UFO
W dzisiejszym Słowie na Niedzielę będzie o UFO czyli o swojskich polskich NOL ach [niezidentyfikowany obiekt latający]. Każdy z Was widział to wiadomo o co chodzi i nie będziemy się niepotrzebnie zatrzymowywać nad dowodami. Oglądałem sobie beznamiętnie na jutubie różne widełła aż trafiłem na to poniżej [rys 1] i wtedy doznałem olśnienia [tzw lightflooda]. Można istnienie ufolców łatwo wyjasnic o ile sumiennie wszystko będziemy pojmować kwantowo i falowo.
Najpierw małe wprowadzenie. Tylko żebym nie musiał linijką po ręcach trzaskać… pamiętacie z fizyki kształt, chmurkę elektronów wokół jądra atomu? Taaak! Pamiętamy. No ładnie. Chmurka wizualizuje nam gdzie prawdopodbnie elektory mogą się znajdować. Wcale ich tam nie ma! Mogą lecz nie muszą. Chmurka ma różne gęstości. Jeśli połozycie na stole w kuchni 1 [szt. 1] atom złota to raz na zylion zylionów razy jeden z elektronów może się znaleźć w łazience [wcale nie musi]. Taki atom złota na stole w kuchni wydałby się nam bardzo osobliwy. No bo co to za atom który ma średnicę 12 metrów?
Teraz spuśćcie z mózgów morderczą formalinę "zdrowego rozsądku" i przenieście mikroskalę w makro. Do tak zwanego życia codziennego. W nim papież PRAWDOPODOBNIE 0,00000001 raza czytał w kiblu plejboja, Bułgaria zniknęła z globu na 2 godziny, Plemiel Tuske słuchał RM… I tak dalej. Ludzki umysł uwielbia upraszczać. Z góry przyjmujemy pewnie "ciągłości" i "doskonałości" w nich czujemy się bezpiecznie.
Cały Nasz Świat non stop drży jak gorące powietrze nad asfaltem w lipcowe południe. Zmarszczki, anomalie, zakrzywienia tej przestrzeni to małomówne kobiety wiedzące czego chcą, niezidentyfikowane obiekty latające, czupakabra, kręgi zbożowe, wygrana prawicy w wyborach, etc.
Proponuję niedowiarkom doświadczenie. Stańcie na wiadukcie nad jakąś ruchliwą autostradą. Obserwujcie bacznie auta. Będzie mnóstwo golfów, peżotów, reno, rzadziej polonezy zobaczycie. Po trzech latach stania na tym wiadukcie przejedzie Bugatti jedno z dwóch z Wrocławia. Po 1000 lat śmignie Maybach Rydzyka wymyślony przez kundelki z GW. Po kolejnym trylionie lat ulicą majestatycznie przjepłynie łódź podwodna. Zaraz? Pod… wodna? Ulicą? Tak! Ulicą.
Rys 1.
kwiecień 5, 2009 o 04:21
i że niby kolorowe chmurki latają sobie po kosmosie
“Każdy z Was widział to wiadomo o co chodzi i nie będziemy się niepotrzebnie zatrzymowywać nad dowodami.”
takie podejście w pisaniu lubię :)
kwiecień 5, 2009 o 08:28
od momentu, kiedy ludzie zdali sobie sparwe, ze ziemia i inne planety wisza sobie w przestrzeni i nie spadaja, nic nie powinno dziwc.
ps. za wyjatkiem gwiazd, ktore spadaja na szczescie i nie wiadomo dokad leca.
kwiecień 5, 2009 o 09:26
Siedem porwało cię ufo i eksperymentowało na twoim mózgu?
kwiecień 5, 2009 o 09:43
a ty miszkałeś u fricla w piwnicy!
kwiecień 5, 2009 o 11:05
A może to wcale nie była piwnica u fricla, tylko strych u kwaśniewskiego????
kwiecień 5, 2009 o 14:20
A Puma w Raciobrzu? “Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują.” Albert…kiedyś czytałem o projekcie faszystów pt Chronos http://www.greendevils.pl/rozne/hyperborea/nowa_szwabia/1_nowa_szwabia.html
kwiecień 5, 2009 o 16:22
HAHAHAHHAHA, a to nie ci co znaleźli Hellboya czasem?
kwiecień 5, 2009 o 16:54
a propos helboja. najnowszy X-men wyszedł na mininovej 1 miesiąc przed ŚWIATOWĄ premierą. Che by tego lepiej nie wymyślił
kwiecień 6, 2009 o 10:20
Że też 7 chce się tracić czas na oglądanie kosmicznych śmieci…
[Tak, tak, napisałem to na prośbę mojego znajomego Marsjanina, wiecie, pragną zachować incognito]
kwiecień 6, 2009 o 11:28
Eee, tam. UFO wymyśliły te świry, co twierdzą, że ziemia jest płaska. Każdy widzi, że ziemia jest wklęsła i żadne ufo nie mogłoby się na nią dostać.
kwiecień 6, 2009 o 11:40
na szczęście nie musimy się tym zajmować