17 sep.

wrzesień 20, 2009 | Siedem 6 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Przed, przed wczoraj potwierdziła się kolejna smutna prawda. Przyjaciele Moskwy czy to białej czy czerwonej albo putinowskiej są wyznania lewicowego. Oczywiście zasłaniają się jakąś bełkotliwą, romantyczną rusofilią, tęsknotą za stepem, słowiańską duszą,  czy też poezją Puszkina, ale zawsze za tym kryje się komuszy oblech. Ostatnim przypadkiem rażonym gangreną rusofilii jest prezydent USA pan Kunta Kinte.

Przy okazji: w tym kraju ciężko zostać krawężnikiem nie urodziwszy się w Ameryce za to prezydentem można być ze wspomnieniami z sawanny. Niżej plakat wyborczy piętaszka:

Chciałem napisac o tarczy i amerykańskiej bazie w Polszy. Od zawsze byłem jej przeciwnikiem. Amerykanie bazy założyli w państwach bandyckich to jest we Włoszech i w Niemczech. kraje te mają na brudnych łapach śmierć milionów 6 dekad temu. Mądra USA założyła tam bazy by trzymać nazioli za mordę.

Od zwolenników Tuska dowiedzieliśmy się, że obamowska rezygnacja z projektu dokładnie 17 września w 70 rocznicę napaści sowietów na Polskę jest bez żadnego związku… Plemiel Pelu miał okazję rozmawiać z barakiem telefonicznie, Sikorski Zdradek również. Dlaczego nie szepnęli słówka Obamie by przesunął choćby o 1 dzień ogłoszenie uroczyste tej rezygnacji?

W języku dyplomacji nasrał nam na głowę “sojusznik”, poprosił o papier i poprawiając majty dąsał się czemu ta głowa taka mało płaska była. Gratuluje ci Tusku sukcesów, Sikorsku lobbystu północnoatlantycku też.

Tagi: , , ,
... free counters