Dr Flajszman
W pierwszych słowach mego wpisu chciałbym podziękować Małemu Dżonowi za skierowanie mnie w stronę seriali. Był czas zwątpienia, ściągnąłem wszystkie pełnometrażowe filmy i powątpiewałem w sens torrentów. Seriale dostarczyły wielu radości choćby swoimi rozmiarami. Taki np “Przystanek Alaska” – kilkanaście płyt DVD = 50GB. Ile wspomnień, ile ulgi. Nie trzeba tydzień czekać zapominając fabułę. W weekend wciągamy dwa sezony i to lepiej odrywa od ziemi niż rakieta sajuz.
Doktor Flaszman klasyczny judek z NY [Nowy Jork to takie żydowskie Betlejem] za karę ląduje w miasteczku Cicily na Alasce, psy huskie dupami szczekają, łosie kopulują z japońskimi samochodami, słowem rzeczywistość równoległa a w niej wszystko co Nas Trapi w tej właściwej realnej. Od początku, od pierwszych odcinków czuć w powietrzu Ozon z iskrzenia między Dr Flajszmanem a Pilotką. Czasami między nimi grzmi jednak nigdy nie dochodzi do finału i nie dojdzie.
Czasem po wciągnięciu nosem zbyt wielu amerykańskich produkcji mam wrażenie, że Pejsaci zbudowali całą zachodnią cywilizację ostatnich stu lat. Nabieram takiej pewności. Wszystko kręci się wokół Frojda, którego jak mrówki okres przeżywają scenarzyści [po terapiach], następnie żydowscy reżyserzy obsadzają w głównych rolach cebulaków jak Dr Flaszman. Wspomniany Flaszman w tym 6 sezonie po 5 latach alaskańskich przygód przeszedł już “na drugą stronę Gangesu” [zakończył terapię z pilotką]. Ona jeszcze nie wie skąd się wzięła jej mordercza historia i czemu jest FDD [nie chodzi o stację dysków]*
*-Furious Doughter of Dady
luty 21, 2010 o 21:58
A ja polecam doktora Lajtmana http://www.filmweb.pl/f485877/Magia+k%C5%82amstwa,2009/galeria
luty 22, 2010 o 08:26
Siedem musiałes przykimac tak kole końca 2giej serii. Były fikołki pomiędzy Megi a Dżoelem (wspólny wyjazd -delekgacja).
W 3 i następnej serii juz jest rycie beretu: ekologia, feminizm, homoseksualizm, śjakies newage itp. byle sie przypodobać mniejszością. Pierwsze dwa najlepsze, wolne od postempowej paplaniny.
Ed lubił się bujać z duchami rozmawiać z nimi, Flajszman do końca serialu tego nie skumał. Poza tym Ed to filmowiec, czyje zdjęcie ma na nocnym stoliku? Woodiego Allena:)
luty 22, 2010 o 08:40
Musisz odświeżyć pamięć, służę 12 DVD. Fikołki były ale nigdy nie było pełnego obiadu. 6 sezon flaszman pojmuje swoje bycie w dupie
luty 22, 2010 o 09:38
Siedem jako, że jesteś osobnikiem zboczonym na punkcie sajko analizy polecam ci serialik In treatment.
Polecam też Generation kill o pierwszych dniach inwazji na Irak.
luty 22, 2010 o 09:49
David Chase po alasce popełnił rodzinę Soprano gdzie to rozwiał resztki złudzeń co do motywu napedzającego jego produkcje dr Frojada.
luty 22, 2010 o 09:58
Siedem – wspaniały psychoterapeuta, psycholog, psychiatra. Szkoda że tylko on sam wierzy w swoje beznadziejne teorie
luty 22, 2010 o 10:13
idź gupia kobieto
luty 22, 2010 o 10:53
Wytłumacz to przez pryzmat freuda :)
luty 22, 2010 o 11:11
uszyj mi skarpetki na drutach :)
luty 22, 2010 o 11:29
ale będą z drutu kolczastego :)