WIELUŃ.13 CEGIEŁ

listopad 30, 2009 | Basia Brak Komentarzy | Kategoria: Akcje, Polityka

Ilu ludzie wie, ilu pamięta. Odpowiem – niewielu.

Tym bardziej, z przyjemnością odpowiadam na apel w sprawie rozpropagowania filmu, a w rezultacie pamięci.

Apel polega na tym, aby się zapoznać, a najlepiej zapozać się drogą kupna filmu za jedynie trochę więcej niż 15zł.

Szczegóły na stronie Wieluń1939

Tagi: ,

Królestwo Polskie a IIIRP (na pohybel obłudzie!)

listopad 29, 2009 | Piana 69 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, historia

W mediach wszelakich raz na jakiś czas agenci wpływu (nazywani dla niepoznaki „dziennikarzami”) rozprawiają o kwestii niepodległości. Przy czym chodzi tu o niepodległość Abchazji, Kosowa, Tybetu, czy innego Bantustanu, a nie III RP.

Dlaczego nie III RP? Czyżby ta sprawa była wstydliwa niczym rzeżączka? Nie. Tej kwestii się nie porusza, bo analizując ową kwestie dochodzimy do wniosku, iż nie test to takie oczywiste. Dotychczas niepodległość (można o tym poczytać w encyklopediach), definiowaliśmy jako zdolność samodzielnego podejmowania decyzji przez twór społeczny nadzorujący pewien obszar.

Kosowo uznaje się za niepodległe, a np. Abchazję czy Tajwan już nie. Nie ma tu sensu ani logiki. Przecież Tajwan jest bardziej samodzielny niż Kosowo (które utrzymuje się z gangsterki, narkotyków i pieniędzy unijnych – proponuję hasło na bilbordzie: „i Ty sponsorujesz kosowskich gangsterów” – piękne, nieprawdaż?). Dlaczego to? Bo przypadek Kosowa jest ponoć „wyjątkowy i jednorazowy”. Tymczasem mamy Abchazję, której niepodległości pies z kulawą nogą nie chce uznać. Różnica między Abchazją i Kosowem jest (poza nieistotnymi szczegółami) w sumie żadna. Może nawet ktoś się zapyta: Niby dlaczego to jest „wyjątkowe i jednorazowe”? Aaa…. tego już nikt nie powie – po prostu tak jest i już, a plebs powinien przyjąć jako dogmat, a którego podważanie karać towarzyskim ostracyzmem. Ja sobie mogę pozwolić na bycie autsajderem, ale większość osób już nie.

Do tej wyliczanki pozwolę sobie dodatkowo wrzucić Irak i Afganistan – państwa tak niepodległe, że normalnie klękajcie narody.

Przepraszam za przydługi wstęp, teraz dochodzę do sedna wypowiedzi. Dlaczego do tej pory nauczają w szkołach wszelakich, iż państwa polskiego w XIX wieku nie było? „Jak nie było, jak było” – odpowiedziałby pewnie Ferdynand Kiepski. Przecież istniało Księstwo Polskie. Pozwolę sobie na karkołomną tezę, iż skoro uznaje się obecnie III RP za państwo niepodległe (i nic nie wskazuje, iż po wejściu w życie „lizbony” coś się zmieniło), to również Księstwo Polskie również należałoby według współczesnych standardów uznać za takowe.

Obecnie o wszystkim (nawet o kolczykach dla krów, góralskim serku czy losie stoczni) decydują brukselskie biurwy. Czy w XIX wieku nie decydowali o ważnych decyzjach carskie urzędasy? Wszystko to się zgadza, ale jest jedna różnica. Otóż ludzie w XIX wieku mieli więcej deficytowego obecnie towaru, czyli tzw. „zdrowego rozsądku”. Może wówczas rozumieli, iż jeśli ktoś decyduje za nas, to nie ma niepodległości. Inaczej mówiąc tak-tak, nie-nie. Zasada prosta. Dlatego niejako rozbiegiem do dziś przetrwała ówczesna opinia, jednakże nijak nie pasuje ona już do współczesności.

Można pójść dalej – gdyby wówczas pozwolono dowolnie używać symboliki narodowej (dygresja: gdyby nie rozbiory to nie byłoby Mazurka Dąbrowskiego) i zostawiono trochę większą autonomię, polską marionetkę posadowiono by na tronie, o wszystkim decydowano z tylnego siedzenia, a okupanci działaliby bardziej w białych rękawiczkach, to mielibyśmy sytuację podobną do dzisiejszej. Sprawa rozbija się zatem o symbole i dyskrecję w kierowaniu i działaniu.

To wszystko zebrane do kupy jednak oznacza jedno – wpadamy w dysonans poznawczy! To straszne! Musimy więc temu szybko przeciwdziałać, bo niektórzy nie będą wiedzieli co i jak mają myśleć. Mamy dwa wyjścia. Pierwsze – należy zatem jak najszybciej pozmieniać podręczniki do historii, prasę, wszelakie świadectwa, etc. (pokazał nam Orwell jak to robić mamy). Druga możliwa opcja to zmiana definicji niepodległości. Proponuję nawet swoją – nie zastrzegam sobie praw autorskich, można śmiało korzystać. Oto ona: niepodległość – dowolna forma uznaniowa, stały element przemówień polityków, bez znaczenia w rzeczywistości; dawniej element destrukcyjny, czynnik konfliktów zbrojnych.

Tagi: , ,

Cq

listopad 29, 2009 | fisz 15 Komentarze/y | Kategoria: Kultura

seek you

Co by tu przyrządzić w niedzielne popołudnie w telewizorze. Na pewno coś przyjemnego i lekkiego jak sierść francuskiego pudelka. Najlepiej komedię. Weźmy coś gotowego, na przykład film z 2001 roku, “CQ” Romana Coppoli, syna Francisa Forda, brata Sofii. Z ciekawostek, mama Italia, to aktorka włoskiego kina.  I Jeszcze niepokorny Nicolas.

Do rzeczy. Przenosimy się do Paryża, jest rok 1969. Na planie filmowym właśnie trwają zdjęcia do szpiegowskiego s/f rozgrywającego się w okolicach millenium. Pojawia się problem z zaończeniem filmu. Piękna aktorka Angelina Lindvall jako Dragonfly robi zamieszanie w sercu reżysera, pojawia się ” przypadkowo” Jeremy Davies i następuje zwolnienie blokady. Pościgi, szalona akcja, miłość, humor, kolorowy, bezpretensjonalny pastisz i dekoracje. Dużo dobrej muzyki końca lat 60tych.

TOP SECRET CODE

Tagi:

Nalewka Pomarańczowa

listopad 28, 2009 | rizunia 9 Komentarze/y | Kategoria: Alkohole

Bierzemy 1/2 litra wódki

1 pomarańcz

30 ziaren kawy

25 kostek cukru i robimy tak:

100_4954.jpg 100_4955.jpg 100_4956.jpg

Teraz najtrudniejsza część – czekać 3 tygodnie.

Ale z drugiej strony czymże są trzy tygodnie?

Tagi: , , , , ,

Zombieland

listopad 28, 2009 | Siedem 4 Komentarze/y | Kategoria: Kultura, Ludzie

Kraina zombie komedią jest świetną. W sam raz na sobotni wieczór. Do naszych kin wchodzi dopiero 4 Grudnia, ale tym terminem nie będziemy zbytnio związani, prawda? W związku z zamknięciem mininovej wrzucam TORRENTA ZOMBIE.

Komedia jest przepyszna z odrobiną goryczki na amerykański lajfstaj, ale bez przesady to nie film Mura. Bardzo polecam. Mój faworyt Łudy Harelson też gra.

Tagi:

Fasola Mung

listopad 28, 2009 | Siedem 5 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Hoduję od 2 tygodni kiełki. Chcę być zbawiony przez UFO jak Państwo Gas. Muszę tylko odpowiednią, na uboczu, jaskinię znaleźć do medytacji. Przez te 14 dni kilka plantacji wylądowało w śmietniku. Hodowla nie jest tak prosta jak zapewnia producent na odwrocie opakowania z ziarnem. Po dziesięciu dniach jak tonący brzytwy chwyciłem się internetowego opisu w którym juzer zapewniał iż hodowla fasoli mung jest najłatwiejsza. Faktycznie jest. Przy okazji na jaw wyszła cała miernota wiedzy internetowej. Być może po przekopaniu zyliona stron uzyskałbym wiedzę jak wyhodować kiełki słonecznika. Rzecz po prostu przepyszna. Można w makro nabyć za 7 zeta, ale ja chce sam. Zdrzaźniły mine do tego stopnia, że wysiałem je w końcu w torfie. Jeśli macie jakiś ekspiriens to, prosze, podzielcie się nim.

Thanksgiving Day Parade

listopad 27, 2009 | Loulou 21 Komentarze/y | Kategoria: Kultura, Ludzie, Świat

To najważniejsze święto amerykańskie. Przebija For Dżulaj. Dżulaj jest urzędowy. Obie uroczystości w Nowym Jorku obsługuje sieć domów towarowych Macy`s. Latem organizuje pokaz fajerwerków a na Dziękczynienie – paradę bajkowo/balonowo/zabawkowo/gimnazjalną. 83cia to była parada. Wielki event, przyjeżdza nań mnóstwo gości z całych Stanów. Dziecinne i infantylne, wiem. Amerykanie mają dużo więcej przywar, np. są optymistyczni, zadowoleni z  życia i z siebie. Potworne.

Thanksgiving jest świętem białych ludzi, imperialnych konkwistadorów. Kolorowe rasy uciemiężone nie obchodzą Święta Dziękczynienia. I chuj z nimi. Ckliwe wzdychanie o losie indian i czarnych niewolników nie jest fair. Czy chociaż jedna wrażliwa studentka socjologii opuściła Amerykę, by nie deptać ziemi wydartej przemocą Irokezom, czy innym Cherokee? Nie? No więc.

Aby zająć dobrą pozycję wyjściową, trzeba było przybyć o 4 rano, pięć godzin przed rozpoczęciem imprezy, która trwała kolejne 3 godziny. Nigdy w życiu nie przestałem ciurkiem tylu godzin i więcej się na takie coś nie piszę. Tyle dobrego, że trafiła się rozmowna mamusia trójki z Bostonu, z mężem wyglądającym na absolwenta MIT. Można było uznać to za kompensatę niewygody fizycznej.

Poranne oczekiwanie umilał pan milicjant:

dsc_2571.jpg

A przed porankiem można było dostrzec wzmożoną namiętność uliczną:

dsc_2493.jpg

Proszę zgłaszać się z ustaleniem tożsamości celebrytek machających do publiczności. Pani Loula rozpoznała tylko jedno liczko.

Tagi: ,

Gas – Espumisan (Ciekawe choroby…)

listopad 27, 2009 | Siedem 12 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Będę szczery – zatkało mnie. Nie wiem co napisać o proroku “Mojżeszu” i o tym jak z góry Synaj mówi o cukrze i soli. Musicie sami poddać się tej ciężkiej próbie.

Tagi:

W Sieci

listopad 26, 2009 | Basia 23 Komentarze/y | Kategoria: Przyroda

Myszy w domu nie ma [odpukuję]. W stodole, wiadomo, harcują. Mam za to pająki. Właściwie pajączki, nie żadne tarantule.

Pająki te nie tylko pajęczynują przy suficie, ale też przy oknach czy gdzieś przy podłodze. Cieszą się ogromnie, kiedy jakaś cegła przy murze stoi. hehe, se myślą że m4 ktoś im zbudował.
Na pierwszy rzut oka ich nie widać, kiedy coś domalowywuję, pędzlem przy cegłach np przejadę, nagle wychodzi taki jeden z drugim, i dam sobie rękę odciąć, patrzą na mnie z wyrzutem – co robię? im. Że, w sensie, zawracam im głowę, mir domowy zakłócam.

Jestem taka pewna [tego wyrzutu w spojrzeniu], bo to nie raz się zdarzyło. Popatrzą, podrepczą w miejscu, i widząc że dalej pędzlem macham dopiero odchodzą.

Za to pająki z gatunku czepiających się tynku na zewnątrz, biegusiem się pakują do środka, kiedy okno otworzę.

Tagi:

Komunistyczna architektura przestrzenna

listopad 24, 2009 | XiazeLuka 20 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Xiaze

W stolicy trwają przygotowania do drugiej linii metra. Łoskot maszyn budowlanych, warkot wywrotek i szczęk narzędzi ręcznych posiada najwyraźniej jakieś magiczne właściwości, jako że zawsze mobilizuje euroznawcówtematu. Euroznawcatematu to indywiduum posiadające mózg wypełniony importowanymi treściami, poznaje się go po tym, iż przy każdej okazji emituje z siebie komunikat: „W [tu dowolna nazwa państwa/miasta na zachodzie Europy] robi się inaczej”.

Przeczytaj Całość »

... free counters