Z kogo Wrocław może być dumny?
Oczywiście wiadomo, z młodych wykształconych, ale jest jeszcze jedna osoba …
Z wyglądu niczym siostra kononowicza. Mentalnie człowiek socrealizmu – kobieta z wyższym wykształceniem, która 40lat w piekarni pracowała i w międzyczasie analfabetów powojennych uczyła czytać. W tym czasie odkryła, że księża posiadają drogie samochody i stwierdziła, że to wbrew sprawiedliwości społecznej.
Niestety nie udało mi się jej spotkać na wrocławskim dworcu, teraz będę na nią polował i jeśli mi się tylko uda to postaram się nagrać komórką jakiś mały wywiad specjalnie dla wpisza. ;]
Oglądając ten “dokument”, stwierdziłem jedną ciekawą rzecz, otóż jedynym “podatkiem” jakiego komuniści nie popierają jest “podatek” na kościół czy inne związki zawodowe. Ten przejaw wolności podatkowej jest chyba jedyny swego rodzaju, no chyba, że ktoś zna inne podatki, których komuniście nie popierają.
Nie ma co się rozwodzić nad sensownością argumentów tej wrocławskiej senyszynowej, bo jasne jest to, że podatku na kościół nie ma, są podatki na wszystko, a jak to dzielą zależy od tego kto w danym roku w stołek pierdzi. Manipulacja, że niby 1% podatku przymusowo płacimy na kościól katolicki i inne związki zawodowe to normalna zagrywka komuchów, którzy musza kłamać by swoje tezy udowodnić.
Tagi: ateizm, fanatyzm, kononowicz, senyszyn, wrocław