Vancouver na politycznie

luty 14, 2010 | Piana 4 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Sport

Hen za wielką wodą, w mieście Vancouver zebrała się masa luda, aby tam kicać, zjeżdżać i śmigać po lodzie. Jak ktoś to lubi, to w porządku. Mnie oglądanie sportu w telewizorni emocjonuje podobnie jak obserwowanie trawy, gdy rośnie. Ja jednak chciałbym uderzyć z innej, politycznej nuty.

Najtęższe mózgi świata zastanawiają się, dlaczego Barack Hussein Obama nie pojawił się na ceremonii otwarcia, znaczy się na szoł . Mam swoją teorię. Podejrzewam, że dlatego, iż zbyt mało było tam było czarnoskórych amerykańskich sportowców. Dlaczego jednak ich tam tak mało? Hm… może frakcja zbrojna Ku-Klux-Klanu napadła na nich? Zaraz, zaraz… takie praktyki (eliminowanie przeciwnej drużyny sportowców przy użyciu kałachów) to zwyczaje rodem z Afryki, gdzie przecież serce i dusza świeżo upieczonego zdobywcy pokojowego Nobla („tam skarb twój, gdzie serce twoje”) .

W każdym bądź razie Ostatnia Nadzieja Ameryki nie pojawiła się na trybunie. Nie było go także wśród maszerujących, machających i uśmiechniętych sportowców. To już jest zupełnie niezrozumiałe. Przecież ma szanse na medal w każdej niemal dyscyplinie. Za co? Za dobre chęci (to wiadomo nie od dziś) i za to, że nie jest z klanu Buszów. No i tak na zachętę. Jak nie przymierzając puchar dla siostrzeńca działacza z filmu „Miś”.

Ktoś się zapyta – na jakiej podstawie? Za co dostał Nobla? Że niby czarna wersja Matki Teresy z Kalkuty? Wolne żarty. W każdym razie traci „Czarny Tusk” traci szanse na kolejne, tym razem sportowe, trofea do swojej kolekcji. Ciekawe jak on to przeżyje, bo następną okazję na zdobycie trofeum będzie miał dopiero za trzy tygodnie, na gali rozdania Oskarów.

Tagi: , , ,

Main Event

luty 8, 2010 | Loulou 11 Komentarze/y | Kategoria: Sport

Tomasz Adamek nie zawiódł wypełnionej po brzegi hali Prudential Center w Newark, NJ. Jednogłośnie (115-113, 116-112, 118-110) zwyciężył Dźejsona Estradę w mało spektakularnym i długawym starciu. Solidna drugoligowa walka, która ma ponoć otworzyć polskiemu pięściarzowi drzwi do ekstraklasy, jeśli Chrisa Arreolę – przereklamowaną nadzieję Ameryki w wadze cieżkiej – potraktować jako ekstraklasę. Trzymamy kciuki za pomyślny rozwój wydarzeń.
Nieco wcześniej Przemysław Majewski pokonał na punkty Anthony`ego Pietrantonio.

Tyle o boksie. Trzeba o nim coś napisać, w końcu jest zaczynem nowej świeckiej tradycji, jaką stały się wypady do Newark. Gala ma swoje plusy dodatnie i dodatnie. Przede wszystkim mamy przyjemność obserwować całą gamę zachowań napiętnowanych przez pewną Gazetę robioną z myślą o tępakach z kompleksami. Tak więc podczas gali bary przeżywają oblężenie, doping nie spełnia norm konwencji genewskiej, kobiety prezentują się od najlepszej strony, czyli jako elegancko opakowany i pachnący dodatek do Prawdziwego Mężczyzny. Agresja, wulgarne słownictwo, mało wyszukane żarty. Jeśli ktoś czuje się zniesmaczony – zapraszamy do Metropolitan Opera, Instytutu Kulinarnego, biblioteki, etc.

Ale do rzeczy. Pamiętamy mruczące do internetowej kamerki jutubowe Ciasteczko? Naturalnie że oczywiście. Ona również pofatygowała się obejrzeć Tomasza Adamka w akcji. Skrzynkę ma na gmailu.

Za każdym razem w Predential Center  jesteśmy świadkami zachowań i gestów dość klasycznych, aczkolwiek nie pozbawionych sensu.

Kolejna sprawa, szalenie istotna: standardy moralne. I tutaj od razu zwracam się do Obywatela Nostromo celem uzyskania jakichkolwiek wyjaśnień.

Przeczytaj Całość »

Tagi:

NYRR Half Marathon

styczeń 25, 2010 | Loulou 9 Komentarze/y | Kategoria: Ludzie, Sport

Ponieważ że jest zima, drapał się Loulou po głowie i myślał gdzie udać się, żeby pooglądać coś więcej niż kożuchy i szaliki.

Tagi: ,

Czyżby to już?

styczeń 8, 2010 | Loulou 4 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Sport

Wasserman wrócił do komisji wraz z Kempą. PSL już w opozycji. Donek został posadzony na belce startowej mamuciej skoczni w Planicy. Koncepcja “Waldemar Pawlak po raz trzeci” (copirajt by Lou) zbliża się wielkimi krokami. Panie Waldku, pan sie nie boi!

Tagi:

Sylwestrowe kołysanki.

grudzień 31, 2009 | rizunia 1 Komentarz | Kategoria: Alkohole, Architektura, Kultura, Ludzie, Sport

Grupa wsparcia dla NN – Notorycznie Nietańczących : )

Pokołysać sie można na początek do czegoś całkiem niemodnego

a potem do Por Una Cabeza

a na koniec ( uwaga majtkoprzezgłoweściągaczki/cze ) do don\’t say anythink :)

Udanego NN zakończenia roku obecnego i oby do zobaczenia w 2010.

PS

( Filmy nie chciały sie umieścić we wpisie ).

Tagi: , , ,

UWAGA! Wpis polityczny

grudzień 23, 2009 | Loulou Brak Komentarzy | Kategoria: Polityka, Sport

Trzeba ratować fason, bo nas ludzie wyśmieją. Jeden Piana jak dąb i drogowskaz.

Bronisław Komorowski, Pan Marszałek Sejmu, podzielił się w porannej audycji Polskiego Radia swoimi przemyśleniami nt. demokracji. Amerykańscy filozofowie polityczni zachodzili w um co uczynić, aby władzuchne zrównoważyć, zaklinczować, aby jej wpływ z czasem nie sięgnął ludziskom pod pierzyny. W tym celu spisano całkiem niezłą konstytucję i choć jej interpretacje wielokrotnie się zmieniały (obecnie mamy powrót do pierwotnego zamysłu Ojców Założycieli, by parlamet dominował nad prezydentem), wykształciło się przekonanie, że lepiej gdy kongres zdominowany jest przez ugrupowanie opozycyjne wobec prezydenta i jego administracji. Po septemberze jedenastym sprawy nieco się popierdoliły, republikanie w czasach Dablu stopniowo zdominowali obie izby po to aby przy okazji ostatnich wyborów szala wychyliła się na drugą stronę. Fala entuzjazmu jednak opada już i demokraci zaczynają przegrywać lokalne potyczki.

Różnica między Dablu a Obamą jest mistyczna. Za Dablu wojny były złe, za Obamy są dobre. Za Dablu protokół z Kioto był konieczny, Obama może olewać konferencje klimatycznych geszefciarzy ciepłym moczem a tłum ze świecami w dłoniach twardo stoi pod oknem hotelowym. Tak jak podczas konklawe. Mistyzym.

Komorowski uraczył nas ze swej skarbnicy mądrości na okoliczność wyborów prezydenckich:

ja osobiście uważam, że im szybciej, tym lepiej, bo trzeba zlikwidować stan cichej albo zimnej wojny między… w obszarze władzy wykonawczej, między rządem a prezydentem, prezydent nie jest entuzjastą rządu, rząd nie jest entuzjastą pana prezydenta, cierpią na tym w moim przekonaniu reformy w Polsce i działania państwa polskiego, więc dobrze by było ten stan rzeczy zmienić jak najszybciej.

Genialna jest myśl Pana Marszałka. Genialna dubeltowo. Przede wszystkim dowiadujemy się, iż najlepiej dla państwa polskiego będzie wtedy, kiedy ostatnia szatniarka, ostatni cieć gminnego urzędu w Pcimiu Dolnym będzie z nadania PO. Wtedy reformy ruszą pełną parą. W takim razie pojawia się wątpliwość, po co TW Bolek obalał komunizm, skoro monopartyjność gwarantuje progres? Ponadto Pan Marszałek puszcza nam oko, do naszej podświadomości mówi: wybory prezydenckie wygra nie kto inny jak Donald Tusk bądź inny ciul z PO. Trudno bowiem sobie wyobraźić, aby Marszałek Komorowski wieszczył reelekcję Lecha Kaczyńskiego a następnie zwycięstwo PiSu w wyborach parlamentarnych. W to nie wierzy chyba nawet Jarosław Kaczyński.

Inny Pan Marszałek, nieco bardziej strawny, kilka dni temu unaocznił nam różnicę pomiędzy PRLowskim syfem a świetlaną rzeczywistością, której różni wykolejeńcy nie doceniają, zapewne z powodu osobistych klęsk i kompleksów.

Polska i nasze pokolenie przeszło olbrzymie zmiany, olbrzymie. My zapominamy, w jakim miejscu byliśmy i jak te zmiany posunęły Polskę i zmieniły nasze życie na lepsze. Ja powiem o dwóch wskaźnikach w ciągu 20 lat, od roku 90 liczba studentów zwiększyła się trzykrotnie, a długość życia przeciętna, długość życia Polaków zwiększyła się o kilka lat, o pięć lat.

Czyż to nie wspaniałe? Można zrobić zaoczny licencjat z organizacji i zarządzania, bądź inny fakultet robotniczy, jak również żyć długo i szczęśliwie. Wspaniałe… Naszło mnie przemyślenie, że tak jak “pokolenie `68″ musi odejść, żebyśmy mogli zawrócić na właściwy trakt, tak pokolenie “opozycji niepodległościowej” musi odejść, żeby ruszyć z miejsca. Takie samo zjawisko jak w 1830 występuje: stare pryki, poustawiani w instytucjach jak trzeba, dorobieni, córki-zięciowie-wnuki-bratankowie “z polecenia” rozpoczęli już marsz ku dobremu, a tu jakieś szczawie rewolucje wzniecają. Zgroza! Przecież podczas rewolucji średnia życia dramatycznie się skraca, nie wspominając o zaocznym licencjacie z organizacji i zarządzania.

Na koniec- prezent na Gwiazdę. Wywiad z Tomaszem Majewskim, członkiem prestiżowej i elitarnej Galerii Sław Wpisza24 jak również mistrzem olimpijskim i wicemistrzem świata. Miód lipowy, balsam aloesowy, udo dziewicy o paranku na czczo. Nieeee, to zbyt infantylne. Spróbujmy inaczej: prawy Krzysztofa Oliwy między oczy. Kula pchnięta z koła spadająca prosto na głowę:

Większość konkursów wygrywa się w głowie, a mi udało się w niej wszystko poukładać.

Nie planuję życia jak treningu, z dwuletnim wyprzedzeniem. Nie znaczy to, że w życiu jestem zupełnie inny niż w kole. Wprost przeciwnie – tak samo spokojny.

Piłkarze to na szczęście margines sportu. Dla polskich piłkarzy mam bardzo mało szacunku. Dla mnie większość to wałkonie, rzadko znajduje się tam ktoś wartościowy, jeśli już, to bramkarze.

W każdej dyscyplinie dziecko, przychodząc na trening, uczy się dobrych rzeczy. W piłce niestety nie.

Fajnie kurde, że tacy goście się trafiają. Bez nich byłoby kiepsko, oj kiepsko.

Cukiereczek na niedzielny wieczór

grudzień 6, 2009 | Loulou 5 Komentarze/y | Kategoria: Sport

Antysemityzm wciąż żywy. Wczoraj w Newcastle ubrany w dżihadowe barwy muzułmanin pobił dotkliwie ruskiego żyda. Zamieszanie trwało minutę i 30 sekund, więc śmiało możemy obejrzeć całość. Palce lizać.

Tagi: ,

Bez sensacji w Las Vegas

listopad 20, 2009 | Loulou 21 Komentarze/y | Kategoria: Sport

Dziś – po meczu Francja-Irlandia, który stanowi ostateczne potwierdzenie przypuszczenia, że piłka nożna jest najpodlejszą z dyscyplin sportu, w której oszustwo rzucone w twarz milionom widzów jest cnotą o której główny winowajca po meczu rozprawia z uśmiechem na ustach bez cienia zażenowania – oczy swe zwrócić możemy w strone prawdziwej rywalizacji.

Nie sprawdziły się gdybania znawców boksu, którzy twierdzili iż Miguel Cotto będzie najtrudniejszą przeprawą dla króla rankingów p4p. Manny Pacquiao rozprawił się z Portorykańczykiem bez wysiłku, niemal z uśmiechem na ustach. Prawdziwa walka toczyła się do połowy 7 rundy. Później Cotto walczył jedynie o przetrwanie, prezentując wyrobienie taneczne i sprawność motoryczną. Dysproporcja umiejętności i szybkości była zbyt duża. Chwilami wyglądało to komicznie, kiedy Pacquiao stawał w środku ringu i zachęcał swego przeciwnika do walki a ten nie miał za bardzo ochoty podejść. Nie znaczy to, że Cotto nie ma serca do walki. W początkowych rundach ta szlachetna nieroztropność kosztowała go dwukrotne liczenie. Niezrozumiałe wydaje się przerwanie walki w 12 rundzie. Prócz zdrowia, które może doznać uszczerbku, wyposażeni jesteśmy w takie atrybuty jak ambicja czy godność, które nadszarpnięte, mogą doskwierać boleśniej i dłużej niż wstrząs mózgu czy złamany nos. Cotto w momencie przerwania pojedynku wcale nie znajdował się w opłakanej sytuacji i z pewnością dotrzymałby do końca. Mógł sędzia te półtorej minuty odpuścić.

Niesamowity Filipińczyk zdobył tytuł w 5tej czy 7ej kategorii wagowej. Pobił już kogo tylko się dało, został mu jedynie Floyd Mayweather jr. W sobotniej walce imponował wszystkim. Choć drobniejszy, bił mocniej od Cotto, celniej i szybciej a kontry Portorykańczyka nie robiły na nim najmniejszego wrażenia. Najwyższa półka.

Tagi: , , , ,

Eurobasket

wrzesień 14, 2009 | Basia 5 Komentarze/y | Kategoria: Sport

Nie wiem czy oglądacie, czy trochę się ineresujecie. Z meczy widzialam mecze Polski, 2 pierwsze. Poziom jest średni – ogólnie. Dzisiaj mecz Grecja-Rosja był podobnież dobry, ale się spóźniłam. 

Mecz Chorwacja – Francja, też przeciętny. Kibicowałam Chorwacji. Grali z zapałem, wolą walki, ale momentami na siłę, bez efektu punktowego. Do tego trener chyba niczego innego nie oczekiwał. T.j kazał grać im na żywioł [domniemywam]

Francja, francja-elegancja. Owszem, siłowo też potrafili – że nie to, że tacy słabeusze, bułkę przez bibułkę tylko, ale ogólnie jakoś tak jak połknięcie ślimaka. Nie bardzo było się w co wgryźć.

Skoro o grze już napisałam, czas na ploty, chociaż to poważna sprawa w sumie.

Wiecie, w wielu zespołach jest jakiś czarny, nawet w reprezentacji Polski jest. Jest taki czarny gracz jak szczypta pieprzu czy papryki, coś ostrego na pobudzenie krążenia. 

W takiej NBA, mateczniku czarnej koszykówki, biali są jak mleko w kawie, czyli wychodzi kawa z mlekiem. Mimo wszystko całość nowa.

A chciałam o francuskiej drużynie. To chyba jedyna reprezentacja europejska, gdzie większość jest czarnych. Na 12 graczy tylko 3 białych, i co tu dużo mowić na pewno nie klasy z tzw “pierwszej piątki”

Domniemywam, że ci czarni są to obywatele Francji pewnie co najmniej w drugim pokoleniu. Nie wspominając o gwieździe NBA, Tony Parkerze-urodzonym bodajże w Belgii. Ciekwe społecznie [europejsko], dlatego o tym pisze, a nie że mam coś do czarnych, szczególnie w koszykówce.

Nie wiem co sądzić o tym, że kadra trenerska jest jednak biała. Cała, nawet “chłopak”* od ręczników . Zobaczcie przy okazji jacy eleganccy, wszyscy białe koszule, czarne spodnie, lakierki.

• chłopak, tak 40+.

kosz

Tagi:

Boruca

sierpień 31, 2009 | Siedem 6 Komentarze/y | Kategoria: Sport

Pogłoski o śmierci przedwczesne i znacznie przesadzone. W ostatnich miesiącach “zatroskani” kibice wypominali mu alkohol, dekadentyzm i zadawanie się z jakąś szkocką kurwą.

A tu proszę geniusz bramki.

Celtic Glasgow pokonał na wyjeździe Hibernian 1:0 w 3. kolejce ligi szkockiej. Duża w tym zasługa Artura Boruca, który popisał się kilkoma kapitalnymi interwencjami.

Tagi: , ,
... free counters