Koło Nosa
przeszedł agorze serwis n-k. Jak bardzo bolesne to było, było widać, słychać i czuć. Znowu ktoś wyprzedził agore. GaduGadu otworzyło serwis bliziutko.pl [info na gazecie] Taka baza ludzi to niebyle gratka. Czy bedzie konkurencja na n-klasy? pewnie tak.
A co na to agora? przespała pomysły, bebo – niewypał, ale coś kombinują. Jakieś resztki ze stołu chcą zebrać. Majac konto pocztowo-forumowo-blogowe na gw, można było założyć sobie wizytówkę. Jakieś zdjęcia, linki do blogów, przyjaciele, co tam kto chciał mógł sobie wpisać.
Widok tego co we wizytówce czyjejś, się wyświetliło wtedy gdy sami się zalogowaliśmy do tzw serwisu ludzie.gazeta.pl.
Jakoś tak dopiero co, przyszło zawiadomienie z gazety, że od 1 marca widok wizytówek będzie dla niezalogowanych też.
Wydaje mi się, że gw chce wykorzystać swoją bazę, zachecić innych widokiem, powiązać ludzi. Z pewnością serwis ludzie będzie zmodernizowany. Dowiemy się tego wkrótce.
Tak czy siak, to takie na własne życzenie poddanie się inwigilacji o której pisze niżej geralt.
luty 19, 2009 o 21:01
Czy to nie są usługi Google’a w domenie gazety? Coś mi się tak wydaje.
A dla Xięciunia artykuł z Polityki:
http://www.polityka.pl/chlopcy-radarowcy/Lead33,933,282854,18/
luty 19, 2009 o 21:18
poczte gw obsluguje google, bo sama gazeta nie mogla sobie dac rady, ale to takie cos jak “umowa zlecenie”.
luty 19, 2009 o 21:23
btw. chcialam zobaczyc z czym sie je to blizuitko. logowanie za posrednictwem numeru gg i sie zaczyna proces rejestreacji : pierwszy krok- obowiazkowe Imie – male piwo, dalej Miasto, ulica [numer domu laskawie nieobowizkowe] – systemowo na planszy wyglada to jak zumi.
dalej drugi i tzreci krok. wyszlam nie dokonczywszy pierwszego. nie chcialam sie pzrekonywac czy w kolejnych krokach mam podac grupe krwi, rozmiar stanika i karte szczepien.
i ps. czy prywatny adres pana foltyna tez tam jest? – nie ciekawi mnie to cale szczescie.
luty 20, 2009 o 07:29
“Jak bardzo bolesne to było, było widać, słychać i czuć.”
nie tylko było ale i jest. Gazetka nie przepuści żadnej okazji by w jakimś artykule mniej lub bardziej bezpośredznio NK szczypnąć. Co i rusz można przeczytać o jakichś pedofilach, podszywaczach, faszystach i innych takich co to po NK buszują.