Krokodyle łzy Moniki Olejnik
Monika O. rozpacza, że wraz zniknięciem koleżnaki dziennikarki z gazety Wprost Doroty Kani, która została odsunięta od pracy, świat, tym samym my, czytelnicy, pozbawieni zostaniemy przecieków z prokuratury, służb specjalnych i IPN. Kto nam odkryje kolejny życiorys, kto wytropi powiązania?
Jakież to przecieki pani Kania ujawniła podpowiada Monika O.:
- Asystent Tuska kopnął policjanta – donosiła na łamach “Wprost”. Tę tajną informację uzyskała w jednym z posterunków policji. ABW bada udział tajnych służb w interesach naftowych Krauzego – pisze “Wprost”. W artykule znalazło się zdanie: “Pamiętaj, że te pola są od federalnych – powiedział Kuna w rozmowie z Krauzem”. Kto dotarł do tej rozmowy? Dorota Kania. “Podwójne życie Bogusława” – tym razem dzielna dziennikarka dotarła do życiorysu redaktora naczelnego “Polityki” Jerzego Baczyńskiego. Za rządów SLD zniknął dokument demaskujący działania mafii paliwowej. Dziennikarka tropi więc mafię. Krauze miał nieformalne wpływy w rządzie – to tytuł jednego z artykułów we “Wprost”. Dorota Kania wiedziała o wszystkim, co się dzieje. Dzięki niej mogliśmy się dowiedzieć o przeszłości Stanisława Dobrzańskiego, o łapówkach, o układach, o tym, ile minut spędził w Marriotcie Janusz Kaczmarek. Wiedziała, z kim Krauze załatwiał posady w rządzie, wiedziała o związkach Jana Widackiego z przestępcami.
Pragnę uspokoić panią Monikę O. nadal są i będą ujawniane przecieki z prokuratury, czy policji, ale same ważne:
- kierowca prezydenta przekroczył dozwolną prędkość,
- istnieje dokument świadczący o zagłuszaniu telefonów pielęgniarek okupujących urząd,
- przygody laptopa Ziobry,
itd, itd
Porządni ludzie tacy jak pan Krauze, Widacki, mafie paliwowe, węglowe, mogą spać spokojnie. Nikt nie będzie ich ciągał po gazetach, nikt nie będzie pożądał informacji o nich.
.
Jako uzupełnienie do mojego poprzedniego wpisu pt. “Ferrari w Warszawie”
Pracownicy rosyjskich służb socjalnych odnalazły 7-letniego chłopca, który potrafi się porozumiewać jedynie poprzez “piskanie” i “ćwierkanie”. To efekt działań jego matki, która wychowywała syna w ptaszarni, sztucznym środowisku stworzonym dla ptaków – pisze telegraph.co.uk powołując się na rosyjski dziennik “Pravda”.