12 Kredek

luty 7, 2010 | Siedem 8 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste, Polityka

IMAG0223Dzisiaj muszę poruszyć przykry temat. Czasem tak po prostu jest. Nie możemy odwracać się od pasażerskich liniowców z Czerwonego Krzyża, pełnych niemowlaków, z kapitanem niemowlakiem, z bosmanem oseskiem, maszynownią niemowlaków, ostrzeliwanych przez radzieckie Scudy.

Byłem w EMPIKU, szłam między pólkami i nagle przeżyłem wstrząs który mną wszcząsnął. Zobaczyłem Dwanaście Kredek mego dzieciństwa. Poczułam się a) okradziona ze wspomnień, b) zgwałcona przez menażerię IIIRP, c) oszukana, d) …i w ogóle.

Pamiętam doskonale polską pomarańczową rewolucję agentów i ich oficerów prowadzących. Jednego dnia w EMPIKU było “Rude Prawo” i “Prawda” by następnego, już po “przemianach”, leciały z telewizora pirackie pornosy a z półek kusiły egzotyczne, kolorowe dobra. Nie jestem oficerką śledczą jak Kataryna, ale już wtedy, mojemu naiwnemu rozumkowi prywatyzacja EMPIKU wydawała się podejrzana. Podejrzana jeśli chodzi o prędkość większą od światła. W czasach /początek 90/ gdy handel istniał tylko w “szczękach” i popłuczynach po peweksach i baltonach, w EMPIKU  były perfumerie, których nie powstydziłby się Paryż.

Znaczy jakiś czerwony wieprz wiedział o “rewolucji” wcześniej i zdążył się do niej dobrze przygotować oraz zaklepać smakowity kąsek dla siebie.

No i teraz te knury pijące czilijskie wina, mieszkające w dużych miastach a także głosujące na Półtuska, kradną MI moje zamknięte wspomnienia i Misia Uszatka. To nie jest fair.

Tagi: ,
... free counters