Z dedykacją dla Westmaxa.
Moi Drodzy Przyjaciele, Wpiszowcy, Bracia, Towarzysze
Pracowalem niedawno na 63 ulicy na Brooklynie na budynku jakiegos zjebanego weterana z Wietnamu. Musieli testować na nim gazy czy coś. W domu obok mieszkał stary Grek, typ: serdeczny pogodny staruszek. Wscibska złośliwa kurwa, komunista i żyd. Uczył gry na pianinie (wow!). Weszliśmy kilka razy w dyskusje, staruszek rozwodził się nad tym, że Grecja jest kolebką kulturalną świata, że Francuzi są aroganccy a Rzymianie byli później. Nie mówiła ta stara grecka kurwa, że w Grecy to lenie i pół-zwierzęta, że na powitanie łapią się za kutasy i że ogólnie to można na nich co najwyżej, optymistycznie, nie zwrócić uwagi. Nie mówił tego. Mówił, że Grecy są the best. Rozumiesz to, kretynie Westmaxie?
Pewnego jednak dnia stary pierdziel zagalopował się, rozluźnił zbytnio i w przypływie poufałości mówi do mnie – Wiesz, panuje opinia, że Polacy nie są zbyt rozgarnięci, ale ja nigdy się z tym nie zgadzałem!
- A kto ci kurwa tak powiedział!?! – staruszek odwrócił się na pięcie i obiadowe rozmowy skończyły się w jednej sekundzie. Stara pedalska kurwa.
Gdyby jednak Westmax badź inni debile nie rozumieli o co chodzi, mamy piękny wywiad z bramkarzem Polonii Warszawa Arkadiuszem Onyszko (chyba jeszcze nie rozwiązano z nim kontraktu?), który kilka ładnych lat przesiedział na Zachodzie i zakompleksionym kretynom podstawowe rzeczy tłumaczy.
Jak się panu podoba w Polsce po tych 12 latach gry w Danii?
Poszło do przodu. Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław to europejskie miasta pełną gębą. Nie ma się czego wstydzić, mamy piękne morze, piękne góry. Mentalność się tylko nie zmieniła, bo z komuny zostało nam przeświadczenie, że co zagraniczne, to lepsze. Kiedy mieszkałem w Danii, wydawało mi się, że to pępek świata, a tamtejszy rząd decyduje o losach planety. My jesteśmy za skromni. Był pan kiedyś w Muzeum Hansa Christiana Andersena? Pokój dwa na dwa metry, trzech dorosłych się ledwo mieści, a oni z tego robią główną atrakcję turystyczną. Rozreklamowane jak nie wiadomo co. Legoland? No, fajny, tylko że jak z dzieckiem latem pojedziesz, to zanim nadejdzie twoja kolejka, żeby kupić bilet, dziecko zapłakane, a ty z nerwicą. Dania to płaski kraj, mają jakieś plaże, ale takiego Sopotu to u nich się nie znajdzie. Nie rozumiem polskich kompleksów, historią też nie potrafimy się chwalić, taki Kraków to przecież świadectwo pięknej przeszłości. W Danii wojny nawet nie było, poddali się zaraz. Podejrzewam, że z tych pięciu strzałów, które padły, trzy oddali Polacy.
Zaprawde pistolet jest z Arkadiusza, poczytajmy jak robił karierę:
Zawsze był pan tak niechętny temu krajowi?
Miałem różne okresy. Na początku zorientowałem się, że z tą polską skromnością za daleko nie zajadę. Każdy z moich kolegów się promował, schodził z boiska i do kamery mówił, że to on wygrał mecz, bo był najlepszy. A ja głupi mówiłem, że wygrała cała drużyna. Zachód uczy ludzi egoizmu, więc zacząłem się chwalić, jaki jestem wspaniały, i od razu mnie doceniono. Krzyczałem na kolegów na treningach, a w gazetach powtarzałem, że Onyszko jest najlepszy w lidze. Uwierzyli. Fakt, że przy tym dobrze broniłem. W Viborgu osiągnęliśmy historyczny sukces, zdobyliśmy Puchar Danii, graliśmy w Europie. Ale sukces odniosłem także dzięki temu, że dbałem o swoją promocję. W Polsce ludzie mają pretensje do Artura Boruca, że jest arogancki. Na Zachodzie taki właśnie musisz być. W 100 procentach rozumiem i popieram Boruca, a dla młodych ludzi mam jedną radę: jak jedziesz za granicę, musi być z ciebie kawał skur…, żeby cię szanowali.
Dalej lecimy światopoglądowo:
Pana dziewczyna jest Dunką. Jak to możliwe?
Wie pan, ja nie miałem problemów z Dunkami. Zawsze się jakoś dogadywaliśmy. Tę poznałem, kiedy już byłem sam, nie odwróciła się ode mnie, była ze mną jako jedyna, a tam trudno iść pod prąd. Ostatnio zadzwoniła do mnie pani prokurator, że jakiś polityk podał mnie do sądu za to, że nienawidzę gejów. Zapytałem ją od razu, czy robi sobie jaja. Stwierdziła, że będę musiał przyjechać zeznawać, więc od razu kazałem jej list gończy wysyłać, bo nigdzie się nie wybieram. Znam polską mentalność, nie wydadzą mnie za jakichś gejów.
Naprawdę ich pan nienawidzi? Dlaczego?
Nienawiść to za dużo, jak ktoś się taki urodził, trzeba to uszanować. Ale eksponowanie tego na ulicach, ubieranie się jak kobieta, te kobiece gesty, ruchy – to jest obrzydliwe. Nie chciałbym, żeby w moim kraju były jakieś parady, żeby geje nago biegali po ulicach i się całowali. Widziałem w Kopenhadze olimpiadę homoseksualistów – brud, smród i ubóstwo. Nie szło na to patrzeć. Dziwiłem się, że Duńczycy na to pozwolili. Ale pozwolili, bo przecież burmistrz Kopenhagi też jest gejem. Sprzątali po tej imprezie tydzień. A ja? Miałem papieża Polaka, chodziłem na religię, uczono mnie, że tak nie wolno, a teraz mam być sądzony za to, że powiedziałem, że to obrzydliwe? Nie przeszkadzają mi homoseksualiści, którzy normalnie się zachowują. Mogą mieszkać razem, ale po co się afiszować? To mnie bardzo drażni.
Podobno homoseksualiści zablokowali panu karierę?
W FC Midtjylland sponsor drużyny był chyba gejem i powiedział prezesowi, że mam nie grać. Tak samo było w Anglii. Poleciałem do Plymouth, żeby podpisać kontrakt, ale nikt na mnie nie czekał. Wpływowy sponsor, polityk, dowiedział się, że jestem homofobem, i zablokował transfer. Wróciłem do Polski. Tu na razie nikt nie wpadł na pomysł, żeby geje mogli adoptować dzieci. Jeśli pojawiłoby się takie prawo, myślę, że wybuchłaby wojna. Nasz papież by się w grobie przewrócił. Jak dziecko ma być przez dwóch ojców wychowywane? W szkole będą je palcami wytykać. Dajmy już spokój, nie możemy popaść w szaleństwo.
Cały wywiad jest taki, że palce lizać. Dajemy Arkadiusza na tapetę, bo nie dość, że jest spoko gościem to jeszcze wyruchał Polonię Warszawa na 50 tysi miesięcznie, podpisując kontrakt z obumarłą nerką. Barany w warsiafki go nie przebadały, hehe :) Ponadto Arkadiusz Onyszko preferuje zdrowe podejście w stosunkach damsko-męskich o czym bez kręcenia i upiększania mówi w wywiadzie. Jednym słowem: Madafaka!
Ale o co chodzi? O to chodzi, co często powtarza mój SuperMario: jak się sam nie poszanujesz to cię nikt nie poszanuje. Kurestwo wlezie na łeb, pierdnie w twarz i zaśmieje się szyderczo. Westmax, te swoje pierdolenie o Zachodzie możesz wysyłać do Gazetki Wyborczej. Tam promowana jest kultura srania na swoich. Miałem tu kontakt z chyba wszystkimi głównymi nacjami świata i nikt, prócz może jakichś młodocianych obwiesi, nie mówił o swoim kraju, o swojej kulturze inaczej niż z dumą.
Teraz sprawa krzyża. Skoro pod krzyżem modli się garstka zjebanych moherów i nikogo to nie obchodzi, nowoczesną, postępową część społeczeństwa krzyż i cyrk przed nim nie interesuje, to dlaczego kurwa pijane męty plują na te moherowe babcie i je zaczepiają?! Dlaczego was, kacapskie zombie, pali ten krzyż w dupę, że usiedzieć nie możecie spokojnie, skoroście tacy na niego obojętni? Może ustosunkujesz się Westmax, w imieniu kolegów?
W sprawie turystów na Krakowskim Przedmieściu i gdziekolwiek indziej podtrzymuję pogląd sprzed lat: powinny chodził grupki rosłych chłopców i pilnować zachodniego bydła. Jak angielskie bydło zacznie robić syf przy piwie w ogródkach to wyprowadzać na środek ulicy i wpierdol. Westmax może potem opatrywać i głaskać po jajkach.
Katastrofa Tupolewa. Skad wiesz Westmax, że katatrofa? Leciałeś nim? Widziałeś parametry lotu? Jakieś rzetelne dane? A może czarne skrzynki widziałeś? Chuja widziałeś. Widziałeś nagłówek na TVN24.pl i pierdolisz jak Ci mądrzejsi zagrają.
I tym optymistycznym akcentem kończę na dobre urlop i wracam do pracy. Po kolei będziemy robić porządki.
Tagi:
dupa jaś,
matołectwo,
zachód