Drugi Mostek
Pierwszy mam zaraz pod nosem. Drugi też niedaleko. Otoczenie klasy rezerwatu.Brakuje tylko tabliczek z oznaczeniami. Ja się cieszę, że ich nie ma, bo można nietylko ścieżką [drogą] chodzić, ale pajęczyną wąskich wydeptanych przez zwierzęta na mchu i igliwiu. Pewność, że tamtędy chodzą zwierzęta dostarczają mało fotogeniczne bobki. W ogóle, niestety, zdjęcia niedorównają oczom – albo niedocenią albo przecienią często i nie słychać dzięcioła i złowrogich odgłosów innych ptaków, ani szelestu gałęzi zdradzających bieg sarny. Albo trawiaste rozlewisko. O tej porze szaro-zgniłobrązowe, ale poparzeć oczami warto.
To widok z drugiego mostku.

listopad 22, 2009 o 21:13
jeśli powietrze ogrzane jest do 12 stopni celcjusza i nie jest morowe to jest nie ma ahajedenenjeden to ja taki listopad z takimi widoczkami mogę mieć pół roku.
listopad 22, 2009 o 21:29
Swiadomosc, ze w poblizu nie ma 14topasmowej autostrady, dodaje sporo uroku.
listopad 22, 2009 o 23:39
Na takich mokradlach to A/H1N1 tylko czatuje, zeby rzucic sie na zblakanych wedrowcow. Jesli juz tam spacerowac, to tylko w ochronnej maseczc i kombinezonie z filmu Apollo 11.
listopad 23, 2009 o 08:03
tak, ale chyba czeka na mroz wlasnie. 12 st + nic nie zrobi. zauwazcie, jest mroz woda paruje i sie wirus unosi, albo z wnetrza czlowieka na drugiego czlowieka.
listopad 23, 2009 o 09:50
nordik łokin
listopad 23, 2009 o 09:57
Siedem czy te twoje bezsensowne filmiki to jest jakiś element terapii ustawień rodzin, czy kurwa co?
listopad 23, 2009 o 09:58
jajco
listopad 23, 2009 o 10:08
Wy tu gadu, gadu a się okazuje, że unijna szefowa to jebana komunistka, ręce opadają.
http://www.rp.pl/artykul/395885_Czerwona_baronessa.html
Przyspieszenie niesamowite w tworzeniu ZSRE. Nie no idę się napić, bo mnie kurwica bierze. A żesz k…
listopad 23, 2009 o 10:14
Wcześnie zaczynasz Kosiarz :)
listopad 23, 2009 o 10:22
Jakie wcześnie? Już prawie południe, a nie da się przyjmować takich wiadomości na trzeźwo :) Jak to mówią “rzeczywistość to złudzenie wywołane niedoborem alkoholu we krwi”.
PS. Przepraszam Basiu za zaśmiecanie tak pięknego wątku, te wulgaryzmy, wstyd mi.
Jakbym wiedział jak tu pisać to bym strzelił notkę, o tych czerwońcach, grypach i fałszerzach od globalnego ocieplenia. A tak to zostają komenty.
listopad 23, 2009 o 10:24
Basia się już chyba przyzwyczaiła, ja naczelny cham tego forum rzucam mięsem dość regularnie ;-))
listopad 23, 2009 o 10:33
nie wiem czy to przyzwyczajeniem mozna nazwac, ale powiedzmy jest jak rozgryzienie ziarna pieprzu albo ziela angielskiego ;)
co do baronessy, coz, nieladnie tak z wygladu oceniac- ale wyglada jak tłumok
listopad 23, 2009 o 10:35
Co do świńskiej grypy miałem zamiar napisać notkę po przejrzeniu tych zdjęć:
http://fakty.interia.pl/raport/swinska-grypa/galerie/swinska-grypa/kosciol-tez-walczy-z-grypa/zdjecie/duze,1155677,9,801
To jest już chyba ostateczne skretynienie…
listopad 23, 2009 o 10:54
Wczesnie to jest o 8am.
listopad 23, 2009 o 13:29
klimatyczne miejsce, takich rzek to zazdroszczę
listopad 26, 2009 o 23:16
Ładnie tam masz…