Krokodyle łzy Moniki Olejnik

luty 29, 2008 | Basia 9 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Monika O. rozpacza, że wraz zniknięciem koleżnaki dziennikarki z gazety Wprost Doroty Kani, która została odsunięta od pracy, świat, tym samym my, czytelnicy, pozbawieni zostaniemy przecieków z prokuratury, służb specjalnych i IPN. Kto nam odkryje kolejny życiorys, kto wytropi powiązania?

Jakież to przecieki pani Kania ujawniła podpowiada Monika O.:

- Asystent Tuska kopnął policjanta – donosiła na łamach “Wprost”. Tę tajną informację uzyskała w jednym z posterunków policji. ABW bada udział tajnych służb w interesach naftowych Krauzego – pisze “Wprost”. W artykule znalazło się zdanie: “Pamiętaj, że te pola są od federalnych – powiedział Kuna w rozmowie z Krauzem”. Kto dotarł do tej rozmowy? Dorota Kania. “Podwójne życie Bogusława” – tym razem dzielna dziennikarka dotarła do życiorysu redaktora naczelnego “Polityki” Jerzego Baczyńskiego. Za rządów SLD zniknął dokument demaskujący działania mafii paliwowej. Dziennikarka tropi więc mafię. Krauze miał nieformalne wpływy w rządzie – to tytuł jednego z artykułów we “Wprost”. Dorota Kania wiedziała o wszystkim, co się dzieje. Dzięki niej mogliśmy się dowiedzieć o przeszłości Stanisława Dobrzańskiego, o łapówkach, o układach, o tym, ile minut spędził w Marriotcie Janusz Kaczmarek. Wiedziała, z kim Krauze załatwiał posady w rządzie, wiedziała o związkach Jana Widackiego z przestępcami.

Pragnę uspokoić panią Monikę O. nadal są i będą ujawniane przecieki z prokuratury, czy policji, ale same ważne:

- kierowca prezydenta przekroczył dozwolną prędkość,

- istnieje dokument świadczący o zagłuszaniu telefonów pielęgniarek okupujących urząd,

- przygody laptopa Ziobry,

itd, itd

Porządni ludzie tacy jak pan Krauze, Widacki, mafie paliwowe, węglowe, mogą spać spokojnie. Nikt nie będzie ich ciągał po gazetach, nikt nie będzie pożądał informacji o nich.

.

Tagi: , ,

Po co są ograniczenia prędkości i inne przepisy ruchu drogowego?

luty 29, 2008 | Andrzej.A 40 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

ograniczenie prędkościJako uzupełnienie do mojego poprzedniego wpisu pt. “Ferrari w Warszawie”

No właśnie po co, a właściwie dlaczego?

Ponieważ większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z podstawowych praw fizyki. Taki jeden z drugim nie rozumie, że obiekt o masie około 1000 kg poruszając się z prędkością 100 km/h potrzebuje do zatrzymania się ściśle określonego odcinka drogi, oczywiście w ściśle określonych warunkach. Gdy warunki zmienimy to droga hamowania ulega zmianie (z reguły wydłużeniu). I nie pomogą najnowsze hamulce tarczowe z okładzinami ze spieków ceramicznych, nie pomoże ABS + TCS + cokolwiek innego co montuje się w nowoczesnych samochodach. Praw fizyki się nie przeskoczy. Energia zmagazynowany w poruszającym się z odpowiednią prędkością obiekcie musi móc się rozproszyć. Dla przypomnienia E=½*m*v^2 . Na rozproszenie tej energii potrzeba jakiegoś tam czasu, lub następuje wypadek i zniszczenie obiektu (to też jest forma rozproszenia tej energii).

Wypada przypomnieć tym wszystkim ekstremalnym wolnościowcom, że testy zderzeniowe jakim poddawane są samochody poruszające się po drogach mają miejsce przy prędkości 50 km/h. A samochody te z reguły mają możliwość poruszania się z prędkością maksymalną 3 albo i 4 razy wyższą. Tyle tylko, że trzeba być kretynem bez wyobraźni żeby jeździć swoim samochodem z prędkościami maksymalnymi. Podobnie jak “bohater” wypadku samochodu Ferrari pan Zientarski zachował się jak skończony kretyn (oczywiście przy założeniu, że to M.Zientarski był kierowcą w chwili wypadku).

Tagi:

Ptasiek

luty 29, 2008 | Siedem 22 Komentarze/y | Kategoria: Kultura

“Każda forma sympatii dla rosji jest dewiacją”

Lou Lou Dynastia Ming

 

sikorkaPracownicy rosyjskich służb socjalnych odnalazły 7-letniego chłopca, który potrafi się porozumiewać jedynie poprzez “piskanie” i “ćwierkanie”. To efekt działań jego matki, która wychowywała syna w ptaszarni, sztucznym środowisku stworzonym dla ptaków – pisze telegraph.co.uk powołując się na rosyjski dziennik “Pravda”.

Miejscowe władze stwierdziły, że zaniedbany chłopiec żył w małym dwuczęściowym pomieszczeniu otoczony klatkami z ptakami, karmą i ptasimi odchodami.

Chłopiec-ptak – bo tak został nazwany – nie rozumie żadnego ludzkiego języka. Porozumiewa się jedynie za pomocą pewnego rodzaju “świergotu” i trzepotania rąk.

Tagi: ,

Fundusze zdrowotne na nowo

luty 29, 2008 | Basia 5 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Jest podobno gotowy projekt reformy funduszy zdrowotnych. Nie wiadomo dlaczego Kopacz trzyma go w tajemnicy, że taki “Dziennik” musi docierać do niego, ujawniać.

W skrócie ma wyglądać to tak, że ma być “sześć niezależnych od siebie, regionalnych. Nasze składki zdrowotne będą trafiać do funduszu, który sami wybierzemy na podstawie katalogów ofert ubezpieczycieli.”

Intersujące jest umotywowanie: “Dla przykładu: fundusz X będzie oferował leczenie w renomowanej klinice kardiochirurgicznej z Zabrza, a fundusz Y kontrakty z prywatnym szpitalem ortopedycznym w Krakowie. Jeśli chorujemy na serce, wybierzemy raczej ubezpieczenie w funduszu X.

Czyli, mając zdrowe serce, a chore kolano wybiorę sobie fundusz z ortopedą, a za rok, miłość do Tuska i PO sprawi, że moje serce dostanie na ich widok arytmii, to leczyć, to moje serce, będzie musiał ortopeda?

Czy można swoje życie i zdrowie poukładac jak klocki lego?  Kopacz twierdzi, że można.

Dużo zdrowia :)

Narty w Zillertal

luty 29, 2008 | Andrzej.A 13 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste


Te zdjęcia pochodzą z poprzedniego sezonu, ale tam pod względem narciarskim nic się nie zmieniło. A ponadto w tym roku nie robiłem zdjęć.

Przeczytaj Całość »

Tagi:

Wielkanoc

luty 28, 2008 | Siedem 4 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste

wielka moc

Tagi:

Ferrari w Warszawie

luty 28, 2008 | Andrzej.A 114 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Dwóch “dziennikarzy” pożyczyło Ferrari w celu przetestowania i zrobienia materiału o tym pojeździe. Skutki znamy. Jeden trup na miejscu, jeden walczy o życie w szpitalu.

Ciekawią mnie następujące sprawy:

Od kogo “dziennikarze” pożyczyli ów pojazd? Bo tylko mentalność dresiarsko-bandziorska może skłonić kogoś do kupienia takiego pojazdu w Polsce a w szczególności na drogi w Warszawie.

Mam nadzieję, że firma ubezpieczeniowa odmówi wypłacenia odszkodowania za zniszczony samochód (jechali 200 przy ograniczeniu prędkości do 50) i że Zientarski junior razem z seniorem będą musieli zapłacić za ten pojazd.

Mam również nadzieję, że rodzina zabitego “dziennikarza” wystąpi z pozwem przeciwko rodzinie Zientarskich o odszkodowanie z powództwa cywilnego za śmierć syna, męża i ojca.

Mam nadzieję, że rodzina Zientarskich zostanie po tej operacji goła i wesoła.

Co wolno Wojewodzie

luty 28, 2008 | Basia 21 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

dokładnie - co wolno Prezydentowi.

Safian twierdzi, że Prezydent nie powinien miec prawa veta.

Zapomniała dodać – Prezydent Kaczyński Lech w szczególności, ani nikt o podobnej strukturze mentalno-poglądowej niezgodnej z wykładnią politpoprawną.

Tagi: , ,

Obywatele w służbie bezpieczeństwa

luty 28, 2008 | Loulou 5 Komentarze/y | Kategoria: Polityka

Jak wiadomo, Polska to już nie jakiś tam barak, nie jakaś ruska prowincja, tylko suwerenne, prężnie rozwijające się państwo z zawrotnym tempem wzrostu PKB na poziomie 5% rocznie, należace do NATO i UE, z przyjaznym ludziom rządem, który dzień i noc dba, by żyło się lepiej, wszystkim.

Po uświadomieniu sobie tych oczywistości w niejaką konfuzję może nas wprawić news z dziennika Dziennik, mowiący o tym, że obowiązku meldunku nie da się znieść. Uzasadnienie tej niemocy mówi wiele. Otóż nie można znieść obowiązku meldunku, ponieważ KONTRWYWIAD na to “nie pójdzie”. Aaaa, skoro aż kontrwywiad, no to chyba nie ma co stoić fochów tylko trzasnąć obcasami i się odm…, to jest ZAmeldować. Można się przy okazji również domyślić, gdzie jest właściwy ośrodek decyzyjny.

Wiele jest takich niemocy. Nie można lustrować, nie można prywatnie leczyć, nie można tylko prywatnie się ubezpieczyć i nie można kiwnąć palcem w bucie, bez nowego dowodu osobistego.

Nie można również wyjść z dziadostwa.

Komunizm w obronie Relgii.

luty 28, 2008 | johndoe 30 Komentarze/y | Kategoria: Osobiste

Nie pisałem trochę bo miałem sesje … i nadal ją mam, no ale nie ważne.

Nie piszę raczej o homełopatiach i perfekt dejach, bo takich zdolności zmyślania chyba nie mam, za to lubuje się w sprawach tyczących się mnie lub ludzi z mojego bezpośredniego otoczenia i tego tez się ten post.

Dzisiaj rozmawiając z moją mamusią dowiedziałem się, że ma dość spory problem w „swoim” gimnazjum, w którym jest dyrektorką. Sprawa po części dziwna, po części straszna, ale dobrze wpisująca się w komunistyczny polski system oświatowy i jego niemoc w radzeniu sobie z podstawowymi problemami, jak „odwieczny” problem postępu czyli prawa człowieka vs. Religia przez duże R.

Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , ,
... free counters