Nie Kłam Kochanie
Nie do wiary, że na to poszedłem i to za 19 złotych. “Upadek“. Zaraz wam tego wyświechtanego na wylot gniota streszczę. W zadośćuczynieniu obiecuję jeszcze dziś uplałdować film z przystojnymi strażakami w akcji. To będzie klasyka.
Twórcy z TVN mocząc pejsy w zupie cebulowej wpadli na świetny pomysł kopiowania amerykańskich produkcji, liftingu znanych na pamięć scenariuszy i sprzedawania tego w Republice Polsza jako HITY (takie upiorne ciasteczka z czekoladą). Jest kopciuszek z sierocińca po 3letniej architekturze krajobrazu, jest ciapowaty, właśnie na życiowym zakręcie, książę z bajki. Księcia na prostą może wyprowadzić trik polegający na udawaniu przed bogatą ciocią grzecznie zaręczonego. Oczywiście wybiera kopciuszka-ogrodniczkę. Proponuje jej rolę w tej farsie. W tym momencie opuściłem Multikino tracąc jakieś 11 pln i udawanie zaskoczenia tym, że kopciuszek zyskuje miłość a książę kopciuszka.
marzec 30, 2008 o 23:06
Następnym razem jak bedziesz mieć taki głpi pomysł to daj lepiej te 19zł jakiemuś żulowi, niech sobie flaszkę kupi i wypije za twoje zdrowie.
Zna się tu ktoś na rowerach? Tylko szybkie konsultacje musza byc jutro idę sobie kupić. Póki co faworyt:
http://unibike.pl/vipergts.html
Alternatywy do jutra do 13 przyjmuje. Cena max 1,5tyś i tak się zapożyczam. Musi być typu cross, bo będzie do jazdy i po normalnej drodze i po parkach, terenow mutanty o oponach wielkości traktora odpadają ;P. No ale wpisz jakiś niemrawy więc pewnie nikt nic nie zaproponuje. ;P
marzec 30, 2008 o 23:12
Sam jesteś niemrawy. U mnie w robocie jest hurtowania, przeładownia Meridy, Gianta. Jeżeli faktycznie potrzebujesz to możesz zaoszczedzić kilkaset złotych. ci sympatyczni chłopcy chętnie złożą rower na zamówienie.
marzec 30, 2008 o 23:15
PS: dziś ludziska wystukali w adsęsie więcej niż kosztowały reklamy. To oznacza przełom.
marzec 30, 2008 o 23:29
Merida i giant sa raczej drogie i raczej mnie na nie nie stać.
marzec 30, 2008 o 23:46
@johndoe
A może coś bardziej praktycznego?
Małe, lekkie, nie potrzebuje miejsca parkingowego no i jeszcze pion nadaje;-)
http://www.joozek.pl
marzec 30, 2008 o 23:56
Lżejszy od tego co wybrałem, ale jednak chyba nie ma takiego z ramą 23″
marzec 30, 2008 o 23:57
@Dżon
Nie musisz mieć węglików spiekanych [czy co tam teraz jest modne]. znajomi u nich składali rowery i wychodzą właśnie około 1,5 tys.
ja zresztą też chciałem i teraz za każdym razem muszę odpowiadać na korytarzu czemu nie chcę. zdjąłbyś mi ciężar z sumienia. poza tym w hurtowni dla hurtowni jest naprawdę tanio.
No i autentycznie nie jest niemrawo skoro nawet Gambit się pojawił i się znęca nad Tobą. ja ci za te bibliotekarki nie mogę pomóc.
marzec 31, 2008 o 00:10
Tylko że problem jest taki, żebym jeszcze ten rower jakoś przymierzyć mogł, bo tak bez przymierzania to raczej ciężko coś dobrać, a juz szczególnie ruletka za ponad tysiać to mnie nie bawi.
A na kiedy mógłbyś jakis wstępny kosztorys dać na podstawie tego rowerku co dobrałem tzn podobny osprzęt albo lepszy za podobną cene ;]?
marzec 31, 2008 o 00:29
nie-e. Mogę jutro was zdzwonić. znaczy dzisiaj.
Film o strażakach. Żeby nie było, że się wyrażam, to dziecko wyszło bo się znudziło pożarem:
…….
marzec 31, 2008 o 07:35
nie moge zniesc tego “papieza” w kazdym filmie.
A ta aktorka [kopciuszek] gra chyba w nowym serialu tvn’owskim [wczoraj byla premiera "Teraz albo nigdy"]
Graja dwie bardzo podobne do siebie aktorki, nie jestem pewna ktora to byla ta kopciuszek.
W tym serialu gra tez Buzkowa, gra neurotyczna jędzę, mozna sie spodziewac, ze w 145 odcinku okaze sie, ze gdzies tam w srodku tkwi mala, skrzywdzona, wrazliwa, dziewczynka.
marzec 31, 2008 o 07:36
Dzon – z rowerem nie pomoge. mam w garazu jeden do remontu i sie zastanawiam czy remontowac, czy kupic nowy. Poczekam co kupisz i opowiesz, znaczy poucze sie na twoich bledach ;)
marzec 31, 2008 o 07:41
no właśnie. ten film za tefałenowski był.
marzec 31, 2008 o 07:52
Siedemie wyslij mi na maila numer telefonu do nich. Tylko prędko bo dzisiak koło 14 będę szedł tamten oglądać i ewentualnie się decydować = kupować.
marzec 31, 2008 o 09:24
@Basia
Ironia + sarkazm + całkiem spory kawałek dystansu (czytaj- wieje chłodem), to jeszcze nie neuroza. Pewnikiem, to tylko strach przed, albo po kolejnym zakręcie i jeszcze jakiś nadbagaż, czyli niespełniona/utracona/uśmiercona miłość w tle.
Kredyt zaufania i 100% rozkwitnie :)
marzec 31, 2008 o 09:32
halloo – a wiesz, ze to film jest ? moze zrob analize myszki miki i kaczora donalda.
marzec 31, 2008 o 09:43
Piszcie wyraźniej, co?
marzec 31, 2008 o 09:47
Baś, no przecie, że to o filmie i o jędzy Buzkowej, a na TVN, to do sąsiadów musiałam się wprosić, bo u mnie same śnieżynki i wszystkie przeanalizowane;)
A Ty o kim pomyślałaś?
marzec 31, 2008 o 09:49
&%^&& UHNU& &^%&^$ 662662626 727&@oi*(98!
marzec 31, 2008 o 09:52
Pytanie, po co otwierasz kajecik i robisz szczegolowa analize jakies postaci aktorskiej? i po co Tu o tym informujesz?
jezeli masz jakies tiki przymusowej analizy wszytskiego co sie rusza, zaloz blog i wyzywaj sie tam.
marzec 31, 2008 o 09:53
dżon, myślałem że rewolwer chcesz kupić i zastanawiałem się do jakiej jazdy ci jest potrzebny..
marzec 31, 2008 o 10:14
@Basia
>Pytanie, po co otwierasz kajecik i robisz szczegolowa analize jakies postaci aktorskiej?>>Buzkowa, gra neurotyczna jędzę, mozna sie spodziewac, ze w 145 odcinku okaze sie, ze gdzies tam w srodku tkwi mala, skrzywdzona, wrazliwa, dziewczynka<zaloz blog i wyzywaj sie tam
Po co mam zakładać i jeszcze sama sie tam wyzywać, kiedy tu zawsze mogę liczyć na Ciebie?
marzec 31, 2008 o 10:19
@Basia
(tym razem wersja poprawna, chyba?)
>Pytanie, po co otwierasz kajecik i robisz szczegolowa analize jakies postaci aktorskiej?
>>Buzkowa, gra neurotyczna jędzę, mozna sie spodziewac, ze w 145 odcinku okaze sie, ze gdzies tam w srodku tkwi mala, skrzywdzona, wrazliwa, dziewczynka<zaloz blog i wyzywaj sie tam
Po co mam zakładać i jeszcze sama sie tam wyzywać, kiedy tu zawsze mogę liczyć na Ciebie?
marzec 31, 2008 o 10:22
To też nie ta wersja, ale trzeci raz juz nie poprawię, bo faktycznie mi się jakiś tik nerwowy zrobi.
marzec 31, 2008 o 10:24
chyba lubię przemoc
marzec 31, 2008 o 10:25
gambit –
1.to co ja napisalam o filmie jest moja opinia, moglabym napisac “kosmitka buzkowa”, Ty natomiast zaczelabys udowadniac, ze nie kosmitka, bo kosmici sa zieloni i maja czulki.
2. jestes taka spostrzegawcza a nie zauwazylas, ze nie uzywam w komentarzach polskich znakow [w kazdym razie rzadko], wiec – “glodnemu chleb na mysli” ? szukasz pejczyka? – nie wyzywac, a wyŻywać sie.”wyżyć się — wyżywać się
1. «znaleźć ujście dla swoich zamiłowań, dla swojej energii itp.»
3. rowniez rzadko uzywam emotikonow, i nie wiem czy jest taki co zastepuje slowo “spierdalaj ode mnie”
marzec 31, 2008 o 10:40
Myślę Basiu, że cokolwiek bym tu nie napisała, właściwie, co tam ja, cokolwiek nie napisze tu jakaś płeć XX, to dla Ciebie i tak zawsze będzie to „płachta”.
Nie wiem tylko, czy od zawsze masz taką monotematyczną konstrukcję, czy może powinnaś zacząć jakieś plasterki sobie przyklejać?
EOT
marzec 31, 2008 o 10:45
@ Basia
@ gambit
Zamówić kisiel?
marzec 31, 2008 o 10:49
@Rozbawiony
musimy zrobić podobny hepening. Może ja zaczne, co?
- rozbawiony jest gupi jak dwa… gawrony.
[chociaż nie, one wciagaja za sznurek boczek na gałąź i dziubią]
- rozbawiony jest gupi jak dwa… [no nieważne. sens istotny].
marzec 31, 2008 o 10:50
@ Siedem
podejmuję rękawicę
- a Twoja mama nie umie bigosu gotować
marzec 31, 2008 o 10:51
@Wszyscy
Zmusiłem się z głodu do obejrzenia kostiumowego romansu “Pokuta”. Hell good movie. No palce lizać. Ktoś mi go chyba polecał.
marzec 31, 2008 o 10:54
@Rozbawiony
Padam na ziemię, robię żuczka, zwijam się embronalnie, chwytam ręką nogę od stołu, przebieram nogami obracając się wokół osi onej nogi jak cyrkiel. Wzbudza litość, nie?
- A GUZIK! ona niczego nie umie gotować. Pudło!
marzec 31, 2008 o 11:09
@ Siedem
Jak Ty mi guzik to ja Ci … pętelkę.
marzec 31, 2008 o 11:21
Siedem – z moja ulubiona aktorka ta Pokuta, tez zasysam i ksiazke kupilem;)
marzec 31, 2008 o 11:26
@Gierałt
Cianias. E-booka ściągnąć i w pracy wydrukować to jest coś w naszej drużynie.
marzec 31, 2008 o 11:27
@Fantazy
Czy tam Rozbawiony. Ktoś musi się poddać.
marzec 31, 2008 o 11:44
Siedem – nie, ksiazki to ja kocham tradycyjne, z okladka, pachnace swiarza farba, hmmm ;) Poza tym film po obejzeniu wywalam a ksiazki kolekcjonuje, wracam do nich, odkurzam na polce, sprobuj kiedys, polecam;)
marzec 31, 2008 o 11:47
Ja tez popieram kupowanie ksiażek, potem komus w ramach edukacji można dać, a taką drukowaną domowymi metodami to nie kazdy weźmie ;].
Siedem a ci rowerowcy to nie odpowiadaja pod telefonem. ;P
marzec 31, 2008 o 11:49
jesteście jacyś tacy oldskulowi. @J widocznie siedzą w magazynie na hali i skręcają rowery. sezon is sezon.
ps
ile się tlumaczy 1 film? bo pojawił się wczoraj vantage point z dvd. zatem sa angielskie napisy. co by moglo dawac nadzieje na polskie.
marzec 31, 2008 o 11:58
Ja jestem oldskulowy ale nie neguje wartości ebooków. Tylko że to wartość raczej w sensie wygody znajdowania informacji. A druk takiego ebooka mnie jakoś nie pociąga.
Mam nadzieje że przed 15 odbiorą i się dogadam z nimi może, choć watpie by przy cenie 1,5tyś dało się coś zejść z ceny albo zaproponować coś lepszego. No ale wątpliwości zasiałeś i nie wim czy kupować już dzisiaj w sklepie jak sie nie dodzwonie.
Co do filmu, to zależy od tłumaczy. Tłumaczenie filmów w dużej częsci lenie robią. Seriale tłumaczą w ciągu kilku/kilkunastu godzin, bo jest większe parcie, a z filmami najczęściej mniej ludziom zależy. Pewnie do końca tygodnia będą.
marzec 31, 2008 o 12:05
ja z nowinek (nie takich znow nowych) audiobooki toleruje, slucham w drodze do pracy, dzieki temu w tygodniu 2 ksiazki wiecej mozna przyjac;.
marzec 31, 2008 o 12:22
To wszystko na nic.
marzec 31, 2008 o 15:02
@8,66
http://zibi-zielonka.wrzuta.pl/film/7u196nivvu/
marzec 31, 2008 o 15:17
siedem BLAGAM NIE OBGLONDAJ. ile razy ma to napisac?
marzec 31, 2008 o 16:05
czego mam nie ogladac?
marzec 31, 2008 o 16:53
tego wintarzu. ugor.
marzec 31, 2008 o 17:28
a ogladaliscie “Ludzkie dzieci”?
marzec 31, 2008 o 17:41
ogladaliscie. okrutnie nie lubie tego majkiela kejna. film natomiast lubie, choc drugi raz nie obejrze. sa granice masochizmu.
marzec 31, 2008 o 17:54
nocoty! lubie kejna :)
to se obejrze, po raz pierwszy
marzec 31, 2008 o 22:01
eee, obejrzalam polowe tych “ludzkich dzieci” i mam ochote wyjsc z tego kina. Niepodoba mi sie, beznadziejny.