Dyskretny “urok” dupokracji

lipiec 6, 2010 | sz0k 17 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Sz0k

Za każdym razem jak mam okazję gdzieś obejrzeć coś w TV, albo jak włączam sobie radio w pracy, łudzę się, że zalew głupoty płynący z mediów, mnie tym razem niczym nie zaskoczy. I prawie za każdym razem się to nie sprawdza. Pamiętacie pewnie mój wpis o tym jak to Komorra chcący zostać prezydentem, miał problem bo został nagle PO prezydenta? Otóż dzisiaj, kiedy został już nie PO, tylko najprawdziwszym, okazało się, że teraz to ma naprawdę gigantyczny problem i to nie tylko on sam ale i całe PełO razem z nim…

Dokładnie takie przesłanie płynęło dzisiaj z mediów (a mówię to tylko na podstawie radia! Niech ktoś oglądający TV to potwierdzi, jak może). Poziom skretynienia dziennikarzyn, tych wszystkich politologów, socjologów i innych -ogów i -orów, mnie po raz kolejny zaskoczył. Każdy z tych kretynów, oczywiście rasowy dupokrata, pałujący się nad “zwycięstwem demokracji” przy każdej frekwencji nieco powyżej 50% (co za nonsens!) potrafi jednocześnie, ze stoickim spokojem, wypowiadać takie oto kwiatki:

“Bronisław Komorowski stanie się teraz zakładnikiem obietnic wyborczych, co utrudni wprowadzanie reform.”

(Dosłowny cytat z radiowej Trójki! Musiałem to zapisać!)

i dalej (to już nie będzie dokładny cytat, ale sens wiernie oddany):

“A jest przecież wiele reform do zrobienia, ale są to reformy społecznie niepopularne i to jest problem. Za rok mamy przecież kolejne wybory (samorządowe – przyp. moja) a to stawia rządzących w trudnej sytuacji.”

Oni to mówili zupełnie SERIO! To jest po prostu niebywałe! Każdy z tych jełopów będzie zachwalał dupokrację pod niebiosa, żeby za chwilę, jednym tchem, bez żadnego zażenowania przyznawać jak absurdalny a wręcz antypaństwowy jest to system!

Podsumujmy kilka faktów:

1. “Obietnice wyborcze” sobie a “reformy” sobie. Jak się okazuje to potrafią być 2 zupełnie różne, wręcz przeciwstawne sobie rzeczy.

2. Podczas kampanii serwuje się motłochowi “obietnice wyborcze”, które następnie po wygraniu na pewno nie zostaną spełnione. Zostaną natomiast zrobione jakieś “reformy”, które społeczeństwu podobać się nie będą. Stąd powstaje naturalny PROBLEM ekipy wygrywającej – konflikt między obietnicami a tym co ma zamiar robić. Czyż dupokracja zbudowana od początku na fundamencie kłamstwa nie jest piękna?

3. W dupokracji ZAWSZE ma się PROBLEM. Po pierwsze z powodów wyżej opisanych, po drugie dlatego, że zaraz są przecież kolejne wybory, do których wypada jak najmniej spieprzyć i jak najlepiej ukryć swoje kłamstwa.

4. PROBLEM ma się również bez względu na to czy jest się w opozycji, czy się rządzi w parlamencie, czy ma się pełnię władzy. PO było w opozycji to był oczywisty problem, nie mogli rządzić, Kaczystan się panoszył. PO stworzyło rząd – był problem bo PiSowski prezydent nie pozwalał im rządzić. PO ma rząd i prezydenta – jest problem, bo… muszą zacząć rządzić… KURWA czy to już Tworki? Gimmie the Red Pill Neo pliz…

Warto również w tym miejscu zwrócić uwagę na poziom relatywizmu i hucpy jaka się odbywa w mediach. Kiedy PiS miał (lub miał właśnie mieć) rząd + Prezydenta to grano larum, piano z oburzenia nad “zachwianiem demokracji”, nad Kaczystanem, dominacją jednej partii, państwem policyjnym, itp. brednie. Kiedy PO znalazło się w analogicznej sytuacji (żeby nie powiedzieć o niebo lepszej) mamy zupełne odwrócenie nastrojów! Teraz jest to troska, niemalże współczucie nad biednym losem PO, które zostało postawione w tak trudnej sytuacji i musi… wziąć się do rządzenia! I jak tu nie mówić o mediokracji… To jest wszystko, normalnie, bez żenady wciskane ludziom 24/7 a te lobotomy chwytają to jak manne z nieba… No ale jak ma być inaczej jak jeden “dziennikarz” z drugim “profesorem” potrafią z pełną powagą przeczyć sobie i formułować kompletnie alogiczne wnioski w tej samej wypowiedzi…

Tagi: , ,

Lipiec miesiącem BEZ świateł mijania!

czerwiec 30, 2010 | sz0k 43 Komentarze/y | Kategoria: Akcje, Sz0k

Drodzy Czytelnicy,

Wiem że teraz większość z Was jest zaprzątnięta, jakże „ważnymi” i „istotnymi” dla nas sprawami, jak np. tym kto teraz będzie głową naszego państwa, Pan Kaczyński, czy może Pan Komorowski, ale ja chciałbym zejść na poziom nieco niższy, dotykający nas wszystkich (no wszystkich zmotoryzowanych) bezpośrednio.

Jak na pewno wszyscy z Was wiedzą w początkach 2007 roku, śp. Prezydent Lech Kaczyński, podpisał nowelizację ustawy o Prawie drogowym (przyjętą wcześniej głosami PO i SLD), która teraz nakazuje włączanie świateł mijania przez cały boży rok i o każdej porze dnia, wszystkim zmotoryzowanym użytkownikom dróg.

Dla mnie osobiście jest to szczególnie wyraźny, bezczelny i chamski atak na jedno z podstawowych ludzkich praw, czyli WOLNOŚĆ. Wprowadzenie tego przepisu było tą kroplą, tym krokiem, który przekroczył granicę między człowiekiem „prawie że wolnym” a kompletnie zniewolonym. Ludzie! Nie dajmy się ogłupiać, manipulować a przede wszystki zniewalać! Czas wreszcie powiedzieć wyraźnie STOP tej hucpie i zrzucić kajdany!

Ja wiem, że niektórzy powiedzą teraz: „Paaaanieeee, co Pan tu z jakimiś światłami wyjeżdżasz, jak my pod przymusem musimy oddawać horrendalne pieniądze państwu, ubezpieczać się, edukować wg. tego co państwo sobie wymyśli, itd. a pozatym to już były pasy bezpieczeństwa wcześniej”. Oczywiście, to jest wszystko prawda! Tylko o ile nasi „drodzy opiekunowie” z Wiejskiej mogli nam do tej pory wmawiać, że te wszystkie zamordyzmy to dla „naszego dobra” i to na pewno „nam pomoże, a może nawet uratuje życie”, TAK NIKT, przy zdrowych zmysłach, mi nie wmówi, że OBOWIĄZEK palenia świateł w samochodzie stojącym w kilometrowym korku w środku słonecznego, 30 stopniowego dnia, KOMUKOLWIEK w CZYMKOLWIEK pomoże! To jest CZYSTY ABSURD i należy z tym wreszcie skończyć!

Dlatego nawołuję wszystkich użytkowników samochodów osobowych do AKTU OBYWATELSKIEGO NIEPOSŁUSZEŃSTWA pod nazwą LIPIEC MIESIĄCEM BEZ ŚWIATEŁ MIJANIA! Sierpień jest miesiącem bez alkoholu to lipiec może być miesiącem bez świateł mijania.
Apeluję do wszystkich:
- jadących do i z pracy w kilometrowych korkach;
- jadących po pustych drogach i bezdrożach;
- jadących w słoneczne, bezchmurne, bezdeszczowe dni

WYŁĄCZCIE ŚWIATŁA!

Pokażmy, że nie jesteśmy lemingami, bezmyślnymi zombiakami i jedynie bezwolnymi przeżuwaczami paszy… Pokażmy, że potrafimy myśleć i nie MUSIMY biegać z latarką w środku dnia świecąc nią ludziom po oczach. Pokażmy, że nie damy się do końca ZNIEWOLIĆ!

Ja rozumiem, że pędzący 200 km/h motocyklista może być od biedy słabo zauważalny, nawet w dzień i światła mają tu pomóc w jego widoczności. Ale na Boga! Jeśli ktoś nie jest wstanie dojrzeć, poruszającego się 30 km/h w korku, samochodu osobowego lub „pędzącej” 80 km/h po bezdrożach ciężarówki, to nie powinien W OGÓLE pojawiać się na drodze! Ślepi nie powinni siadać za kółkiem a Ci z białymi laskami i tak nas nie zobaczą nawet jakbyśmy palili reflektory halogenowe na dachu. Ponadto palenie świateł przez WSZYSTKICH użytkowników drogi obniża znaczenie tego aktu i jego „siłę”, tak że przestajemy zwracać uwagę na faktyczne niebezpieczeństwo sygnalizowane światłami (np. pędzący motor).

Apeluję również do tych wszystkich, którzy chcą palić światła, ale widzą innych bez włączonych. Proszę, nie dawajcie nam znać – migając, gestykulując, krzycząc, rzucając się na maskę, itd. – ja wiem, że to w większości wynika z chęci pomocy (swoistej, niepisanej solidarności kierowców) i ostrzeżenia nas przed grożącym mandatem, ale w lipcu – WSTRZYMAJCIE SIĘ! MY CHCEMY i SPECJALNIE nie włączamy świateł!

Apeluję do wszystkich lewicowców, tak rozmiłowanych we wszelakich nakazach i zakazach oraz państwie opiekuńczym, troszczących się o wszystko i wszystkich – wiecie ile takie, non stop palące się, światła emitują CO2? Myślę, że wyłączenie świateł w dzień przez przynajmniej 3-4 miesiące w roku może doprowadzić do uratowania z 15 hektarów amazońskiej dżungli! A zmniejszenie zużycia benzyny uratuje z niejednego wieloryba, albo pingwina, że już o czapach na lodowcach nie wspomnę! To może mieć niebagatelne przełożenie na ratowanie naszej Matki Ziemi przed kataklizmem!

No i na koniec apeluję również do naszych, dzielnych stróżów prawa – Panie i Panów policjantów, strażników miejskich, drogowców. Apeluję o WYROZUMIAŁOŚĆ i ZDROWY ROZSĄDEK! To jest akt OBYWATELSKIEGO NIEPOSŁUSZEŃSTWA – owszem z premedytacją i pełną świadomością łamiemy prawo, ale robimy to w SZCZYTNYM CELU w imię WIĘKSZEGO DOBRA i znacznie WIĘKSZYCH WARTOŚCI. Chcemy pokazać, że to „prawo” jest ABSURDALNE i kompletnie niczemu nie służy a jedynie czyni z ludzi zniewolonych, bezradnych głupców. Z własnych obserwacji wiem (jeżdżę cały czerwiec bez świateł w dzień), że JUŻ wykazujecie się dużą dozą wyrozumiałości. Ani razu nie miałem żadnej nieprzyjemności z tytułu niezapalonych świateł, mimo że radiowozy mnie mijały dość często a nawet jechały za mną czy przede mną. TAK TRZYMAĆ!

Celem akcji jest przede wszystkim udowodnienie sobie i innym, że nie dajemy się do końca zniewalać, że tam gdzie możemy powiedzieć NIE i zaprotestować przeciwko ewidentnym absurdom – to to właśnie robimy!
Koniec końców chcemy oczywiście pokazać naszej „kochanej” władzy, że można poruszać się bez zapalonych świateł w dzień i nie kończy się to masowymi karambolami, rzeźnią na drogach i armagedonem. Przeciwnie – oszczędzamy w ten sposób benzynę, materiały (żarówki), przyczyniamy się do ratowania środowiska naturalnego! Ostatnio w TV były popularne kampanie mające na celu obudzić w ludziach ducha oszczędności: zakręcaj wodę, zamykaj lodówkę, wyłączaj całkowicie TV, itd. – a co ze światłami mijania w samochodzie? Zapewniam Was, że dziura w kieszeni którą powodują palęce się non stop i zupełnie bez sensu żarówki jest znaaacznie głębsza niż ta, którą powoduje telewizor na standby-u…

W efekcie należy powrócić do starych przepisów kodeksu drogowego w temacie palenia świateł w samochodach osobowych. Ponad 3 lata jak jest nowy przepis nie zaobserwowano ŻADNYCH zmian w kwestii bezpieczeństwa na drogach, na pewno natomiast zaobserwowano zmiany w koszcie utrzymania samochodu. Ale żeby ostatecznie z tym skończyć MUSIMY pokazać, że jesteśmy i jesteśmy silną grupą osób niezadowolonych z obecnego stanu. NIECH NAS ZOBACZĄ! WIERZĘ W WAS!

PS. Proszę wszystkich chętnych o rozpropagowanie tego apelu na wszelkich możliwych portalach, grupach i blogach. Wszelkie wykopy również mile widziane. RAZEM DAMY RADE!

Tagi: , , ,

Sędziowanie w piłce nożnej i zapis video

czerwiec 27, 2010 | sz0k 25 Komentarze/y | Kategoria: Sport, Sz0k

No to co kurwa miało miejsce w 1/8 finału dzisiaj to już jest przegięcie pały… Nie przebija to oczywiście największego przekrętu w historii światowej piłki nożnej, czyli sędziowania na MŚ w Japonii i Korei w 2002, ale moim zdaniem powinno się stać przyczynkiem do naprawdę poważnej dyskusji o wprowadzeniu weryfikowania kontrowersyjnych zagrań, poprzez zapis video.

Nie wiem czy ci sędziowie byli przekupieni, czy po prostu ślepi, ale spieprzyli kompletnie mecze i to mecze O WSZYSTKO, bo w fazie pucharowej. Ewidentny gol Anglików na 2:2 oraz gol Argentyńczyków na 1:0 z ewidentnego spalonego. Te mecze mogły wyglądać zupełnie inaczej.

Blatter oczywiście zapiera się nogami i rękami przed jakimikolwiek weryfikacjami video podczas meczu, że za długo, że będzie masa przerw, bla, bla, bla. Tu mi pociąg jedzie… odejdzie po prostu możliwość gigantycznych przekrętów, które pewnie stanowią niezły biznesik aktualnie. Mafie z tego żyjące już by się postarały o jakiś tragiczny wypadek dla pana prezydenta…

Trzeba po prostu poczekać na kogoś z jajami, kto skończy wreszcie z tym kuriozum i wprowadzi weryfikację video, na pewno w przypadku goli (fotokomórka w słupkach?), spalonych i karnych (ręka, faul). Pieprzenie, że to zajmuje czas w dobie dzisiejszych rozwiązań (ci sędziowie JUŻ biegali z mikrofonami i porozumiewali się na odległość ze sobą!) to jest… zwykłe pieprzenie… DO ROBOTY PANOWIE!

Tagi: , , , , , , ,

Cisza wyborcza

czerwiec 19, 2010 | sz0k 8 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Sz0k

Czyli kolejny z zamordystycznych przepisów pięknie pokazujący jak kuriozalno-absurdalno-komicznym systemem jest dupokracja.

Tzw. “agitacja wyborcza” (hehe, lepiej bym tego nie ujął) na 26h przed wyborami jest supcio i OK. Można prać mózgi zombiakom i lemingom sondażami, wykreowanymi hucpami, pozwami i innymi pierdołami. Natomiast już na 24h przed wyborami nie można… Co się kurwa niby zmieniło? “Trzeba dać ludziom czas na zastanowienie się nad wyborem” – to cytat z idiotopedii. HAHA, bardzo śmieszne… rzeczywiście mało go do tej pory mieli… tak mniej więcej całe życie… patrząc na te same mordy, ciągle tych samych kandydatów…

To znaczy ni mniej ni więcej, tylko że dupokracja to system, w którym wyboru dokonuje się w ostatniej chwili, na zasadzie impulsu. Że dokonują go osoby bez żadnych sprecyzowanych przekonań i poglądów, bez żadnej wiedzy politycznej, które da się “przekabacić” i “przekonać do swoich racji” w ciągu 1 dnia! Czy to nie jest kuriozalne?

Przeciwnicy dupokracji normalnie nic nie muszą robić, sami dupokraci poprzez tak debilne przepisy udowadniają jak idiotycznym i absurdalnym jest ona systemem. Chyba, że to my Polacy jeszcze nie dorośliśmy do “prawdziwej” dupokracji… w końcu w USA, czyli najbardziej dupokratycznym z dupokratycznych krajów tego przepisu nie ma…

Tagi: ,

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

czerwiec 6, 2010 | sz0k 20 Komentarze/y | Kategoria: Ludzie, Sz0k

Z okazji tej podniosłej chwili i ogromnego wydarzenia jakim jest beatyfikacja sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki, chciałbym się podzielić z Wami pewnym, bardzo aktualnym, cytatem z Naszego błogosławionego, zaczerpniętym z ulotki rozdawanej podczas dzisiejszej uroczystości przez Solidarność Walczącą:

(…) Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie, to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie protestujemy, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość nie zapomniała, co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie. Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku. Lęk rodzi się przecież z zagrożenia. Lękamy się, że grozi nam cierpienie, utrata jakiegoś dobra, utrata wolności, zdrowia czy stanowiska. I wtedy działamy wbrew sumieniu, które jest przecież miernikiem prawdy. Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężamy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: „Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a nic więcej uczynić nie mogą…(Łk12.4)” (…). (31 X 1982)

blkspopieluszko

Błogosławiony księże Jerzy módl się za nami i za naszą ojczyzną.

Tagi: , , ,

I za to lubię żółtków

maj 6, 2010 | sz0k 1 Komentarz | Kategoria: Kultura, Sz0k, Świat

Nie opierdalają się w pewnych kwestiach tylko działają szybko i sprawnie:

Do dramatycznych wydarzeń doszło w jednej ze szkół podstawowych w prowincji Guangdong na południu Chin. Mężczyzna ranił tam nożem 18 uczniów i nauczyciela.

Około 40-letni mężczyzna wdarł się do szkoły około godziny 15 (godz. 9 czasu polskiego).
Wszyscy ranni trafili do szpitala. Jak na razie nie ma informacji o ich stanie zdrowia.

Podobne zdarzenie miało miejsce 23 marca i zakończyło się tragicznie. Wtedy to Zhanga Minsheng zadźgał ośmioro dzieci, a pięcioro ranił w szkole podstawowej w mieście Nanping w sąsiedniej prowincji Fujian.
Podczas procesu mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, jako powód podając zawód miłosny i złe traktowanie przez bogatą rodzinę swej wybranki.
W środę agencja Xinhua poinformowała, że na napastniku dokonano egzekucji.

W chUjE właśnie zaczynałaby się dyskusja w mediach oraz Parlamencie EuroPEJSkim jak tu zakazać posiadania noży, nożyczek, scyzoryków, breloczków, pilników oraz spinaczy.

Tagi: ,

“Słodkie pierdzenie”

maj 6, 2010 | sz0k 2 Komentarze/y | Kategoria: Kultura, Ludzie, Sz0k

Chyba każdy z nas zna tą kultową mp3-kę, ale jeśli nie to przypominam:

Przypominam, bo mi się to za każdym razem przypomina jak widzę, czy słyszę tego ryżego pizdusia. Dzisiaj zdarzyło mi się to po raz kolejny, podczas spożywania obiadu (tłum. dla MWZWM: lanczu vel lunchu). Co prawda za duży harmider panował w kantynie i nie słyszałem co tam dokładnie z siebie wypierdywał, ale na pewno było to słiiiitaaaśśśneeee phierrrrdzenie.

Komorra ma problem

kwiecień 29, 2010 | sz0k 38 Komentarze/y | Kategoria: Ludzie, Polityka, Sz0k

Komorra jest w trudnej i niezręcznej sytuacji. Słyszę (i czytam) to na okrągło. W merdiach, od dziennikarzyn, od “politologów” i “medioznawców”, wreszcie od polityków (ostatnio wczoraj, czyli w środę mówił o tym w “Trójce” niejaki poseł Olszewski, ale nie TEN Olszewski, tylko jakiś młody, wykształcony z wielkiego miasta, z PełO).

Na czym polega ten problem i trudna sytuacja Komorry? Ano na tym, że będąc kandydatem na prezydenta został… prezydentem… konkretnie P.O. prezydenta, na czas circa about 2 miesięcy. Widzicie tu jakiś dysonans? Jakąś niejasność? Jakiś, po prostu, kretynizm? Otóż niezupełnie, kiedy wiemy jak rozumuje i jak działa PełO. Oraz, nie byłbym sobą gdybym tego nie dodał, jak działa dupokracja. PełO jest uosobieniem dupokracji, jej modelowym wręcz przykładem i tworem. Dlatego ta zbieżność nie powinna w ogóle dziwić.

Zobaczmy jaki ten dupokartyczny matrix jest piękny… Komorra – czołowy kandydat PO na prezydenta, ten “terminator”, który miał zdeklasować Kaczyńskiego i wygrać w cuglach, dostaje na raptem pół roku przed terminem, w którym się miały te wybory odbyć, szansę i tym prezydentem zostaje. Z dnia na dzień. I on ma… PROBLEM! Kurwa ma problem bo został tym kim chciał być, tyle że nieco wcześniej…

OCZYWIŚCIE, ŻE MA PROBLEM. Bo żyjemy w POJEBANYM SYSTEMIE, zwanym DEMOKRACJĄ. Systemie, w którym przez 2 miesiące możesz niechcący, albo chcący zrobić coś za co lud cię pokocha albo znienawidzi. Wzorowi dupokraci z PełO doskonale to wiedzą, dlatego od jakichś 2 lat wolą kompletnie nic nie robić, tylko “ładnie wyglądać, leżeć i pachnieć”. Dlatego “biedna” Komorra MA PROBLEM! Za pół roku byłby wybrany na 5 lat i chuj… potem się najwyżej pomyśli… albo nadmucha kolejny balon… kto by się tam w dupokracji zamartwiał czymś co będzie za 5 lat… A tu klops… 2 miesiące to mało czasu, ale działać trzeba, lud czeka i patrzy… tak mało czasu a tak wiele można spierdolić…

Tagi: , ,

Ostateczny upadek polskiego mainstreamowego dziennikarstwa

kwiecień 15, 2010 | sz0k 38 Komentarze/y | Kategoria: Kultura, Ludzie, Polityka, Sz0k

Dokonał się na oczach i uszach całego świata w tym polskiego społeczeństwa z dniem tej tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem. Życie i praca tej zgrai szumowin już nigdy nie będzie taka sama a mam nadzieję, że również i ich czytelników/widzów.

I ZA TO DZIĘKUJĘ CI PANIE PREZYDENCIE!

Oby Twoja ofiara nie poszła na marne! Może od teraz na prawdę zacznie się coś zmieniać na lepsze. Może ludzie zaczną bardziej krytycznie patrzeć na tą papkę serwowaną im z ekranów telewizorów, ze szpalt gazet, czy ekranów czołowych portali internetowych. Może dziennikarze staną się choć TROCHĘ przyzwoitsi i rzeczywiście obiektywni.

Niech symbolem tego ostatecznego upadku, tej GRUBEJ KRECHY oddzielającej to co parszywe, zmanipulowane, zakłamane, bezczelne, hucpiarskie, po prostu skurwysyńskie od tego co szlachetne, prawdziwe, piękne i rzeczywiste będzie to:

deklaracja-tomasza-lisa-na-pismie.jpg

Czekamy panie redaktorze Lis!


Tagi: , , ,

Kaprysy ludu

kwiecień 1, 2010 | sz0k 45 Komentarze/y | Kategoria: Kultura, Ludzie, Sz0k

Dobra, ponieważ u Siedema coś nie tak z poczuciem humoru, przejdźmy do rzeczy poważnych.

W ostatnią niedzielę obchodziliśmy Niedzielę Palmową, z okazji której w kościołach czytany był opis wjazdu Jezusa do Jerozolimy, jak również opis Męki Pańskiej, którą również jutro, tj. w Wielki Piątek, będziemy mieli okazję przeżywać.

Niedzielne czytania są o tyle istotne i znaczące, że w pełnej krasie ukazują nam jak irracjonalną w poczynaniach, zmienną i kapryśną, a w efekcie niszczycielską siłą jest w swojej masie lud. Do tego jak łatwy i podatny na manipulację i jak nieuchronnie kierujący się tzw. “instynktem stadnym”.

Te same tłumy, które w niedzielę witały Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy jako króla, które oddawały mu cześć i wielbiły go, po paru dniach krzyczały, podburzone przez arcykapłanów: “Ukrzyżuj go! Ukrzyżuj go!”.

Ani Poncjusz Piłat, ani Herod Antypas nie znaleźli winy Jezusa i nie zamierzali skazywać go na śmierć. Oczywiście ulegli, Piłat bo był zwykłym tchórzem i wyznawcą “religii świętego spokoju” a Herod bo był degeneratem i rozpustnikiem, którego to po prostu w ogóle nie obchodziło, ale ulegli WOLI LUDU! Nawet arcykapłani, którzy nie byli Jezusowi wstanie udowodnić nic, co byłoby godne kary, woleli odpowiedzialność zepchnąć na Rzymianina a w efekcie na podburzony lud, czyli… rozmyć… identycznie jak w dupokracji. Wszyscy winni, czyli nikt konkretnie… nie ma winnych…

Jakże kapryśna, jakże irracjonalna i bezdennie głupia jest masa ludzka. Znamy to nawet z codzienności. O ile sami potrafimy zachowywać się normalnie, racjonalnie i logicznie o tyle wystarczą 2, 3 osoby stanowiące grupę i dostajemy kompletnej głupawki… zachowujemy się zupełnie inaczej… nie zawahajmy się użyć tego słowa… GŁUPIO. I ta głupota rośnie wręcz w geometrycznym postępie w stosunku do ilości osób w grupie. Z czego może wynikać ten efekt “stadnego zachowania”? Pewnie z wielu rzeczy. Chęci przypodobania się, pychy i chęci zabłyśnięcia, godzenia się z większością w imię “świętego spokoju”… z tego wszystkiego co widzimy też w Ewangeliach a co jest nieśmiertelne w ludzkiej naturze od wieków. Jeszcze wczoraj widzieli cuda, które czynił, może ich samych nawet uzdrowił! Jeszcze wczoraj witali Go gałązkami palmowymi a dzisiaj wystarczyło parę podszeptów, kilkadziesiąt osób dookoła skandujących to samo i równie szybko jak Go pokochali, tak szybko Go znienawidzili i zażądali krwi…

Do przemyślenia wszystkim na ten Wielki Tydzień. Czy rzeczywiście zdanie, czy jakakolwiek opinia o czymkolwiek WIĘKSZOŚCI – a to w końcu jest podstawą dupokracji – oznacza właściwość, prawdziwość, prawość (i sprawiedliwość) tego czegoś? Czy może raczej jest właśnie DOKŁADNIE ODWROTNIE?

Tagi: , ,
... free counters