Ulepszona (Zaczarowana)
Piękny film o miłości. I tyle. 96 pt. na 100 możliwych. Dobrze wydane pieniądze.
“Hołdem dla disnejowskiej tradycji jest także animowana kraina Andalazji, która (choć na ekranie widzimy ją tylko przez dziesięć minut) zaczęła powstawać na dziewięć miesięcy przed zdjęciami do aktorskiej części filmu. Użyto przede wszystkim tradycyjnych, w wielkiej mierze zarzuconych już technik ręcznie malowanej animacji, w celu uzyskania efektu „skondensowanego stylu Disneya”. James Baxter, legendarny animator z tego studia, był wzruszony. – To, co ujęło mnie w tym projekcie, to wrażenie nostalgii, ale bez mazgajstwa. Nu. Ja nie wiem. Ja się poryczałem jak norka tasmańska podczas finałowej sceny. Sceny pocałunku nieumarłej przez śmiertelnego. Jak zaczerpnęła powietrza to się normalnie popłakałem (jak norka tasmańska).
Animowany świat traktujemy jako całkowicie realny, z szacunkiem dla reguł, które w nim panują. Bo jest realny – zamieszkał na stałe w wyobraźni milionów ludzi. Pokazujemy coś nowego, a jednocześnie nie tracimy kontaktu z klasyką – mówi.”




Tego faktycznie w baśniach nie było. Odziana only w ręcznik Kopciuszek dosiada na oklep prawnika. Polecam. A i na to wszystko wchodzi brunetka (a jakże) narzeczonaPana prawnika.

styczeń 14, 2008 o 10:54
Motyw z “kreskowki i swiata ludzi” nic nie pobije “kosmicznego meczu”. Ten fragment zawiera gagi przy ktorych bym sie pewnie smiala – wyrazam nadzieje, ze bylo ich wiecej.
Ogolnie, na kolanach Bogu moge dziekowac, ze sa takie bajki dla dziewczynek i niech bedzie ich jak najwiecej, moga byc nawet glupkowate bardzo, byle by dziewczynki [dzieci] nie mialy ochoty po nich na zakup zestawu do stylizowania paznokci [zestaw od 6 lat]
ps. wiedze socjologiczna o ww zestawie dla dziewczynek nabylam drogą podrózy, inne takie cuda zwiazane z kontaktem z zywymi ludzmi opowiem nieco pozniej.
styczeń 14, 2008 o 11:48
Paczta, motyla noga: http://www.spieprzajdziadu.com
Skina Wam ukradli!
styczeń 14, 2008 o 15:07
eee. judeo-komuna.com i do tego są wtórni
styczeń 14, 2008 o 15:28
trajler
.
.
.
.
.
.
.
.
.
styczeń 14, 2008 o 15:30
styczeń 14, 2008 o 16:17
Uroda księżniczki chyba jest również animowana:
http://www.stopklatka.pl/filmowcy/osoba.asp?oi=25092
styczeń 14, 2008 o 21:38
A ten ksiądz to nasz Józefowicz?
styczeń 15, 2008 o 04:18
Disney, gdyby zyl to chyba pisalby na wpisza, co? Byl tropicielem komuny w holywoodzkim polswiadku. 100% walilby na wpisza sazniste epistoly.
styczeń 15, 2008 o 05:15
Trudno wyczuć gościa.
luty 5, 2008 o 14:56
Ciekawe jakie wrażenia macie z filmu “Ostrożnie pożądanie” (czyli “Se, jie” w wersji “native”)?
też o miłości, w wersji dalekiego wschodu.
Właśnie czy to była w koncu miłość, czy raczej samotność ?
luty 5, 2008 o 16:27
nie mamy. napisz nam jakie powinnismy mieć.
luty 5, 2008 o 16:38
7 wypowiada się w imieniu kolektywu, a nie jednostki. dlaczego?
czy brak wrażeń wynika z prozaicznej przyczyny nieoglądania “Se, jie” ?
luty 5, 2008 o 16:42
tak
luty 5, 2008 o 16:56
no to lepiej nie nastawiać wrażliwości na jakieś konkretny odbiór poprzez mówenie jakie mają być te wrażenia.
Jak już będą wtedy można pogadać.
A na film warto iść…
Można też pójść z kimś.
luty 5, 2008 o 17:40
[…] te kropki intuicje moja draznia.
luty 5, 2008 o 17:44
nie róbcie tu &^%%*%*%&*&*(*- bo …
luty 12, 2008 o 11:30
Nawrót do wątku filmowego —> „Ostrożnie pożądanie”.
Film dla tych , którzy lubią klimaty dalekiego wschodu (bez szybkich zwrotów akcji, bez błyskotliwych dialogów, za to pewien spokój, dystans).
Są sceny, w których seks jest typowo cielesnym zbliżeniem, wręcz przemocą. Jest też w tle samotność, tęsknota za bliskością…może nawet miłość (?).
Niezależnie od oceny fabuły, film zostaje w pamięci. Coś ma w sobie.
P.S. W Chinach film pokazano bez realistycznych scen erotycznych (chińscy cenzorzy wszystkie wycięli – w Polsce weszła do kin wersja pełna).
luty 12, 2008 o 11:37
mogli by tych chińskich wacków wielkosci palca nie pokazywac. litości.
luty 12, 2008 o 12:00
a taka wiedza skąd pochodzi? To, że średni wzrost w narodzie niski nie znaczy że inne akcesoria są w wersji mikro/ mini.
luty 12, 2008 o 12:35
inne akcesoria jak je raczysz nazywac mają jeszcze mniejsze niżby na to wskazywała nikczemna postura.
mam swoje źródła.
luty 12, 2008 o 12:44
no to koniec marzeń ;)
a tak mi się wyobraźnia rozwinęła
luty 12, 2008 o 12:45
no sorki
luty 12, 2008 o 12:46
jak nakręcą jakiś romans z ugandyjczykami to wrócimy do tematu.
luty 12, 2008 o 13:46
też masz swoje źródła? Specyficznie Uganda czy ogólnie afrykanerzy?
ale przecież nie liczy się wielkość tylko jakość
luty 12, 2008 o 14:07
na filmie godźilla mówili “sajz das meder”
luty 12, 2008 o 14:11
no i wiele z tego wyszło godźilli
rozmiar był, miał znaczenie i przytłoczył, przeraził oraz nie wpasował się w realia
luty 12, 2008 o 14:14
tak. taki chinczyk za to wpasuje sie nawet we wkład do długopisu.
luty 12, 2008 o 15:39
Oj taki sarkazm u Pana Siedem.
Zanim ktokolwiek bedzie sie wpasowywal, musi miec jeszcze w co.
Przeciez jeden z drugim nie chodzi po ulicach jako ten nygus; klejnoty ma zabezpieczone (stad rozmiar nie jest taki ewidentny a przez to nie jest kluczowy)
luty 12, 2008 o 15:47
jestem zmęczony ewangelizacją prawdy. niech zaświeci ciemność i obłuda. poddaję się i robię żuczka na wykładzinie.
luty 13, 2008 o 03:30
ech ty chinka… a bylas pod prysznicem z setka nagich chinczykow? no. ja tez nie bylem, ale znam takiego co o czyms takim slyszal.
mowie ci. strach.
luty 13, 2008 o 04:05
“też masz swoje źródła? Specyficznie Uganda czy ogólnie afrykanerzy?”
afrykanerzy, jako potomkowie holendrow, poslugujacy sie jezykiem afrikaans? taka srednia europejska norma… za to JAJA maja wielkie i MOSIEZNE.
luty 13, 2008 o 15:47
n0str0mO dzięki za korektę.
Fakt, po wrzuceniu hasła ludy Afryki wybór jest nieeeezwykle bogaty.
Ludy Afryki:
Abangowie; Afarowie; Agona ; Amharowie; Azande (plemię); Bantu; Bemba; Burowie (nowożytni); Buszmeni; Dinkowie; Fangowie; Felaszowie; Fellachowie; Fur (grupa etniczna); Gandowie; Guanczowie; Hererowie; Himba; Hotentoci; Hutu; Khoisan; Kikuju;Kongo (plemię); Kuszyci; Lotko; Malgasze; Masajowie; Mbundu; Nuerowie; Pigmeje; Somalijczycy; Surma (lud); Toposa; Tonga; Tutsi; Twa; Wodaabe; Xhosa; Zulusi’ Żuawi.
Ale raczej nie występują na tzw. dużym ekranie.