Zbieram się i zbieram. Chciałabym jak nalepiej opowiedzieć, ale to niemożliwe. “Pamiętniki” nie są grubą książka ale ma taką treść…taką poruszającą to jedno, a drugie, że treść jest treściwa wyjątkowo. Najlepiej będzie jak ją sami przeczytacie. Czytajcie wolno, ale i tak wrócicie do początku zaraz po skończeniu. Bo książka budzi wiele myśli, wspomnień i refleksji z PRL.u, a w naszym, żyjących przypadku, mających swoją kontynuację w czasach teraźniejszych.
Klika słów jednak napiszę, głównie cytatów.
Jesteśmy oszukani, oszukani Wałęsą, Solidarnością, Gazetą Wyborczą. Kiedy zamordowano Grzegorza Przemyka, Ks.Jerzego Popiełuszkę i wielu innych wiadomo było gdzie stoi ZOMO a gdzie ludzie dorej woli. Miał rację Jarosław Kaczyński, że do szeregu ZOMO dołączyli ci z tej “dobrej” strony. Szczęściem w nieszczęściu, Dobrowolski tego nie doświadczył żyjąc.
Po katastrofie Smoleńskiej, całej otoczce działań rządowych, po akcjach Palikota, mediów wiadomo jakich, akcji wyrzucania krzyża z przed Pałacu Prezydenckiego, poczułam się dokładnie jak pisze J.D. “świadomość takiej niemożności przeciwstawieniu się złu, poczucie całkowitej bezślilności, jaką może czuć np. biedronka gdy wali się na nią ciężarówka piasku”
Parę krótkich cytatów dotyczących morderstwa Ks.Jerzego Popiełuszki wypisz wymaluj szablon tych po Smoleńsku:
dot. przewlekłości śledztwa:
“ Parę dni temu ten kundel rzecznik powiedział że,: ….”nie komu innemu, tylko właśnie rządowi PRL zależy najbardziej na wykaśnieniu sprawy morderstwa ks.Popiełuszki”.
“Władza, nie bedąca naukowcem, a mająca głęboki szacunek dla wiedzy i doświadczenia ekspertów, nie nagliła lecz cierpliwie czekała “
“…Proces trwa, ale już wyszło na jaw, ks.Popiełuszko to sutener, dziwkarz, aferzysta mieszkaniowy i złodziej wielu milionów złotych”
od siebie dodam – i alkoholik.
Tu rusfofob J.D się nam objawia dot. wybuchu, po wybuchu Czernobyla:
“Stara sowiecka metoda. Wszystko wstecz,po pewnym czasie rozwodnione i zafałszowane, gotowi są jakoś tam potwierdzić pokrętnie; wszystko na bieżąco przemilczeć lub zaprzeczyć (…)Człowiek spodziewa się konretnej informacji,wymiernych widomości, rzetelnego potwierdzenia lub zaprzeczenia, a po długim oczekiwaniu otrzymuje pokrętny, wyjęty z kontekstu strzępek niby na temat, ale obok, z przesuniętym akcentem ważności”
Długooczekiwna konfernencja w Moskwie: “Nie mogli wcześniej, bo – jak wyjaśnili-musieli zorientować się a pośpiech i gwałtowność nie są właściwe w takich wypadkach”
o komentatorach w tv nie potrafili odpowiedzieć konkretnie za to potrafili : “…jako najżarliwsi polscy patrioci wziąć w obronę najukochańszy Związek Radziecki”
W książce jest cała masa absolutnie wartościowych treści, dla nas skojarzeniowych, mających swój ciąg dalszy w “wolnej Polsce”, oprócz tego bardzo osobistych wspomnień autora.
Na deser jeszcze coś nt tegorocznej powodzi. otóż wszystko zaczęło się w roku 1983. Kronika filmowa z sierpnia 83. “Wynikało z niej [z treści owej kroniki przypis mój] jak gdyby, że to jednak bobry są główną przyczyną slabych wyników w gospodarce rolnej i leśniej….Podcinają drzewa,zalewają tereny, zamulają kanały melioracyjne, na co nie możemy sobie pozwolić.”
Jerzy Dobrowolski wspomina po nazwiskach kilka osób, np. Urbana. Jestem niezmiernie ciekawa jakby skomentował J.D., bo ja nie potrafię, wypowiedź Wojewódzkiego, który Jarosława Kaczyńskiego [jego wypowiedzi] przyrównał do tych Urbanowych ?!? Rozumiecie coś z tego? Urban, kłaniający się Komorowskiemu elektowi, swój głos oddający, popierający go całym otłuszczonym sercem. I niby J.K. jak Urban? Musi być z tego Jarosława oszust i przebieraniec jednak. Niby konkurent Komorowskiego, a pewnie sam oddał na hrabiego glos.
Wymienia Dobrowolski też ostro i gorzko niejakiego Jerzego Małczyńskiego. Rzucilam w googlach hasło. Żyje, nawet książkę napisał.
Brakuje mi teraz reportażu radiowego lub w tv [treści starczy na niejeden odcinek] będących komentarzem do wspomnień Dobrowolskiego. Ciekawi mnie jak wykręcą się Kowalewski, Tym. No jak?
Pewno nie powstanie, jak wiele pomysłów Jerzego Dobrowlskiego. Prawie nic się nie zmieniło…. To znaczy zmieniło się: wydano Wspomnienia i ja mogę napisać tę notkę, ale jak wynika to zresztą z treści książki to normale. Co ekipa w PRLu to odwilż, dodanie trochę jakby “wolności”
Ps. Szukajcie wydania drugiego rozszerzonego
Tagi:
Jerzy Dobrowolski