [nie chodzi o stację dysków]*
*-Furious Doughter of Dady
Tagi: FDD