Człowiek honoru
Honorowy obywatel III RP, wzór cnót i mentor środowiska Adama Michnika – sumienia narodu po raz kolejny został skompromitowany. Oczywiście w oczach tych, którzy nie zostali jeszcze skundleni przez twórczość Maleszki i potrafią przyjąć, że historia służy temu by wyciągać z niej wnioski a nie by ją fałszować.
Otóż okazuje się, ze nasz salonikowy bohater prześladował żołnierzy Andersa pracując tuż po wojnie w Informacji Wojskowej – formacji będącej bezpośrednim przedłużeniem sowieckiego wywiadu wojskowego. Ups, jak to sowieckiego? Przecież pracował dla Informacji Wojskowej w Polsce więc jak mógł dla sowieckiego wywiadu robić spyta uważny student Gazety Wyborczej. Podobnie ów student zapyta o WSI w wolnej III RP, no przecież GW pisała, że służyć ojczyźnie to zaszczyt i nie należy się wstydzić gdy się współpracowało, bez względu na to skąd wywodzą się służby. Marszałek Komorowski zaś mówił, że Polska nie ma i nie jest nawet zagrożona posiadaniem obcych agentów infiltrujących nas od środka. Więc o co chodzi?
A no o to kochane żbiki, że tak jak w latach 50 tak i dziś, pracujący na rzecz tych instytucji, które w prostej lini, także personalnej, wywodzą się z sowieckich struktur, prześladują przede wszystkim uczciwych ludzi, którzy owym strukturom i agenturze zaszkodzić mogą. I tak jak Kiszczak starał się kompromitować i szkalować bohaterów II RP co, jak pisze “Polska” kończyło się także śmiercią tychże prześladowanych, tak dziś kompromituje się prawdziwych bohaterów walki o Polskę w czasie PRLu, w ich miejsce dając nam takie ścierwa i nazywając je Ludźmi Honoru.
wrzesień 30, 2008 o 09:58
To się nazywa nowa elita powstała na trupach elity rodowej. Najpierw zrobiono to w Rewolucyjnej Francji, później Rewolucyjnej Rosji, a po 1945 w Polsce, na Węgrzech, w Rumunii i Bułgarii.
wrzesień 30, 2008 o 17:18
Jak długo jeszcze bedziemy rozdrapywać rany zadane przez komunistów, którzy nadal żyją
bezkarnie między nami.Czy nie lepiej poczekać cierpliwie, aż znikną z tej ziemi,pomimo wysokich emerytur, które i tak nie będą im
potrzebne w wieczności. Jeśli przez tyle lat nowe Rządy nie potrafiły rozwiązać problemu, to po co ciągle wracać do tego tematu, który i tak nie zostanie urególowany. A może doczekam ?
wrzesień 30, 2008 o 20:23
Ryszardzie, takie tematy są ciągle wałkowane bo żyjemy w dupokracji. W dupokracji nie robi się czegoś aby to zrobić, tylko żeby zabłysnąć przed motłochem (”Jak partia mówi, że da to mówi”). Podobnie będzie z tymi emeryturami (vide: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=512 ).
Ja tylko zadaję sobie nieustająco pytanie jak długo ludzie będą się jeszcze nabierać na ten chory system.
październik 3, 2008 o 21:07
szok odpowiadam Ci na pytanie:
Tak długo jak długo rządzić będą media :-)