Uprawnieni Spekulanci

luty 24, 2010 | Basia 26 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Zamiast komentarza do komentarzy notki niżej nowa notka. Ta zaraza ma się świetnie [wspomnienie bankierzy i ubezpieczyciele]

Jakiś czas temu na gw czytam o “dobroczyńcach” co kupili serduszka Wośp. Widać oprócz darczyństwa mają potrzebę pochwalenia się i opowiedzieli skąd mają fortunę, którą “dzielą” się z dziećmi chorymi na raka.

Czytając ten art. ręce zaczęły robić mi się lepkie z obrzydzenia, ślina niebezpiecznie przytykała krtań wymiotowo.

A więc tak w skrócie, na spekulacji “darczyńcy” się dorobili. Najpierw ubezpieczenia, ale cieńko, wreszcie szatański wymysł “uprawnień do emisji Co2″

“Zamiast zakładanych praw do emisji 2 mln ton Consus sprzedał lub kupił za bezcen dziesięć razy tyle. Kiedy w 2008 r. nastąpiło nowe rozdanie i ceny jednostek skoczyły do kilkunastu euro, toruńska firma miała już markę i długą listę kontaktów. – Zaczęliśmy się chwalić obrotami – mówi Wiśniewski. – Na dodatek pomógł nam kryzys finansowy, bo spekulanci przerzucili się na rynki towarowe, m.in. nasz.”

Czarno na bialym. Zachęcam mimo obrzydzenia do przeczytania całości art. Nawet nie silą się na kutuazyjne ukrywanie szachrajstwa w świecie finasów. bo co?  na tym polega rynek finasowy.

Na marginesie można dodać, że szpitale płacą elektrowniom za ogrzewanie z pieniędzy przeznaczonych na leczenie, sprzęt. Bo niby skąd mają brać? elektrownie płacą spekulacyjne ceny  za tzw “uprawnienia” – energia, ogrzewanie idzie do góry. MY płacimy. Nie ma na leczenie, łaskawca spekulant rzuci ochłap.

ps. na drugim marginesie. Głośno o tym, że na olimipiadzie masa sportowców ma  astmę. Z powodu tej choroby mogą oni zażywać leki zawierające sterydy, normalnie uznane jako niedozwolone [doping]. Słyszałam dziś wypowiedź lekarki, która powiedziała, że chorych na astmę jest 10 do 20% populacji i dziwnie jakoś wszyscy to sportowcy: biegacze, pływacy. 

Przyjdzie czas, że substancje uznane za tzw doping będą na kartki, t.j. takie uprawnienia jak do emisji CO2. Spekulanci pohandlują, sport, olimiady i tak już straciły lwią część swojej pięknej ideii rywalizacji. Więc tak będzie dobrze i nowocześnie.

Tagi: ,

“tak naprawdę”

luty 9, 2010 | Basia 27 Komentarze/y | Kategoria: Ludzie

Nowy, nowomodny zlepek. Słyszę ostatnio często w radio od gości na antenie, słuchaczy  i również prowadzących. Czara się przelała, gęsiej skórki dostaję, więc wyrzucam z siebie właśnie.

Czy tyle nieprawdy jest? bajerowania, fałszu, krygowania się,fantazjowania? że należy podkreślić co jest “naprawdę” – to prawda.

“tak naprawdając” do prawdy nie dojdą. Każde nadużywanie słów nic nie znaczy albo co najwyżej jest jak obieranie cebuli. Pestki, czyli sedna tam nie ma.

Mówiąc krótko, wkurza mnie to “tak naprawdę”. wiecie, że mówią to nawet na samym początku zdania? od razu nieprawda wyprostowana, nawet jej nie wypowiedziano.

Na gorącym uczynku

luty 6, 2010 | Basia 21 Komentarze/y | Kategoria: Przyroda

Do tej pory po śladach na śniegu widziałam, że sarenki czy jelonki były blisko domu, no i oczywiście po pustym koszyku, który im noszę na łąkę. T.j. koszyk noszę wypełniony jabłkami, marchewką, czy podobnie. Lubią też suchy chleb.

Dziś koło 8 rano zobaczyłam na gorącym uczynku, co mnie naturalnie ucieszyło. Szybko chwyciłam za aparat i zza okna pstryknełam zdjęcie na dowód.

jelonek
2jelonki

Tagi: ,

Zima

styczeń 16, 2010 | Basia 12 Komentarze/y | Kategoria: Przyroda

Kiedy spadło tego śniegu tyle, kiedy trzeba było łopatą machać, kiedy zaspy naturalne czy zepchniety snieg na 5 m wysoki, nie wiem czemu ale śmiałam się jak glupia do sera. Jakaś dziwna radość, a machanie tą łopatą wcale nie takie straszne. 

Mróz zrobił swoje, jeziora w lód zamienione. Przez ostatnie dwa lata byla era ocieplenia, syndrom Ala Gora – z lodem krucho.

Dziś skorzystałam z okazji. Rewelacja, na zewnątrz minus 15, a pod wodą cieplutko.

lód

pod i nad

Tagi: ,

Raj Na Ziemi

styczeń 13, 2010 | Basia 9 Komentarze/y | Kategoria: Ludzie

Jak sobie powszechnie wyobrażamy raj na ziemi? Ja tak jak na fototapecie z lat 70 czy 80 -ątych – plaża, biały piasek, palmy, morze; słońce grzeje albo złotem zachodzi, ananasy, albo drinki z parasolka itd.

Wrócę króciutko do Łągiewka. Czytając wczoraj tytuł sądziłąm, że Łągiewka to chorągiewka [przepraszam pana Łągiewkę z góry]. t.j myślałam, mając na uwadze konwencję wpisów “co to jest…”, że będzie o chorągiewce, która zwykle łopoce w stronę, kiedy wiatr wieje z tamtąd, a Łągiewka też w strone, z tymże wiatr skąd inąd całkiem. Właściwie trochę o tym jest, ale ja nie mam umysłu ścisłego, więc wsio rawno. Owszem, umiem sobie radzić i nawet zmuszona wybuduję prywmitywną elektrownię wodna, ale nie rozpiszę wzoru na 5 tablic.

Mój “piękny umysł” nie lubi cyferek, raczej zastanawia się dlaczego takie cudne miejsce jak Haiti najbiedniejszym państwem jest? Coś mi się nie zgadza : plaża, te palmy, rajskie widoki  i bieda aż piszczy. Dobra, żeby nie było tak całkiem jak w raju, maja tam te trzęsienia ziemi i tsunami albo podobne, ale to nie od tego tam ta bieda jest. Więc dlaczego?.

Może to kara za voodu.

Tagi:

Kot vol 18

grudzień 18, 2009 | Basia 3 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste, Przyroda

Nowy odcinek kota Sajmona widziałam ze śniegiem. Zmobilizowana się poczułam, żeby o moim kocie opowiedzieć właśnie.

Mróz jest – to wiemy. Nawet jak siedzimy w ciepełku to we wiadomościach nas informują. Kot takiej zdolności raczej nie posiada, albo nie wierzy mediom i już.

Wchodzę do domu, kot  normalnie wtedy wychodzi na szybki ogląd terenu. Po pierwsze wślizguje się szparą w drzwiach do stodoły policzyć myszy chyba. Te schowane, więc szybko wraca jeść do domu. Później już wychodzi na dłuższy spacerek.  Coś się zmieniło jednak. Śnieg a co gorsza mróz. Kot jest zdezorientowany.  Wychodzi od strony tarasu. Zimno. Wraca do domu i idzie pod drzwi wejściowo-wyjściowe . Otwieram jej- wychodzi. Kurcze – tu tez zimno. I tak po kilka razy sprawdza. Z każdej strony zimno.

Tagi: ,

“Dom Zły”

grudzień 16, 2009 | Basia 45 Komentarze/y | Kategoria: Kultura, Polityka

Ten film zwany thillerem, że niby w domyśle jakaś tam wymyślona historia, albo ewentualnie podły świat zaściankowej rzeczywistości i takich milicjantów [tylko tam] to rzeczywistość calego PRl’u; to oddarcie z pazłotka “Rozmów kontrolowanych”. Dobrotliwych milicjantów. Nie ,nie mam nic do Bareji. Bardzo go lubię i jego filmy, ale naprawdę czasy komuny, to jest zamordowanie Grzegorza Przemyka czy Ks. Jerzego. Nie obraz zaścianka, marginesu a wielkiego miasta, powszechnego mechanizmu. Taka jest prawda i taką prawdę zobaczymy w w/w filmie.

Wszyscy ci, którzy twierdzą, że donosili, ale nigdy nikomu nie zaszkodzili dostaną zgagi na tym filmie. Zobaczą siebie.  Z tymże co z tego? czy coś się zmieniło? Udeżyli się w pierś? Nie, nic się nie zmieniło. Co dobitnie było widać w głośnej sprawie zabójstwa Olewnika; w pracy Policji i Prokuratury.

Wymienione nazwiska są znane, a ile jest nieznanych ofiar? albo nie aż tak bardzo znanych?

W filmie “dom zły” akcja rozkręca się powoli, jakby powtórzyć za rodziną Poszepszyńskich nawarstwia się i spiętrza….

Wojciech Smarzewski [reżyser i scenarzysta] mam wrażenie zakpił sobie [w sensie pozytywnym]. Mógł nakręcić film dokumentalny, który może by i wstrząsnął widzem, ale potem szybko by zapomnieli, słuchając ałtorytetów moralnych o miałkości świstków kserowanych. Kręcąc film fabularny tworzy sztukę, a ta ma inną pozycję w rankingu popularności społecznej. 

Mógł w końcu nakręcić komedię [trochę nawet wtrącił jej do swojego filmu] z tymże jak tylko się pojawia to zaraz wyhamowuje. Ten zabieg odczytuję jako w pełni zamierzony. Coś jakbyśmy rozmawiali na przyjęciu z jakimś ubekiem, chcielibyśmy wygarnąć mu prosto w twarz, że jest świnią, ale wiemy, że zaraz ucieknie  i nie da nam dokończyć, a goście na przyjęciu okrzyną ciebie szaleńcem a nie jego draniem, więc tak prowadzimy rozmowę, żeby mu powiedzieć, że jest świnią, tylko żeby świnia zorienowała się dopiero nieco później, co chcieliśmy mu powiedzieć i kładąc się spać wracał do tego co mu powiedzieliśmy.

Tagi: ,

Archiwum

grudzień 8, 2009 | Basia 20 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Pamięć ludzka zawodna. Pól biedy jak można w komputerze przefiltrować faktury,pisma itp. W teczkach grzebać, mordęga a i można natknąć sie na niespodzianki, notatki, dopiski bazgroły, które wywloką z pamieci jakieś całkiem zapomniane historie.

IPN ogłosił, ze ujawni zapis rozmowy Jaruzelskiego z Wiktorem Kulikowem-dowódcą wojsk Układu Warszawskiego. Z zapisu rozmowy wynika jednoznacznie, że Jaruzelski domaga się interwencji wojsk radzieckich w Polsce.

Dla nas nic nowego, że Jaruzel to zdrajca, ale taki geniusz Wałęsa musi być zaskoczony…i jest. Teraz twierdzi, że skoro takie dokumenty som, to należy Jaruzelskiego o zdradę Polski oskarżyć.

No paczcie państwo, ta nasza alfa i omega, co to sam tymi rencami pokonał komunizm, nie wie z kim walczył właściwie. Starając się podlizać Jaruzelskiemu, żeby ten mu pozytywną cenzurkę wystawił a’propos Bolka, zeznawał w Sadzie, pod przysięgą, że generał Jaruzelski nic nie mógł, więc i sprowadzić, czy nie sprowadzić wojsk radzieckich do Polski również nie, że o wszystkim decydował I Sekretarz KC, a w ogóle, to Jaruzelski z gatunku bohaterów, tylko trauma zdrady Polski przez aliantów w 1939, i późniejsze okoliczności – wicie rozumicie postawiły go w takiej niekorzystnej pozie…politycznej.

Jeszcze niejeden dokument z archiwum IPN niejednego zaskoczy. Na co miło poczekać, mimo, że tak długo to trwa

Tagi: , , ,

Bielecki Na Prezydenta

grudzień 4, 2009 | Basia 6 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Mówi się, że Tusk ściągnął J.K.Bieleckiego po to, by mu oddać tekę Premiera, kiedy sam Donald wygra wybory Prezydenckie. Kluczowe jest to “wygra”, ale niekoniecznie jedyny to warunek i jedyny plan.

Przekonaliśmy się, że Tusk to “szczwany lis”. Z pewnością ma plan, ale jako nowoczesny zarządca z nowoczesnymi kadrami wie, że jeden plan to za mało.

Bo tak – co z tego, że Tusk wygra wybory i zostanie Prezydentem a Bielecki  Premierem ?, jak długo będzie tym Premierem?  Do następnych wyborów parlamentarnych, o ile PO się nie rozsypie. A rozsypać się może, kiedy Tusk będzie musiał puścić cugle PO [jako Prezydent na włościach]

System wiadomo mamy partyjny, Premierem zostaje ten, kto wygrywa wybory [znaczy jaka partia wygrywa wybory], ewentualnie koalicjant. Tak czy siak, najwięcej do powiedzenia ma partia wygrywająca.

Niebezpieczeństwo rozsypki PO, utarta kontroli nad partią, to dla Tuska emerytura polityczna ze stanowiskiem Prezydenta.

Może leniuszkowi Donkowi pasuje. Chociaż za mało ma dorobku, żeby odcinał kupony na wykładach w Uniwersytetach świata.

Moim zdaniem trwają gorączkowe prace, w celu zespojenia PO z Tuskiem, uzależnienia liderów PO od Tuska, nawet wtedy, gdyby przestał być szefem partii. Jeżeli się to nie uda, Tusk na Prezydenta nie wystartuje, poprze zato Bieleckiego na to stanowisko.

Prawda jaki wspaniały kandydat?

Należy dodać, że póki co podkreśla się, że Bielecki to fachowiec, bezpartyjny. Oczywiście, to wielka zaleta, ale Tuskowi potrzeby ktoś kto będzie Premierem i jednocześnie szefem Platformy. Przynajmniej dla szarych członków partii i dla wyborców.

ps. a tak w ogóle, to Tusk się pewnie do tego nigdy nie przyzna, ale pewnie żałuje, że nie ma brata bliźniaka.  Albo nawet więcej braci bliźniaków. Nie wykręcali by mu numerów, jak koledzy tenorzy, czy wyhodowany na własnej piersi Schetyna z Chlebowskim.

Tagi: , ,

WIELUŃ.13 CEGIEŁ

listopad 30, 2009 | Basia Brak Komentarzy | Kategoria: Akcje, Polityka

Ilu ludzie wie, ilu pamięta. Odpowiem – niewielu.

Tym bardziej, z przyjemnością odpowiadam na apel w sprawie rozpropagowania filmu, a w rezultacie pamięci.

Apel polega na tym, aby się zapoznać, a najlepiej zapozać się drogą kupna filmu za jedynie trochę więcej niż 15zł.

Szczegóły na stronie Wieluń1939

Tagi: ,
... free counters