Karty mamy wyłożone na stół. Luka, ku osłupieniu swych klakierków, zdekonspirował się przyznając do oddania głosu na Platformę Obywatelską. Czynem tym ustawił się w jednym szeregu z Jakubem Bermanem, Stanisławem Radkiewiczem, Józefem Różańskim i innymi katami Narodu Polskiego.
Jednak uczciwie wyznał swój grzech, mimo iż siły ciemności wciąż targają okrutnie jego ułomną duchowością. Uczynił pierwszy krok na drodze odnowy swojego JA. Przełom nastąpił w bardzo ważnym momencie.
Otóż nadchodzi czas wielkiej próby. Rozpędza się kampania prezydencka która, jak poprzednia parlamentarna, będzie przebiegać pod niewypowiedzianym hasłem: każdy byle nie Kaczyński. Synowie i wnuki Jakuba Bermana, Stanisława Radkiewicza i Józefa Różańskiego, występujący dziś jako prezesi telewizji, redaktorzy prasy, szefowie banków, towarzystw ubezpieczeniowych i sieci handlowych, krótko mówiąc cuchnący creme de la creme III RP mobilizuje wszelkie moce przeciw Lechowi Kaczyńskiemu. Cały establishment polityczny prócz PiSu będzie przeciwdziałał reelekcji urzędującego prezydenta, od lewa do prawa. RadioMaryja w sojuszu z SLD, LPR pod rękę z urbanowym”NIE”, Gazeta Wyborcza, TVN, Tomasz-sumienie narodu-Lis no i oczywiście sztab Platformy Obywatelskiej będą wytykać prawdziwe bądź urojone ułomności Lecha Kaczyńskiego i wmawiać nam jaką katastrofą byłby jego ponowny wybór i co pomyślą sobie o nas pracownicy szrotu samochodowego w Mons.
Prawda zostanie zmieszana z fałszem, dowiemy się o mrocznych stronach psychiki braci Kaczyńskich, podziemnych archiwach jakie z pomocą Antoniego Macierewicza zgromadzili na swych konkurentów i tysiącu innych nadużyciach i grzechach ludzi Prawa i Sprawiedliwości. Prawdopodobnie pojawią się nowe wątki w sprawie tragicznej śmierci Barbary Blidy, Ryszard Sobiesiak okaże się pisowskim agentem wpływu a na Adama Glapińskiego znajdą się kwity odnośnie nieprawidłowości przy nowelizacji przepisów budowlanych w lutym 1991 roku.
Próbkę histerii jaką prawdopodobnie przyjdzie nam oglądać daje już Roman Giertych, wypowiadający na antenie TVN kompletnie nieweryfikowalne opowiastki o potwornościach rządów Prawa i Sprawiedliwości, szczwanie podjudzający telewidzów bez podawania jakichkolwiek konkretów, które ewentualnie musiałby jakoś potwierdzić.
Takich jak Giertych będzie legion, zylion kretynów jak również ludzi przyzwoitych zostanie wprzęgniętych w tryby wyborczej ofensywy przeciw Kaczyńskiemu. Wodzirejom tej orgii kłamstwa nie będzie przeszkadzało że będą to postaci z zupełnie innych bajek, szubrawcy obok Bogu ducha winnych naiwniaków, będzie liczył się produkt, rezultat.
W tych wojennych niemalże okolicznościach nie będzie wiele miejsca na niezależne opinie i rozważania czy Lech Kaczyński słusznie zrobił podpisując ustawę o nawozach sztucznych, czy może powinien skierować ją do trybunału a może zawetować? Czy jest on liberałem, czy srałem i czy woli brunetki, blondynki czy rude. Będziemy my i oni, nie będzie miejsca na “głos rozsądku” (co to kurwa za zwierz!?), na dystans i swobodę ruchu. Takie zachowania zostaną bezwzględnie wykorzystane przez maszynerię wyborczą obecnie rządzącej ekipy wspieranej przez mainstream z GWnem na czele.
Czy będziemy robić za pożytecznych idiotów głosując na jakichś Mikków czy innych piździków, wzmacniając w ten sposób kandydata tych stojących na miejscu ZOMO, czy może przestaniemy się dąsać i stroić fochy niczym nabrzmiałe przed miesiączkowaniem nastoletnie macice?!
Wpisz jest najodpowiedniejszym miejscem dla wątpiących. Każdy może tu przyjść ze swoimi rozterkami. Tak jak “pierwszy odważny” tow. L. wyznał swój grzech, tak inni mogą pójść w jego ślady i w politycznym konfesjonale rozpocząć nawrócenie na właściwą drogę.
Bracia! Nie lękajcie się, nawet jeśli mieszkacie w Warszawie! Po wrzuceniu kartki do urny możecie mówić ostrzyżonym na jeża koleżankom z ASP że oczywiście głosowaliście na siły postępu, nikt tego nie sprawdzi. Liczy się moment stawiania krzyżyka. Czy postawimy go przy nazwisku Jakuba Bermana, czy Lecha Kaczyńsiego. Tylko to będzie miało znaczenie.
Tagi:
manifest