Helmut Newton

marzec 31, 2009 | Fisz 8 Komentarze/y | Kategoria: Kultura

             Urodził się w Berlinie, stolicy awangardy lat 20tych. Helmut Newton, artysta nietuzinkowy, kiedy poraz pierwszy wpadł mu w ręce aparat fotograficzny, miał 12 lat. Od tego czasu nie rozstał się z nim na krok. Problemy z akceptacją, brakiem wyczucia sztuki oraz lenistwo paradoksalnie okazały się trampoliną do szybkiej kariery, która zaczęła się wraz ze współpracą z magazynem Vogue. Miał wtedy 41 lat. Jego pasje – kobiety oraz fotografia wygenerowały niebywały sukces. Ekshibicjonista, seksista, skandalista, erotoman, rokendrolowiec oraz zapatrzony w siebie narcyz zdobył uznanie fotografa mody oraz kobiecego portretu. Przeciął w pół zdystansowane spojrzenie oraz wizerunek kobiety w sztuce. Wyznaczył nowe standardy w fotografii bez politpoprawnej służalności. Dzisuaj uznawany za mistrza swojego gatunku.

helmut newton

A więc moda, akt i portret w soczystych czerniach i intrygujących bielach, wyznaczają jego drogę. Łącząc te dziedziny, fotografii kreuje nowe spojrzenie na modę, która rónocześnie jest portretem a w przeważającej większości odważnym aktem. Przerósł On swoje czasy, jak każdy ważny artysta, pozostawiając moc inspiracji oraz dość obfite żródło wiedzy o tak nieodległych czasach. Zapraszam do minigalerii.

Przeczytaj Całość »

Tagi: , ,

Z Chirurgiczną Precyzją

marzec 31, 2009 | Basia 4 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Świat

Pracownik amerykańskich lini lotniczych JetBlue zasnął w luku bagażowym i przeleciał się z Nowego Jorku do Bostonu. Kiedy się obudził i zorientował, że leci, zadzwonił do pracodawcy poinformować gdzie jest. Pytanie, czy ktokolwiek się tym intersowował?  Czy ktoś się zorientował, że go nie ma? 

Wobec ścisłej kontroli, procedur antyterrosytycznych, kontroli zawartości bagaży, przypadek luku bagażowego oraz zniknięcie pracownika potraktwano dość niefrasobliwie, biorąc pod uwagę, że butelka plastikowa z wodą albo plecak na ziemi wywołuje panikę.

Tymczasem Talibowie ogłaszają, że Waszyngton spotkają zamachy, które zadziwią świat.

I tak sobie myślę, czy pracownicy np. lini lotniczych będą liczeni jak gaziki po operacji? być może, chociaż jak wiemy niejedna chusta operacyjna czy nawet nożyczki w brzuchu pacjenta zaszyte zostały. A co zużytego  będą liczyć w Białym Domu? bo to on ma stać się celem ataku terrorystów? chusteczki higieniczne?

Trochę sobie kpię no a trochę nie, bo jednak każdy z nas zamek w drzwiach ma, prywatne procedury anty napadowe stosuje, jednak 100procntowych nie ma.

Tagi: , ,

Brawn-Mercedes takes control

marzec 31, 2009 | Loulou 12 Komentarze/y | Kategoria: Sport

Jenson Button wygrał otwierające sezon Formuły1 GP Australii. Wcześniej, przez 9 lat startów, udało mu się stanąc na najwyższym stopniu podium tylko raz i to psim swędem- w 2006 roku na Węgrzech. A przecież Button jest kierowcą z wielkim potencjałem, przymierzany był nawet swego czasu do mistrzostwa. Pieknie było oglądać jak wychodzi z cienia po tylu latach. Jenson Button musiał czuć się w niedzielę jak należy.

Oba bolidy Brawn GP nie miały konkurencji. Zdobyły w kwalifikacjach dwa pierwsze miejsca i w takiej samej kolejnosci dojechały do mety. Loulowi faworyci – nędza. Raikkonen jechał jak w pokazowym wyścigu oldboy`ów i w końcu nie dojechał nawet, Kubica koniecznie musiał wyprzedzać szwaba w najostrzejszym zakręcie i obaj rozbili auta. Przy czym zwalanie całej winy na Vettela jest niepoważne. Vettel urwał Kubicy kawałek nosa ale obaj jechali dalej. Nikt nie kazał naszemu orłowi cisnąć do podłogi i wypaść dwa zakręty później. Przeczytaj Całość »

Tagi:

Politycy – łapy precz od historii

marzec 31, 2009 | XiazeLuka 15 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Niedawny wyskok „liberała” Tuska (wspartego przez paru innych posłusznych woli Duce „liberałów”), który posunął się do pogróżek pod adresem historyków powinien być ostatnią wypowiedzią polityka na temat czasów przeszłych. Skoro można zakazać politykom zasiadania w radach nadzorczych i posiadania akcji, to można im także zabronić wypowiadania się na tematy historyczne. Rozdzielić ich od historii tak samo, jak separuje się ich od budzących podejrzenia źródeł dochodów.

Straszne to i dolegliwe? No cóż, trudno – chce się być na świeczniku, to trzeba przyjąć do wiadomości, że nie każdy będzie uważał wybrańca populi za latarnię światłości wiekuistej i zainteresuje się także strefami cienia. Tymczasem politycy zachowują się tak, jakby byli egipskimi kapłanami nie tolerującymi słów krytyki i reagującymi strasznymi klątwami na wolnomyślicielskie wątpliwości.

Zresztą – osobista wrażliwość ludzi, którzy pławią się w luksusach diet i innych zasiłków i jednocześnie są czuli bardziej od mimozy na dociekliwe pytania to pół biedy. I tak przeważnie aktualnie popularny polityk za kilkanaście miesięcy odejdzie w zapomnienie wraz z obsesjami na swoim punkcie. Chu… Bóg z nimi.

Nie w tym jednak rzecz. Chodzi o wypowiedzi wartościujące, połączone z groźbami wysuwanymi pod adresem badaczy. Oto premier demotfukratycznego państwa szantażuje instytucję naukową, że jeśli jej ustalenia naukowe nie będą takie, jakie ów oczekuje, to przeliczy jeszcze raz publiczne pieniądze idące na utrzymanie tegoż ośrodka. Nie jest to pierwszy eksces tego typu, przypadkowi politycy (może istnieć przypadkowe społeczeństwo, to przypadkowi politycy tym bardziej) już wcześniej wielokrotnie składali pryncypialne oświadczenia na tematy, w których mogli się pochwalić jedynie gruntowną ignorancją. Jest to o tyle niebezpieczne, że w takiej konfrontacji historycy są bezbronni – fakty lub teorie nie mają takiej mocy obalającej jak kontrola nad budżetem państwa (łatwo sterroryzować jego beneficjenta, czyli IPN) czy towarzyskie powiązania na odpowiednim szczeblu („wicie, rozumiecie, towarzysze redaktorzy, paszkwilantowi przyszyjcie życiorys gwałciciela-nazisty”). Pewni swego laicy wymądrzają się w telewizorach i radiach, zuchwale domagając się „neutralnej” wersji historii, czyli takiej, jaką chcieliby widzieć. A nie takiej, jaka faktycznie była.

Kto włada nad przeszłością, włada nad teraźniejszością. Dlatego należy politykom tę władzę konstytucyjnie odjąć. Tylko czy to w ogóle jest jeszcze możliwe?

Poproszę 1 szt.

marzec 31, 2009 | Siedem 5 Komentarze/y | Kategoria: Kultura

Niemiecka wioska wystawiona na aukcji internetowej

Ogromnym zainteresowaniem cieszy się w Niemczech internetowe ogłoszenie o treści… Kup sobie wioskę!. Wystarczy trzysta tysięcy euro, czyli niecałe półtora miliona złotych. Wioska po niemiecku nazywa się Liebon, ale ma też swoją łużycką nazwę – Liboń – i leży 60 kilometrów od granicy z Polską. Ogłoszeniem o jej sprzedaży zainteresowało się już 35 tysięcy osób.

Łużycki Liboń ma wielkość dwóch boisk piłkarskich i zaledwie ośmiu mieszkańców. Wszyscy są ze sobą spokrewnieni, bowiem wioska składa się tylko z jednego gospodarstwa. Ma za to kilka stodół, staw minisklepik i przystanek autobusowy. Od najbliższych sąsiadów dzieli ją półtora kilometra. Rodzina Schmidt postanowiła sprzedać nieruchomość, by przenieść się bliżej Drezna, gdzie dzieci chodzą do szkoły.

Nic dziwnego, że internetowa aukcja cieszy się sporym zainteresowaniem – za jednym zamachem można bowiem zostać właścicielem i sołtysem wioski.

Tagi: ,

Może To Jednak Przypadek

marzec 30, 2009 | Basia 21 Komentarze/y | Kategoria: Świat

że człowiek jest człowiekiem . Może w wyniku jakiegoś zbiegu okoliczności funkcję nadrzędną pełniłby krab , któren jak twierdzą naukowcy z Belfastu odczuwa i pamieta ból . Czy jakakolwiek nadrzędna istota niszczyła by swój gatunek?. Nie, nie chodzi mi o wojnę. Wojna o terytorium, jest czymś naturalnym u wszystkich stworzeń. Czy jednak jakiekolwiek inne zwierze podstępnie niszczy siebie w obrębie gatunku? może tak jest, ale to tym bardziej dowód na to, że nie jesteśmy "wyjatkowym gatunkiem".

Patrząc na żywność modyfikowana genetycznie można powiedzieć, że człowiek je po to by zapchać żołądek, więc właściwie można to równie dobrze uczynić papierem toaletowym. Niewiele zresztą rzeczy tak mnie denerwuje, jak masło przypominające smar samochodowy.

Kolejnym podstępny działaniem niszycielskim są wszechobecne reklamy. Jak można być takim sadystą, żeby zamieszczać swoje reklamy w postaci uciekajacych kratek, ukrytych krzyżyków pozwalajacych zamknąć okno. Przeciez to terror. Albo ci wszyscy dzwoniący z wydawnictw prawniczych, podatkowych, księgowych. Nie da się im inaczej buzi zamknać jak rzucając słuchawką. Nie wystarczy zwykłe – dziekuje, nie jestem zaintersowna ofertą . [mam takich telefonów co najmniej 5 dziennie]

uff…to może w nastepych wyborach paprotkę na premiera wystawić. Niech tam, wszystko jedno. Nic gorszego nam roślinki nie wymyślą niż my sami sobie.


Tagi: , , ,

Niewolnictwa nie zniosą

marzec 30, 2009 | geralt 1 Komentarz | Kategoria: Geralt, Polityka

Przeraża mnie to, gdy przeglądam portale informacyjne i trafiam na fotki miejsc zaciemnionych w akcji popieprzonych euroekoterrorystów w którą to akcje włączyło się wiele instytucji państwowych i samorządowych. Ta godzinna akcja ma zapobiec emisji CO2 i wyzwolić emisje głupoty do atmosfery ale pisał o tym Luka.

Ja chce zwrócić uwagę na inny aspekt związany z wyzwalaniem energii przez żarówki. Czy ekoidioci policzyli ile tej energii i CO2 wyzwala się do atmosfery gdy obowiązkowo świecimy żarówkami samochodów przez cały rok? Okazuje się, że tak, w związku z czym… nie, nie każą nam wyłączać świateł ale każą montować dodatkowe lampy, ekologiczne:

Unijna Dyrektywa 2008/89 /WE z 24 września 2008 r. zmieniająca, w celu dostosowania do postępu technicznego, Dyrektywę Rady 76/756/ EWG dotyczącą instalacji urządzeń oświetleniowych oraz sygnalizacji świetlnej na pojazdach silnikowych i ich przyczepach stanowi, że w całej Unii Europejskiej od 16 października 2009 r. mają funkcjonować we wszystkich krajach członkowskich przepisy nakazujące producentom montowanie w autach świateł dziennych.

Jak podaje Dziennik: Zaletą używania nowych świateł do jazdy dziennej będzie też zmniejszenie zużycia paliwa. Światła mijania włączone w ciągu dnia powodują wzrost zużycia paliwa o ok. 2 – 3 proc. Przy światłach dziennych spalanie zwiększy się jedynie o 0,3 proc. do 1 proc. w stosunku do jazdy bez świateł.

Tak więc niewolnictwo nie zostanie zniesione o czym informuję szanownych zainteresowanych.

Kto chciał wojny światowej?

marzec 30, 2009 | XiazeLuka 13 Komentarze/y | Kategoria: Xiaze

Gdyby zapytać przypadkowego przechodnia “Kto chciał wojny światowej w 1939 roku” to w 9,9 przypadkach na 10 odpowiedź brzmiałaby “Niemcy/Hitler/III Rzesza”. Tyle, że towarzysz Adolf nie miał wówczas ochoty na walkę z więcej niż jednym (Polską) przeciwnikiem:

Przeczytaj Całość »

Szerokiej Drogi Lechu

marzec 30, 2009 | Siedem 12 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Lech Wałęsa grozi, że nie będzie uczestniczył w żadnych rocznicowych obchodach, zwróci wszystkie nagrody i tytuły i wreszcie, że wyjedzie z Polski. Jak pisze "Dziennik", to jego reakcja na książkę Pawła Zyzaka "Lech Wałęsa. Idea i historia".

Były prezydent odbiera ją jako "kolejny bezkarny atak na swój życiorys", a na swoim blogu napisał, że publikacja zawiera "zmyślone obrzydliwe barbarzyńskie pomówienia".

Lech Wałęsa zapowiada, że w związku z tym, iż ataki za jego osobę wychodzą z instytucji demokratycznych Państwa, o które walczył, "rezygnuje z wszelkiego uczestnictwa w rocznicowych uroczystościach i podobnych spotkaniach". "Walczyłem o inne Państwo i inne zachowanie przedstawicieli struktur tego Państwa"- pisze na swoim blogu Lech Wałęsa.

Paweł Zyzak, historyk IPN z Krakowa, w swojej książce napisał miedzy innymi, że były prezydent miał nieślubne dziecko i był agentem SB .

Tagi: , , ,

Premierze Zapatero, życzę ci żebyś zdechł!

marzec 30, 2009 | Loulou 9 Komentarze/y | Kategoria: Polityka, Rodzina

Po wprowadzeniu małżeństw dla pederastów, wychowania seksualnego do szkół oraz nadaniu praw człowieka małpom, hiszpański bolszewik wziął się za skrobanki. Wszystko to oczywiście w imię walki z ciemnotą i fanatyzmem religijnym. Współcześni bolszewicy mają bowiem takiego pierdolca, że bigoterię religijną koniecznie muszą zastąpić  efektem cieplarnianym. W coś przecież wierzyć trzeba, byle nie w Boga.

Hiszpanie masowo protestowali przeciw planom rządu José Zapatero, który forsuje aborcję na życzenie i chce pozwolić nastolatkom na usuwanie ciąży bez wiedzy rodziców. W Madrycie w trwającym dwie godziny marszu wzięło udział pół miliona ludzi.

Bez skrobanek nowoczesna demokracja obyć się nie może. Jest to fetysz taki sam jak zniesienie KSu, czy legalizacja pedalstwa. To zdobycz rewolucji. Odpuszczenie skrobanek byłoby sprzeniewierzeniem się ideałom Marksa-Stalina, na których opiera się współczesny świat Zachodu.

Historia wystawi rachunek obecnym czasom za dramat aborcji – powiedział arcybiskup Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Akademii Życia. I trudno się z nim nie zgodzić. Nic nie dzieje się "darmo", za wszystko przyjdzie zapłacić. Tej kurwy ze stołu bilardowego też to dotyczy.

Tagi: ,
... free counters