Świątecznego obrusa zmarszczenie…

grudzień 27, 2009 Kategoria Osobiste, Rodzina

Zastanowiło mnie określenie red. naczelnego o zmarszczeniu obrusa. W czas tak bardzo odświętny jak teraz na prawie każdym stole rzeczony serwet jest i to niezwykle starannie uprasowany, jakby uprzedzając ewentualne wydarzenia zamawia się tym samym rzeczywistość na wypadek jakiejś zmarszczeniowej draki.

Czy uprasowaliście swe obrusy by żaden niespodziewany prezent wam się nie wydarzył ?

Otóż mój najniespodziewaniejszy “Prezent” bożonarodzeniowy – MIKOŁAJ – ma juz trzy latka. Miał być prezentem wielkanocnym – ale bałaganiara ze mnie i chyba obrus był zmięty…

100_4911.jpg

Wszystkiego Najlepszego

Wszystkim Solenizantom Wpiszowym :)

3 Komentarze dla “Świątecznego obrusa zmarszczenie…”

  1. Siedem Napisł/a:

    ja wczoraj wy… ożeniłem się, ale nie wiem czy to się liczy.


  2. n0str0m0 Napisł/a:

    nie. zalobne okolicznosci na swieta zbywamy milczeniem. ale wutke za to mozna wypic. na zdrowie.

    rizuniu, mi sie marszczenie bardzo powaznie kojarzy. jak wszystko zreszta. a obrus mozna wygladzic recznie. milego.


  3. rizunia Napisł/a:

    dzięki


Napisz Komentarz

... free counters