Metafizyka dnia codziennego

listopad 2, 2009 Kategoria Kultura, Osobiste

Lubię dzień Wszystkich Świętych, pomimo tego, że mamy go na codzień. Słońce świeciło od samego rana, odbijając światło ze złotej kołdry liści przykrywającej groby naszych bliskich. Po lekim szronie można się było domyśleć, że noc była bezchmurna, zimna i księżycowa. Błękit nieba zatopiony w jesiennym morzu krzyży. Przed bramą wejściową,  stoiska ze zniczami, kramik ze słodyczami, ciastami i futermelokami. Za bramą gwar i tempo wyraźnie zwalniają. Spokój i energia. Na cmentarzu mnóstwo ludzi, z widarami i szczotkami, kilku  przy kranie z wodą. Toczą się przyciszone dyskusje, rozmowy z bliskimi. Słońce rysuje na ich twarzach uśmiech,  kiedy zmiatając liście ukazują się miejsca ich historii, pamięci. Coraz więcej światła przy grobach, na pustych ludzie też zapalają. Trudno się wyciszyć, w duchu porozmawiać, zadać pytanie, wyjaśnić niedokończone sprawy. Zza płotu cmentarza, dochodzą dźwięki pośpiechu i niedobrych informacji.  Potem na obiad. Jeszcze raz, rodziny przy grobach, okazja do spotkań. Różne relacje, różne klimaty jak w życiu. Aż do wieczora ludzie przychodzą. Wieczorem jest też pięnie, kiedy czuć ciepło i ten blask.

angelus 1
Od dawna już nosiłem się z zamiarem obejrzenia Angelus’a Lecha Majewskiego. Wczoraj to mi się udało. Dzisiaj się dzielę. Naprawdę dobre zakończenie tego dnia. Bezpretensjonalny obraz życia grupy Ślązaków, uduchowionych malarzy, inspirowanych Bogiem z Janowa Śląskiego. Poetycko sfilmowanych w plenarach Nikiszowca, Chorzowa, Murcek, Janowa, hałd i hut. Wypełniają się przepowiednie ich Mistrza dla ludzkości, bo na Ziemi nastąpią się trzy znaki: wielka wojna, czerwona zaraza i wielki grzyb,  powodujący koniec świata.  Wielki promień Saturna uderzy w Ziemię, dokładnie w komitet PZPR. Chopy zaczynajom działać. Poezja obrazu, muzki i aktorstwa, nawet tego amatorskiego, gwarantuje satysfakcję z wykorzystanego czasu.

Angelus 2

Film nie jest zbyt nowy bo z 2001 roku, może widzieliście. Dla tych co jeszcze nie widzieli, pozycja obowiązkowa. Bezpretencjonalnie i z dobrym humorem opowiada o mentalności i kulturze Ślązaków oraz fenomenie Grupy Janowskiej min. na tle drugiej wojny światowej oraz czasach czerwonej zarazy.

angelus 4

Jeden Komentarz dla “Metafizyka dnia codziennego”

  1. Basia Napisł/a:

    Poezja,Fiszu


Napisz Komentarz

... free counters