Homeopatia – Nowe informacje
Dziękuję stacji TVN za ciekawy reportaż traktujący o homeopatii:
Dziękuję stacji TVN za ciekawy reportaż traktujący o homeopatii:
Anglosaski Łągiewka wyjaśnia na przykładach jak “dzikusy”* budowały imponujące budowle z kamiennych bloków dochodzących z wagą do 140 ton /wysp Wielkanocne/. Europa również usiana jest takimi pomnikami.
Wg mnie to klasyczny przykład na ułudę satysfakcji wynikłej z poznania wąskiego fragmentu prawdy. Stonhejdż mogło postawić 3 prehistorycznych Łągiewków, ale ci pasjonaci nie żyli w próżni. Społeczność zdolna “wykarmić” kilku szajbusów musiała być spora, zaawansowana [przynajmniej znacznie bardziej niż nam się wydaje]. Czy koczownicy gdzie kilkanascie kobiet zbierało poziomki, mężczyźni gonili za mamutami, z jednym szamanem, który był dentystą i neurochirurgiem oraz frojdystą, mogła sobie pozwolić na wyżywienie i ubranie budowlańców Obsrwatorium Astronomicznego? Nie sądzę.
Tagi: budowaNa wykopie widziałem ładny paszkwil na naszego poczciwego gadulca, którego używam odkąd nazywał się SMSExpress. Autor nazwał GG Jolą Rutowicz oprogramowania. Ociężałe umysłowo, różowe i kolorowe, tępe w działaniu. Za alternatywę ma służyć Google Talk. Myślę, że racją bedzie masowa przesiadka. Twórcy GG, ci, którzy zrobili z niego cyrk być może się opamiętają.
mój login siedem44@gmail.com
sprawy kościelne i parafialne 15-17 środy i frajdeje
Byłem na wsi i mą uwagę przykuł dzik Lusi majestatycznie przechadzająca się po nasto-stopniowym mrozie, wokół niej jak elektron krążył Tofik jakby jej chciał przekazać, że też ma się na mój widok cieszyć. Nie myślałem wcale o tym jak miesiąc temu przegryzła spory konar, którym miałem zamiar opędzać się od jej mokrego smarkami ryja (buzi czy jak kto woli).
Moją uwagę pochłonęło To co Lusię grzeje. Zje stworzenie kosmate 3 kilo pszenicy, trochę chleba i kości po jakiejś kurze zostawionej przez lisa. Gdyby to wszystko co dziennie pochłania wysuszyć i spalić nawet w palniku z czystym tlenem i katalizatorami wszelkimi możliwymi to nie sądzę by otrzymana energia cieplna wystarczyła do ogrzania jej tyłka choćby przez pół godziny. Weźmy dla uczciwości znane nauce energie otrzymywane z rozpadu cząsteczek i ich łączenia. Wtenczas być może energii grzewczej wystarczy na całe dzicze ciało, na godzinę i 15 minut radosnego biegania. Każdy inteligentny człowiek w tym miejscu spostrzeże jak mało wiemy o chemii, biologii i fizyce. Ponadto mam nadzieję, że komando zakrystianych, ciemnych kropidlaków nie będzie doszukiwało się demona w moim poczciwym dziku.
Nie szukałem wcale informacji o dogrzewaniu dzików w sieci, po prostu hasałem po stronkach www w poszukiwaniu Strefy ilewen i natknąłem się na wynalazek Pana Dżołego. Kurcze gdy to czytam mam wrażenie istnienia jakich, kurde, światów równoległych. W naszym, bezpiecznym Świecie wlewam pensynę po 4,06, odmarzają mi łapy od trzymania jebanego węża bo na NESTE nie można zablokować wlewki. Dziś pierwszy raz chroniąc dłoń przed odmrożeniem nie czekałem aż pojawi się 00,04 tylko skończyłem na 99,56. Złorzeczyłem to prawda.
Ogniwo dżołego samo wytwarza prąd czy co tam z czystej wody. Koleś na tym automobil odpalił już w 93 roku. Wystarczy szturchnąć tajemną, diabelską maszynę i już.
TUTAJ FILMIK… w sieci znajdziecie tego tysiące. Kto ciekaw niech poszuka a Szok niech z trwogą przeżegna się nabożną.
Dla równowagi dwie opinie z forum:
“nie myślicie czasem że ogniwo Joego ma pewne znamiona ezoteryki i okultyzmu ? mnie to jakiś czas temu zaczęło zastanawiać, ale nie chcę się jednak na ten temat od razu wypowiadać (bo nie jestem ani ekspertem w sprawach ogniwa ani w sprawach okultyzmu) bo trzeba to lepiej zbadać. Ale myślę że warto się nad tym zastanowić poważnie (jeśli ogniwu Joego bliżej do ezoteryki niż do zwykłego urządzenia które rządzi się tylko niepozanymi* prawami nauki), przeanalizować temat i jakby co to ostrzec każdego kto chce zacząć eksperymenty z ogniwem że kiedyś może będzie mu potrzebny egzorcysta. Myślę że każdy kto ma jakie takie pojęcie o tym co pisze to będzie wiedział że trzeba to rozeznać.“
*-Wszystkie takie są nazywane szatańskimi…
“Ja bym sie skłaniał do tezy, iż jest to urządzenie wibro-akustyczne. Otóż, poszczególne rury, ich grubość oraz długość napewno maja odpowiednia częstotliwosc rezonansową zatem działaja jak dzwony, cząsteczki wody maja swoja stała częstotliwosc drgań. Odpowiednie dopasowanie tych długości tych rur tak aby pod wpływem drgań cząsteczek wody rezonowały tzn wpadały w drgania oraz wzmacniały sie wzajemnie, Prawdopodobnie ładowanie wody ma na celu oczyszczenie i ustalenie jednakowego drgania wszystkich cząsteczek wody gdyż woda surowa posiada rózne zwiazki a jej cząsteczki choc drgaja z podobna prędkoscią to jednak chaotycznie.“
INFORMATYCZNE WŁASNOŚCI WODY
Dzięki istnieniu struktury w wiązaniach wodorowych, woda jest bardzo pojemną energetycznie substancją. Według prof. Mołdaszewa nawet bardziej pojemną niż geny człowieka [9]. Mamy nadzieję, że na podstawie przytoczonych fragmentów, zaczerpniętych z literatury i Internetu, czytelnicy będą w stanie wyrobić sobie jednolity pogląd o współczesnym poziomie wiedzy w tej kwestii.
Czemu to utajniają? Kinte wprowadza dalszy postęp w “wolności” i “swobodach obywatelskich”
“ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) to opracowywane od dwóch lat porozumienie, które ma uregulować problemy dotyczące własności intelektualnej. Zawartość ustawy nie jest jeszcze gotowa. Co więcej, jej treść do czasu
zaprezentowania ostatecznej wersji została utajniona. Knowledge Ecology International, pozarządowa organizacja, która dba o prawo do wolności słowa w Sieci) wezwała prezydenta do odtajnienia tajemniczego projektu i zapewnienia przejrzystości podczas jej opracowywania.
Fragmenty ustawy przeciekły jednak do Sieci. Wynika z nich, że główny ciężar walki z naruszaniem praw autorskich będzie spoczywał na providerach internetowych
. To oni będą odpowiedzialni za dane wysyłane przez swoich klientów
. Przykładowo, każdy wpis na blogu, wgrane zdjęcie czy film musiałyby zostać przeczytane lub obejrzane i ocenione pod kątem zgodności z obowiązującym prawem. Nietrudno sobie wyobrazić, że zatrudnienie sztabu cenzorów będzie zwyczajnie dla dostawców nieopłacalne. Osoby podejrzane o naruszanie praw autorskich mają być, podobnie jak w Europie, odcinane od Sieci. Bez procesu sądowego ani prawomocnego wyroku. Usuwanie blokady DRM miałoby być również nielegalne (nawet jeśli nie jest to wykonywane w celu nielegalnego udostępniania plików).”
Powiem Wam, że w sumie to jestem za. Wrócą giełdy z płytami tym razem DVD i Bluraj tak będzie jak ongiś gdy szemrane typy przechadzały sie z pudełkami po VHS i szeptały “a w tm gra ten Olso Staring”. Człowiek ruszy leniwe dupsko i przejdzie się wymienić pendrajwami na Plac Krakowski w Gliwicach.
Tagi: ACTAByła i się skończyła. Sprawa całkiem niezamierzona – zapchaliśmy bazę danych 30mb. Oznacza to, że zapisaliśmy 15 tysięcy stron maszynopisu A4. Zwiększyłem na 150 mb czym czaruję i oczekuję owocnego pisania, każdemu wiernego komucha Piętaszka i w ogóle Pulicera.
Nie było lanu i sieci osiedlowych. Do komunikacji używaliśmy giełdy w Katowicach, dyskietek a uczelniana elita miała modemy i BBSy. Windows ani się nie updejtował ani niczego sam nie robił. Każdy sterownik był jak Stalingrad, zainstalowanie dźwiękówki, która kosztowała pół obecnej pensji ordynatora, świętowało się tydzień. Padnięta dyskietka oznaczała tydzień czekania na kolejną giełdę.
Pamiętam jak z bratem siedzieliśmy przed monitorem w skali szarości i czekaliśmy ze 4 godziny aż AutoCAD [chyba 10? albo 9] dokończy operację “hide” [ukrywał linie niewidoczne w 3d]. Narysowałem świątynię grecką z kolumnami i dachem. O 8ej rano ukrył!
Jak zwykle polecam kliknąć HQ a następne “pełny ekran”
Przepraszam za dłużyzny filmowe. Rozmawiałem przez telefon w trakcie nagrywania. 3.11 odpala się błyskawicznie.
Tagi: microsoft, windows 3.11, workgroups