Oglądanie wlasności intelektualnej

marzec 16, 2008 Kategoria Pedwape

Jak już mamy na swoim kompjuterze własność intelektualną, to czasem jest ona spakowana w rary, co jest wyjątkowo denerwujące, bo trzeba rozpakowywać i czas tracić (czemu własność intelektualna jest spakowana, was nie powinno interesować, bo jest to zbędne do waszej nędznej egzystencji). Na szczęście inni wielbiciele własności intelektualnych zrobili na bazie najlepszego ;] plajera linuksowego = mplayera, odtwarzacz pod łidnołsa, co potrafi odtwarzać z rarów film, bez jego rozpakowania, ba odtwarzać potrafi nawet film który się obecnie ściąga, tylko potrzeba trochę pokombinować i mięć odpowiednio szybkie łącze.

Jako, że jest to soft użytkowy, dla ludzi leniwych, był też i przez takich zapewne tworzony, tak wiec brak mu ładnych kształtów, skórek z matką teresą czy księżną dajaną, są prostackie przyciski robione w jakimś klikalnym edytorze typu własność intelektualna wizual studio baj majkrosoft. Kto nie lubi prostoty, a woli się pierdzielić z rozpakowywaniem rarów i dobieraniem kodeków, jego wybór.

Jednak jak ktoś nie bardzo ma ochotę instalować różne kodeki, to polecam ten prostacki programik, który mi ułatwił życie pod łindołsem.

Jak by ktoś chciał być już super hiper mega sekstylionowym wymiataczem ściągaczem, to może nawet oglądać filmy, które ściąga w danym czasie. Aby osiągnąć ten wielki stopień wtajemniczenia, należy mięć łącze powiedzmy 2mbit i więcej o stabilnym transferze + trochę zdolności manualnych w klikaniu myszka ;].

Tak, więc Zaczynamy odpalając torrenta, jak widzimy, że mamy stabilna prędkość, co najmniej 150-200KB/s, to patrzymy na tych dzejpegów:

Pierwszy klik

torrent łan

Drugi multi klik

torrent tu

Screenów z klikania ołpen w plajerze nie będę wam dawać ;P.

Ten program jest pod łindołsa, vlc tez coś podobnego niby oferowało, ale nigdy się w to nie zagłębiałem, bo tego plajera nie lubię. Wersja jest łindołsowa tylko, więc sorry Basia ;].

Program poza tym, że odtwarza denerwujące rary to nie potrzebuje kodeków, bo ma je zintegrowane, bo nie bazuje na gównianym łindołs media plajerze i korzysta z ołpensorsowych kodeków dołączanych do mplayera. Wszystko prosto, prostacko i szybko, bez wodotrysków i zbędnego badziewia.

24 Komentarze dla “Oglądanie wlasności intelektualnej”

  1. tolep Napisł/a:

    wielkie mecyje…

    taki foobar2000 ma od daaawna w standardowej instalce obsługe archiwów (na wypadek gdyby ktoś sobie znalazł na przykład całą płytę audio własną intelektualnie w rar albo zip


  2. Siedem Napisł/a:

    Poza tym rary są ruskie a ruskich nie lubimy. Zawsze jest niebezpieczenstwo natkniecia sie na film czytany po rusku przez syntezator mowy.


  3. johndoe Napisł/a:

    rary sa najzajebistsze i swiadczą o jakosci. Tylko pozerskich rarów trzeba sie bać ;P


  4. Siedem Napisł/a:

    wczoraj chciałem jeszcze raz obejrzeć słiniego todda by byc sprawiedliwym wsrod narodow swiata a moze nawet polubic mjuzikale. ale jak mi sie ruski wlaczył z syntezatora to nie wiedzialem czego sie zlapac


  5. johndoe Napisł/a:

    a sprawdzałes tą stronę co ci na maila wysłałem? Tam są tylko ekopozytywne rary i ruskich syntezatorów nie uświadczysz.


  6. Basia Napisł/a:

    o ruskim golibrodzie napisalam w watku “chronionym haslem”, zreszta jak sie dokladnie przyjerzec to jest tam napisane “.ru”

    Wniosek – trzeba dokladnie czytac co jest napisane przy torencie


  7. Siedem Napisł/a:

    Tak. Teraz borykam się z problem czasu. Nie da się wszystkiego obejrzeć :) ale na to nie napiszesz e-buka.


  8. Basia Napisł/a:

    ja napisze – po co wszytsko ogladac? to jak zamawianie w restauracji calego menu [wszytskiego]. Zamiast blogiej sytosci i dobrego smaku, nudnosci.


  9. Siedem Napisł/a:

    będę uważał na przyszłość.


  10. Konrad Napisł/a:

    Hola hola Piotruś! Ależ akcje uświadamiającą nt. “mocy” torrencików robisz na tym blogu. Zachodzę w głowę co ci się stało, ale może dam temu spokój (?)

    Jesteś taki wspaniały i pr0, wszyscy podziwiają… ;]

    Ej, przy okazji, na irca już nie włazisz bo to wytwór komunistów? ;]


  11. maderock Napisł/a:

    Ale masakra, powiedzialbym hardcore werszyn.

    Ja naszczescie nie mam sraczki na sciaganie jakichs filmow, ogladam sobie najchetniej stare filmy z TV, jezeli juz na komputerze to mam duze watpliwosci a zazwyczaj sa to te same majace juz swoje lata filmy.

    No i poza tym ze nie lubie ogladac na komputerze to jest jeszcze cos takeigo jak serwowanie, tez srednio lubie jak sam sobie przyrzdzam, lubie jak ktos mi serwuje dlatego tez pusczanie na komputerze nie kojarzy mi sie dobrze.
    A jak juz to wole oryginaly a nie jakas tone plyt popisanych albo nie ktore sie potem walaja i niewiadomo co z nimi zrobic, swego czsu kupilem kilka filmow z gazet, po kilka zeta i tyle, ta forma najbardziej mi odpowida. Kupowanie filmow w normalnych wydawnictwch owszem ale tylko sprawdzone tytuly, chociaz tez sie czasem gryze, np. jakies super wydanie Obcego na 10 pllytkach za 300. Fajne ale jednak dalem sobie spokoj.

    I styka, z tego co widze do okola, te “Mgly”, “Indepedence Dej”, “Armagedon”, no to niczego nie zaluje ze nie widzialem w Kinie ze nie posralem sie przy zasysaniu.

    Ostatecznie jezeli jem zeby jesc to jest mi wszystko jedno prawie, no a jak sobie urzadzac uczte to z dobrymi trunkami.

    Pozdrowienia dla Basi, za porownanie kulinarne w 10 i uchwycenie sensu


  12. Siedem Napisł/a:

    Przedarłem się przez 5 filmów nie wartych pamietania tytułu, ale “Joshua” polecam. Prawdziwy hardcor w kategorii “trilier psychologiczny” o małym świrze wykańczającym własną rodzinę.


  13. johndoe Napisł/a:

    Komunisto conradzie zaiste jestem pr0, a torrenciki są najlepsiejszym pasożytem scenowym. Nadal jesteś za bardzo super pr0 by ssać z torrentów? ;P

    Na irca wejdę jak mi się życie znormalizuje, może nawet gg odpale, póki co monitoruj stan mojego istnienia na tym blogu ;P. Irc to wytwór zdecydowanie niekomunistyczny, bo zdecentralizowany.


  14. maderock Napisł/a:

    Oto co czek każdego burżuja który wykorzystuje własność fizyczna proletarjatu.

    http://tiny.pl/fsfr


  15. gambit Napisł/a:

    @Siedem
    >o małym świrze wykańczającym własną rodzinę<

    Dałabym głowę, że gdzieś to już dzisiaj widziałam???
    I dlaczego kurczę z jakimś blogiem mi się kojarzy?
    …hardcor Siódemka, faktycznie hardcor.


  16. Siedem Napisł/a:

    .


  17. Konrad Napisł/a:

    @johndoe: Życie znormalizuje?! Znaczy nareszcie znalazłeś, nierobie, pracę? Nie wierzę… ;P

    A i jestem mega uber pr0 bo ssanie powoli mnie w ogóle już przestaje wzruszać i nieważne teraz czy to srorencik czy serwer u cioci w Szwecji.

    Chociaż widziałem ten film co masz na swych artystycznych skrinszotach – Lars and the Real Girl – polecam bez dwóch zdań. Śmiem stwierdzić, że pomysł lepszy nawet od Juno.


  18. johndoe Napisł/a:

    Praca jest … co za banał ;]

    Właśnie nie zdałem sesji, po miesiacu walki, po setkach stron przeliczonych zadań i po 32148326432 odesłaniu mnie przez prowadzacego, żebym sie “douczył” Pani dziekan powiedziała, że mam wypierdalać i mi sesji nie przedłuży o 2 dni.

    Najsmieszniejsze i najbardziej żałosne jest to, że zadanie zrobiłem od a do z, ale na czternastościanie sieci odwrtotnej nie byłem w stanie pokazac 2 wektorów (na kartce papieru kurwa jego mać, kto mi tu jebnie na kartce ołówkiem czternastoscian to mu piwo dhlem wyśle). No to mnie gość odesłał, nie wiem króty raz, żebym przyszedł “kolejnego dnia, ale nie za szybko”, mówiąć “zadanie pan zrobił dobrze, ale musi mi pan wyjaśnić te wektory i bedzie ok” no i kurwa chuj już mu teraz nie wyjaśnie, pewnie za 2 semestry jak sie znowu spotkamy to mu wyjasnie.

    Tak więc moje życie znwou uległo normalizacji, normalizacji dokonała Pani dziekan stawiając mi wirtualną dwóje, której nie umiał mi dac gośc przez miesiąc, bo za bardzo lubi się znęcać i dopytywać.

    Jutro będe wiedział co dalej, tzn czy mam wpis na semestr i mam kredyt, czy nie mam i muszę żywić sie korą i zgniłymi liśćmi.

    Najbardziej mnie wkurwia, że cały miesiąc zmarnowałem na uganianie się za uj wie czym.

    Tego larsa obejrzec mialem z agnieszką, ale nawet czasu nie miała za bardzo bo ją na podyplomówce męczyli egzaminem, wiec pewnie sam se dzisiaj obejrze.

    Co do roboty, to ostatnio fajny epizod na moim wydziale sie zdarzył, otóż przyszli panowie z super hiper firm i powiedzieli, że paru studentów potrzebują. Ja jako pesymista powiedizałem, że nie idę bo wymagania będą mieli z dupy, a ten semestr jest jeszcze gorszy niż poprzedni więc żeby zapierdalac jak murzyn za fri dla kogoś to czasu nawet nie mam. No i kilku pionierów najlepszych z najlepszych poszło, no i okazało się, że ani firmy ani studenci tak naprawde się nie dogadali. Firmy żeby zachecić fizyków, bredziły wstępnie, że potrzebują myślących ludzi, że będą zadania typu projektowanie i optymalizacja sieci wifi/komórkowych pod względem zasięgu, ale jak przyszlo co do czego, to się okazało, że oni chca klepaczy kodu do c# i javy z 15letnim doświadczeniem. Gdy koledzy pytali się o projekty, którymi ich tam sprowadzono, wtedy panowie mówili “to już jest w późnej fazie wdrożenia i nie potrzebujemy już tam ludzi”.

    Ja straciłem miesiąc na walkę z ciałem stałym, moi koledzy na marzenia o tym że ktoś potrzebuje ludzi myślacych, a nie klepaczo-klikaczy kodu w wizual sztudio.


  19. maderock Napisł/a:

    Johndoe, no to masz juz pojecie o rynku, dopoki sam czegos nie wymyslisz i nie zatrudnisz sie to raczej glowne widoki sa na klepanie, zreszta taka jest prawidlowosc wszedzie. Po prostu taki swiat.


  20. johndoe Napisł/a:

    Wiem, dlatego ja wymagań jakichś nie z tej ziemi nie mam i wolałbym pracowac na swoim niż na cudzym.

    Za to część mlodych wykształconych wyborców po i lid z mojego wydziału, co to nigdy pracy w swym życiu nie zaznała, poszła do tych firm i z wielkim zdziwieniem i pretenjami wrócili. ;]


  21. XiazeLuka Napisł/a:

    Te, Dżon, a po co Ty ucinałeś sobie pogawędkę z Mrs. Dziekanowską? Trzeba było zdobyć zaliczenie 2 dni później i podrzucić indeks do sekretariatu, najlepiej bajerując jedną z tamtejszych lasek.
    Albo se samemu tróję wpisać, pokazać Dziekanowskiej i indeks “zgubić”.


  22. johndoe Napisł/a:

    Szanowny dr nie dałby mi zdawać bez stempla Mysys dziekan, wałki mniejszego kalibru mozna robic na początku sesji, ale miesiąc po, gdy prowadzący jest ścigany przez dziekan o zaliczenia, to już się wałków nie da robić.

    Już miałem z tym gościem takie przygody, wtedy mi sie udało jakoś to odpowiednio zakręcić, teraz mi się nie udało, świat sie raczej nie zawali, szkoda mi tylko tego miesiąca zmarnowanego, na łażeniu i słuchaniu czego to muszę sie jeszcze nauczyć, mimo że ludzie wcześniej nawet o tym nie słyszeli, że to jest wymagane. Tak więc wiedze z zakresu teorii ciała stałego pogłebiłem wyjatkowo i przy następnym podejściu pewnie bez problemu 4/5 dostanę, a poki co będę musiał żyć z tą bańką, która kala mój indeks.


  23. XiazeLuka Napisł/a:

    Acha, czyli branka do LWP Ci nie grozi.


  24. Geralt Napisł/a:

    john optymisto;)


Napisz Komentarz

... free counters